SZPIEG W KSIĘGARNI: “Instamama” Chantal Guertin – recenzja

literatura obyczajowa i współczesna recenzje

Odsłony: 11

Sądziłam, że ta propozycja wydawnictwa Lekkie to będzie właśnie lekkie,  przyjemne czytadełko, ale nie spodziewałam się, że do tego aż tak  mądre i motywujące. To urocza komedia romantyczna z Instagramem i książkami w tle, z sympatycznymi bohaterami  i ważnym przekazem dotyczącym życia w zgodzie ze sobą. Kiedy Kit Kidding mówi, że domaga się wolności wyboru, a ludzie mają prawo rozwijać się i dokonywać zmian, wcale nie żartuje.

 

Główna bohaterka bryluje na influencerskich eventach, promuje marki na Instagramie, bierze udział w projektach i kampaniach reklamowych. Ma wiele zobowiązań i zajęć, nie narzeka na brak zawodowych propozycji. Jest autorką książki “Na zawsze bez dzieci ” o aspektach  i radościach nieposiadania potomstwa, prowadzi grupy o tej tematyce, przemawia na konferencjach biznesowych, wspiera kobiety w prawie do takiego wyboru, bo kobieta może, ale nie musi być matką.

Jej osobiste życie nie jest jednak tak idealne i szczęśliwe jak wygląda to na zdjęciach zamieszczanych w mediach i opatrzonych stosownymi hasztagami.
Kit jest zamiłowaną czytelniczką, książki trzyma nawet w piekarniku, marzy o własnej księgarni w garażu, ma książkowe konto na Instagramie, ale nie za bardzo ma czas i energię na swoje pasje. Czuje, że coś jej umyka.
Sytuacja mocno się komplikuje, gdy Kit  poznaje Willa, mistrza kuchni, zajmującego się cateringiem, samotnego ojca ośmioletniej Addie. Relacje początkowo zawodowe zmieniają się w osobiste i choć między bohaterami jest trochę “zgrzytów”, to są  szanse na udany związek. Ale…
Pojawia się rozdźwięk między prywatnym życiem, a stylem lansowanym w mediach. Kit jest między młotem a kowadłem: gdy wybierze szczęście osobiste, straci wiarygodność swojej instagramowej marki. Czy jednak nie ma prawa do zmiany? Czy da się wszystko poukładać, a także rozliczyć z przeszłością?

Można się domyślać, że zakończenie będzie szczęśliwe, ale czy tego właśnie nie życzymy sympatycznym bohaterom po przejściach?
Zaprezentowany przez mnie opis fabuły trąci schematem, ale perypetie są dość ciekawe, a drugoplanowe postaci dorzucają swoje “trzy grosze”. Poświęciłam tej książce więcej czasu niż planowałam, bo jakoś trudno było się rozstać z niedoskonałą, a przez to nam bliską Kit Kidding i jej rozterkami.

“Instamama” to więcej niż tylko romans, czy komedia romantyczna.  To powieść o skomplikowanych relacjach międzyludzkich i emocjach;  o nowoczesnych kobietach, dająca wgląd za kulisy instagrama i marketingu, pokazująca, że “nie wszystko złoto, co się świeci” i motywująca do brania życia we własne ręce.
“Mamy tylko jedno życie, a odkrycie tego, kim naprawdę jesteśmy, kim chcemy być, może być bardzo trudne (….)
Domagam się wolności wyboru. Nie chcę potem żałować, że moje życie było inne niżbym chciała, bo bałam się, co inni o mnie pomyślą, albo że followersi przestaną mnie obserwować” ( s. 394-395)

Historia jest luźno oparta na własnych doświadczeniach autorki i trzeba przyznać, że  czuć w niej autentyczność i dużo pozytywnej energii.
Instamama Chantel Guertin może być świetną propozycją na urlopową, wakacyjną lekturę. Lekka, niebanalna, zabawna, wzruszająca, motywująca, taka w sam raz!

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Wydawnictwo Lekkie
Autor: Chantel Guertin
Tytuł; Instamama
Tłumaczenie: Marta Piątkowska
Data wydania: 27 kwietnia 2022
Liczba stron:340
ISBN: 978-83-67217-04-0

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *