WYWIADY:

WYWIADY:

Przeczytaj rozmowy z pisarzami oraz poznaj wiele osób z pasją! Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

RÓŻE PUSTYNI – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Hits: 41

Tunezja zawsze już będzie mi się kojarzyć z aromatem jaśminu. Nie ze słońcem, piaskami pustyni i oddechem Afryki, ale właśnie z jaśminowym zapachem.

 

Monastyr przywitał mnie ulewnym deszczem – I to ma być Afryka – pomyślałam, patrząc przez szklane ściany budynku lotniska. Spoglądałam zdziwiona na spienione, szerokie strugi wody płynące po ulicy. W końcu deszcz ustał, tylko pojedyncze krople spadały z drzew. Pchnęłam drzwi i… zachłysnęłam się dusznym, wilgotnym, gorącym powietrzem.

Wszystko wokół parowało, a wilgoć potęgowała ten jedyny w swoim rodzaju, słodkawo gorzki, niezapomniany zapach jaśminu.

Białe budynki z elementami mauretańskimi, palmowe aleje, słodkie daktyle i nieodłączne wszędzie dźwięki darbouki (tunezyjski instrument muzyczny) stanowiły swoisty klimat.

Darbuka-tunezyjski instrument muzyczny

Berberowie – rdzenni mieszkańcy południowej Tunezji są uśmiechnięci i niezwykle gościnni. A kolacja u Berberów, gdzie główną potrawą był oczywiście kuskus i arabski chleb, który sama piekłam w specjalnym piecu, na wolnym powietrzu pozostanie na długo w mojej pamięci.

Południowa Tunezja to dwa zupełnie różne krajobrazy. Rozciągają się tam bezkresne piaski Sahary, i ogromne wyschnięte solne jezioro Szatt el-Dżerid, oraz zielone oazy Douz, Kebili, Tozeur i Nefta. Tysiące palm daktylowych, uprawianych tutaj od wieków tworzyło charakterystyczny krajobraz.

Wysychające słone jezioro

Palmy w oazie

Kiedy o świcie wyjeżdżałam z nadmorskiej oazy Gabes, jeszcze nie wiedziałam, że te kilka dni na południu będą najciekawszymi chwilami spędzonymi w Tunezji.

Droga do Matmaty, wioski Berberów słynnej z podziemnych domów, wspinała się na wzgórza porośnięte pojedynczymi palmami. Wieś słynie nie tylko z niezwykłych zabudowań ale również z realizacji scen do filmu „Gwiezdne wojny”, które właśnie tutaj były kręcone.

Warsztat tkacki w Matmata

Matmata przypominała fantastyczny krajobraz księżycowy, zwłaszcza o zmroku, kiedy z otworów w ziemi unosiły się smugi dymu a promienie zachodzącego słońca wydłużały cienie. Domostwa ukryte w górach Dżebel Matmata są tak zamaskowane w gruncie, że prawie nic nie zdradza obecności podziemnych budowli. Do wykutych głęboko w skałach dziedzińców prowadzą wydrążone w zboczu wzniesienia tunele. Pomieszczenia mieszkalne, obory i magazyny znajdujące się wokół dziedzińca wykute są również w skale. Latem panuje tutaj chłód, a w zimne noce jest cieplej niż na zewnątrz. Ściany niejednokrotnie są ozdobione są symbolami dłoni i ryb, które według berberyjskich wierzeń, zapewniają szczęście i dostatek.

Magazyn zboża

Ksar na południu Tunezji

Niezwykłym przeżyciem był nocleg w miasteczku Medenine, w osobliwym hotelu. Był to osiemnastowieczny ksar, zbudowanych z pojedynczych ghorf – glinianych komórek w kształcie bochnów chleba, poukładanych obok siebie, jedna na drugiej. Ksary to dawne fortyfikacje obronne, które później  były wykorzystywane przez nomadów do składowania zboża. Dzisiaj niektóre ksary spełniają rolę wygodnych hoteli.

Widok na krainę kasrów

Z krainy ksarów ruszyłam do Douz, zielonej oazy na obrzeżu pustyni. Widok licznych palm, kwitnących krzewów, śpiewających ptaków i wielbłądów pasących się nad nawadniającymi kanałami wywoływał wrażenie raju. Ale to mylne wrażenie. Tutaj toczy się  nieustanna walka z piaskiem wdzierającym się do oazy od strony Wielkiego Ergu Wschodniego.

Droga prowadziła groblą przez wyschnięte słone jezioro. Wielki Szott jest to zwykle suchy, bezodpływowy zbiornik, wypełniający się wodą jedynie po ulewnym deszczu. Promienie słońca, migoczące kryształki soli i płaski jak okiem sięgnąć teren, powodują powstawanie fatamorgany.

Mieszkańcy są gościnni, na widok przybyszów uśmiechają się serdecznie, niejednokrotnie zapraszają do siebie częstując szklaneczką słodkiej jak ulepek, ale doskonale gaszącej pragnienie miętowej herbaty i oferują róże pustyni. Kamienne róże pustyni to zrośnięte ze sobą soczewkowate kryształy gipsu w kształcie płatków róży.

Róże pustyni

Nie omieszkałam kupić kilku takich róż, które wraz z kolorową glinianą darbuką stanowią miłą pamiątkę dni spędzonych na południu Tunezji.

Ostatnim przystankiem przed powrotem do cywilizacji była górska oaza Tamerza, położona w pobliżu malowniczego wodospadu i utworzonego wśród skał naturalnego basen z cudownie chłodną wodą. Kąpiel pod wodospadem, nocleg w uroczym hoteliku prowadzonym przez berberyjską rodzinę i lokalna kolacja zakończyły tę fascynującą tunezyjską podróż.

Wodospad w oazie Tamerza

Zachód słońca na południu Tunezji

 

Tekst i fotografie Danuta Baranowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Danuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

 

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Share
Close