WYWIADY:

WYWIADY:

Przeczytaj rozmowy z pisarzami oraz poznaj wiele osób z pasją! Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

POZNAJ SWÓJ KRAJ: RÓŻE Z RAJSKIEGO OGRODU – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Hits: 59

Gdy nadchodzą krótkie zimowe, mroźne dni i ziemię pokrywa śnieg, z przyjemnością wspominamy  słoneczne letnie miesiące. I mnie się zebrało na wspomnienia, kiedy z nieopatrznie strąconej na podłogę książki wypadła zasuszona róża. Ostrożnie podniosłam delikatny kwiatek, a przed oczyma przesunęła mi się pomarszczona twarz starego ogrodnika Bernarda. Wspomnienia odżyły nagle, jakby czas się zatrzymał w miejscu.

Pamiętam, że był to jeden  z tych wczesnoletnich dni, które od świtu zapowiadają burzę, upał od samego rana, duszne, ciężkie powietrze i zbierające się ciemne chmury na horyzoncie. I rzeczywiście w południe lunęło, ochłodziło się trochę i łatwiej było oddychać. Wracałam do domu i z ulgą myślałam o filiżance kawy i odpoczynku po męczącym dniu. Mijałam właśnie jakąś otoczoną murem posiadłość, kiedy uwagę moją zwrócił napis: Rosarium Brata Bernarda.  Słyszałam o tym kwietnym miejscu pielęgnowanym przez zakonnika, ale nigdy nie miałam okazji tutaj zajrzeć. Tego dnia postanowiłam obejrzeć te sławne róże.

Pchnęłam małą furtkę, nad którą rozrastał się krzak drobnych pachnących kwiatków i znalazłam się zupełnie w innych świecie. Zieleń, kwiaty, upojny zapach, który wydawała ziemia, po burzy, ptaki, cisza. Z boku stał biały domek, tonący, niczym chatka z bajki, w kwiatach i zieleni. Wszędzie królowały róże: pnące, bukietowe, parkowe, miniaturowe, królewskie. Mnóstwo gatunków, kolorów i zapachów. Tym piękniejsze, że w kroplach deszczu, wydawały się posypane jakby drobnymi diamentami.

Rosarium brata Bernarda. Krzewy różane

– Ileż to pracy wymaga, ileż zabiegów, podcinania, opryskiwania, ile zawijania na zimę krzewów, żeby nie zmarzły – przebiegło mi przez głowę. – Pewnie to armia ogrodników dba o ten wspaniały ogród – pomyślałam rozglądając się dookoła.

Jakże się myliłam. Po chwili spostrzegłam starszego, pochylonego na wspaniałym krzewem karminowo białej róży, starszego człowieka. Ujrzawszy mnie podniósł się z trudem i uśmiech rozjaśnił jego pomarszczoną, opaloną twarz.

– Widzę, że pani podobają się moje róże. O! Ta zakwitła po raz pierwszy. To rzadka odmiana zwana brylantową królową. Proszę spojrzeć jakie ma płatki, zupełnie inne niż wszystkie róże – mówił jak w natchnieniu wskazując na dwukolorowy, rzeczywiście śliczny kwiat.

Rosarium brata Bernarda. Róża dwukolorowa

– Jestem brat Bernard i to jest moje królestwo.

– I pan to wszystko sam?

–Tak, ja po prostu kocham ten ogród, i nie umiałbym już żyć bez swoich kwiatów – odpowiedział.

– Ależ to ogromnie ciężka praca – stwierdziłam.

– Ja zwyczajny jestem – usłyszałam – całe  życie byłem ogrodnikiem, najpierw w klasztorze, teraz tutaj na emeryturze. Stąd pochodzę i wieś mi podarowała ten domek w zamian za opiekę nad rosarium, bo ono kiedyś należało do dziedzicowej córki, ale to było dawno. Z tamtych czasów tylko ta biała róża została. Wszystkie inne już sam wyhodowałem. Dla kościoła, dla ludzi, ale przede wszystkim dla siebie je uprawiam. One są tak jak moja rodzina i przyjaciele. Te żółte przywiozłem z Czech od mojego przyjaciela, a te małe amarantowe z Rzymu – opowiadał – I jeszcze ta bladoróżowa, to najcenniejsza, bo jeszcze ręką mojej matki sadzona, daleko, w domu rodzinnym.

Róże brata Bernarda

Rosarium brata Bernarda. Odmiana Papageno

Zakonnik chwilę milczał a potem z uśmiechem zapytał.

– A wie pani, że ten kwiat uchodzi za najstarszą roślinę uprawianą przez ludzi? – Już na przełomie szóstego i siódmego wieku poetka Safona nazwała różę “Królową Kwiatów”. W Knossos na Krecie na “Fresku z Niebieskim Ptakiem” znajduje się malowidło róży mające około trzy i pół tysiąca lat.  A w Pekinie w cesarskich ogrodach wiele lat przed narodzeniem Chrystusa sadzono już te wspaniałe krzewy. Chińczycy uważali róże za kwiat, który może posiadać tylko cesarz. Za zniszczenie róży groziła śmierć  – opowiadał Bernard.

Zakonnik przerwał i zapytał.

– Napije się pani kompotu? Zaschło mi trochę w gardle. Jeżeli ma pani czas to opowiem jeszcze coś ciekawego. Nie często mogę rozmawiać o moich ukochanych kwiatach – uśmiechnął się i ciągnął dalej.

– Według różnych wierzeń i legend róża w wielu krajach jest innym symbolem. W chrześcijaństwie jest związana z Kultem Maryjnym. Pierwsze różańce wykonano z owoców róży, a następnie z drzewa różanego nasączonego wodą różaną. Muzułmanie wierzą, że róża powstała z kropli potu Proroka Mahometa. Według legendy hinduskiej, Lakszmi bogini szczęścia i bogactwa powstała z róży. W Grecji wierzono, że biała róża powstała w momencie, w którym  Afrodyta zrodziła się z morskiej piany, a czerwona zaś powstała z krwi Adonisa.  Perska legenda o koronacji róży mówi, że kwiaty zwróciły się do Boga o nowego władcę, ponieważ król Lotos doprowadził do wojny i oddał kraj najeźdźcom. Bóg wysłał kwiatom uzbrojoną w kolce białą różę. Lotos został wygnany, a Persja odzyskała wolność.

Rosarium brata Bernarda

Czas płynął nieubłaganie. Powoli zbliżał się wieczór. Chwilę jeszcze podziwiałam rozpięte na pergoli kwiaty, które przewijają się w legendach całego niemal świata i pożegnałam się ze starym ogrodnikiem.

– Proszę jeszcze chwilkę zaczekać. Zaraz wrócę – powiedział. Po chwili przyniósł przepiękny bukiet różnokolorowych róż.

– Niech je Pani weźmie, ja mam ich całe mnóstwo, a Pani ma miłość do kwiatów wypisaną na twarzy. Niech pani przypominają starego Bernarda.

Dziś już nie ma tamtego rosarium i nie ma brata Bernarda. Miejsce cudownego różanego ogrodu zajmuje budynek mieszkalny.

Róże w rosarium brata Bernarda

Wprawdzie tak urokliwego ogrodu jak rosarium brata Bernarda nigdzie nie znalazłam, ale należy podkreślić, że na terenie Górnego Śląska istnieje wiele ciekawych ogrodów różanych.

Jednym z nich jest wspaniałe rosarium w Parku Śląskim w Chorzowie, będące jednym z największych w Polsce, znanym w nie tylko Europie ale i w świecie. W katalogu wydanym w Indiach przez Hinduskie Towarzystwo Miłośników Róż, chorzowski ogród figuruje jako jeden z trzydziestu pięciu najpiękniejszych ogrodów różanych świata.

Park Śląski. Rosarium

W śląskim rosarium rośnie około trzydziestu tysięcy róż. Wśród równo przystrzyżonej trawy, na dużych kwietnikach w kształcie soczewek, pysznią się te wspaniałe kwiaty, przyciągając wzrok swoimi cudownymi barwami i upajając zapachem.

Park Śląski. Rosarium. Staw z kwitnącymi liliami wodnymi

Tu i ówdzie róże pienne, porastające altany i pergole stanowią piękny akcent i zachęcają do odpoczynku na ławeczkach ustawionych w cieniu pachnących różanych ścian.

Park Śląski. Rosarium. Pergola

Atrakcyjnym tłem dla barwnych kwiatów są żywopłoty, utworzone z krzewów iglastych i liściastych, oraz pięknie przystrzyżone tuje. Oczka wodne z kępami białych i różowych lilii wodnych, śpiew ptaków, oraz wiosenne koncerty żab, stwarzają niepowtarzalny klimat a wśród tysięcy pachnących róż, można odnaleźć spokój, równowagę i odpoczynek.

Park Śląski. Rosarium. Róża dwukolorowa

Park Śląski. Rosarium. Rzeźba Karlik i Karolinka

tekst i fotografie: Danuta Baranowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Danuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

 

(Visited 35 times, 1 visits today)

One Response to POZNAJ SWÓJ KRAJ: RÓŻE Z RAJSKIEGO OGRODU – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

  1. Jaga pisze:

    Czasem człowiek ukrył by się w takim zakątku. Cisza, zapach, śpiew ptaków czego więcej potrzeba. J

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share
Close