PATRONAT MEDIALNY „Lato leśnych ludzi” Maria Rodziewiczówna – recenzja

literatura piękna patrornat medialny

Odsłony: 38

Lato w pełni. Ostatnie upały sprawiły, że nie miałam ani chęci, ani siły, by czytać. Jednak gdy się już zanurzyłam w leśnych ostępach i zbiornikach wodnych oraz gdy poczułam na sobie krople deszczu, od razu wracała ochota na czytanie. Co ciekawe książka, która przynosiła mi nieco chłodu w gorące dni, nie jest powieścią współczesną. Została wydana po raz pierwszy w 1920 roku. Zapraszam na recenzję powieści Lato leśnych ludzi Marii Rodziewiczówny.


Na kilka dni dołączyłam do tajemniczej kompani – Rosomaka, Pantery i Żurawia. Akurat przygotowywali się do wyprawy. Ich celem był wyraj. Początkowo niewiele mi to mówiło, ale ich entuzjazm, nieopisana radość zaraziły i mnie. Wkrótce razem z nimi i gromadką zwierząt ruszyłam w nieznane. Nie wiedziałam, co mnie czeka, lecz czułam, że będzie to niezapomniana przygoda. I nie pomyliłam się. Takiego urlopu jeszcze nie miałam! Ani w wersji życiowej, ani literackiej. „Las ożył – woła, gra! Bywajcie!”. (s. 21)

Wczesna wiosna. Kwiecień. Jeszcze chłodnawo, lecz na Polesiu przyroda budzi się do życia ze snu zimowego. W drewnianej chatce zbudowanej w lesie nad jeziorem miałam spędzić kilka następnych miesięcy aż do jesieni, stać się leśnym „ludziem”. Zaraz po przyjeździe Rosomak, Pantera i Żuraw rozpierzchli się tylko w sobie znanych kierunkach. Każdy z nich miał swoje ulubione miejsca i chciał naocznie się przekonać, co się w nich zmieniło.

Lato w lesie nad jeziorem to nie leżenie brzuchem do góry, opalanie się i pływanie. To nie wakacje. To ciężka i wytężona praca każdego dnia. Bohaterowie są prawdziwymi gospodarzami z tą różnicą, że ich gospodarstwo to las, jezioro, bagna, rzeka z całym bogactwem inwentarza. Mężczyźni łowią ryby, uprawiają ogród, zbierają leśne plony, pomagają przy sianokosach i żniwach. Udają się na piesze wędrówki, podziwiają przyrodę, pomagają zwierzętom i… ludziom. Każdy z nich oddaje się swojej przyrodniczej pasji. Wszyscy żyją zgodnie z rytmem natury oraz prawami boskimi. Pokochałam zwierzęcych towarzyszy leśnych ludzi – wiewiórkę Kubę, jeża Tupcia, krowę Hatorę, klacz Łataną Skórkę, a także węza wodnego Kisia. Zaintrygował mnie „domowy”. „Bo leśni ludzie znali zasady obcowania z naturą”. (s. 44)

Trójka przyjaciół las czyta jak najciekawszą książkę. To dla nich Alma Mater. Również dla ich nauczyciela Odworąża, a z czasem dla dwóch rekrutów. Jeden z nich to krewny Rosomaka, chłopak z miasta, który początkowo jest kompletnie zagubiony w puszczy i boi się wszystkiego. Pod opieką dorosłych szesnastolatek uczestniczy w procesie życia natury. Zdobywa wiedzę, nabiera doświadczenia, umiejętności, by w końcu zasłużyć na miano leśnego „ludzia” i nowe imię. „Damy ci listy polecające: ja do ryb i gadów, Żuraw do badylów, wódz do ptasiego rodu!”. (s. 129)

Powieść czytało mi się rewelacyjnie, choć akcja toczyła się niespiesznie. Bohaterowie przemówili do mnie swoją autentycznością. Ich emocje, pasje, miłość do przyrody, trudy leśnego bytowania stały się moimi. Byłam tam całą sobą i chciałabym być w wyraju naprawdę. Spędziłam lato w leśnej głuszy w doborowym towarzystwie – wśród pasjonatów przyrody, zwierząt domowych i leśnych. To były moje wielkie leśne wakacje!

Maria Rodziewiczówna napisała powieść, w której ukazała piękno i siłę Matki Natury oraz wykazała się dogłębną znajomością tematyki. Dobrze zna też tradycje puszczańskie i wiejskie. Na przykładzie mieszczucha pokazała, jaką ozdrowieńczą rolę na człowieka ma przyroda. Las to idealne miejsce na ucieczkę od miejskiego gwaru i cywilizacji. Mimo że powieść powstała ponad wiek temu, to jest wciąż aktualna. Moim zdaniem to najlepszy literacki podręcznik o życiu w lesie. Dodam, że książka jest pięknie wydana, a jej treść wzbogacają czarno-białe ilustracje.

Lato leśnych ludzi to idealna pozycja na lato, choć dobrze będzie się ją czytać także w pozostałe pory roku. Dla kogo? Dla miłośników przyrody, mieszczuchów, ludzi zapracowanych szukających odpoczynku na łonie natury. Każdy czytelnik poczuje magię lasu, choć nieraz pogryzą go komary.

Polecam, Marta Korycka
materiał chroniony prawem autorskim

Wydawnictwo: MG
Autor: Maria Rodziewiczówna
Tytuł: Lato leśnych ludzi
Data wydania: 15.06.2022
Ilość stron: 304
ISBN: 978-83-7779-790-7

Marta Korycka – absolwentka filologii polskiej i bibliotekoznawstwa z informacją naukowo-techniczną na UWM. Zodiakalna łuczniczka uwielbiająca niebieskości. Bardzo zawyża średnią czytelnictwa w Polsce i jest z tego dumna. Humanistka kochająca literki we wszelkiej postaci, kształcie, formie, kolorze etc. Ma wiele pasji, ale literki to ta główna, stąd literkowy blog o literkach cudzych i swoich. Czasami coś piśnie, gdy ją psiapsiółka Wena raczy nawiedzić. Ceni inteligencję i poczucie z humorem, uwielbia żonglerkę słowną i ogień. Cechy charakterystyczne: cm, pieprzyki, szkiełka.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *