ROZWÓJ OSOBISTY: “DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się”, Magdalena Trus-Urbańska, recenzja

literatura popularnonaukowa, poradniki recenzje rozwój osobisty

Odsłony: 70

Czy wypowiedziane przez nas słowo dla każdego oznacza to samo? Lepiej mieć własne zdanie, czy powtarzać to, co mówi większość? A może czasem warto zamilknąć?
Jak być zrozumianym przez innych i czy to w ogóle jest możliwe?
Próby odpowiedzi na te pytania podjęła się psycholożka i trenerka biznesu, specjalistka w dziedzinie komunikacji i zarządzania sytuacjami kryzysowymi – Magdalena Trus-Urbańska -w swojej książce DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się.

Znajdziemy w niej króciutkie rozdziały inspirowane cytatami znanych ludzi, które stają się pretekstem do analizy konkretnych tematów, bliskich każdemu z nas. Ich wspólnym mianownikiem jest oczywiście porozumiewanie się.

Nie jest to jednak typowy poradnik czy rozprawa psychologiczna. Nie znajdziemy w nim gotowych wskazówek ani nawet podpowiedzi. Rozważania, choć do końca trudno je tak nazwać, dotyczą sytuacji, z którymi spotykamy się na co dzień. Znajdziemy w niej np. dywagacje na temat… milczenia. Wydaje się, że dla autorki jest to dość ważny problem, ponieważ wspomina o tym kilkukrotnie. Okazuje się bowiem, że – paradoksalnie – ma ono istotne znaczenie. „Zamilknąć, nie odpowiedzieć od razu, to nie znaczy nie wypowiedzieć się. Nie mieć stosunku do” (s. 98). W innym miejscu pisze, iż „w zamilczeniu (jaki piękny neologizm!), choćby na krótką chwilę, jest ogrom u ważności (s. 100), a w jeszcze innym przywołuje słowa J. Carrol »To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia«.

W kolejnym rozdziale mówi o przyczynach nieporozumień międzyludzkich wynikających z tego, że „Słowa potrafią namieszać” (s. 47). Zaraz jednak przewrotnie dodaje, że przecież nie musi dogadywać się ze wszystkimi ludźmi, a nawet … ze sobą, wszak „każda dieta musi być zrównoważona” (s. 27). Nie jesteśmy przecież jednakowi, równo przycięci.

Trzeba przyznać, że autorka ma niezwykle lekkie pióro, a od książki nie sposób się oderwać. Ja „połknęłam” ją w niecałą godzinkę.
Niewątpliwym plusem książki jest również jej szata graficzna. Zachęca już sama okładka, przedstawiająca fragmenty ludzkiej twarzy, połączone ze sobą w jakieś esy-floresy. Kilkanaście czarno-białych fotografii, wyraźny druk, a także dużo światła, sprawia, że aż chce się ją wziąć do ręki.

Czyta się z dużą przyjemnością, a w dodatku mamy w niej całkiem sporo miejsca na własne notatki i przemyślenia. A jest nad czym rozmyślać, bo w zasadzie każdy z poruszanych tematów wart jest naszej uwagi.

Takie jest moje zdanie, a Ty, Drogi Czytelniku, swoje musisz wyrobić sobie sam, „bo przecież najlepiej to w ogóle mieć własne zdanie (s. 95). Aby je jednak mieć, należałoby zapoznać się z książką, którą oczywiście polecam.

Tę dobrą książkę najtaniej kupisz TUTAJ

Beata Grzywacz
materiał chroniony prawami autorskimi

Wydawnictwo – Onepress

Autor – Magdalena Trus-Urbańska

Tytuł – DoSłownie. Rzecz o porozumiewaniu się.

Stron – 155

ISBN 978-87-283-5545-3

 

Beata Grzywacz – absolwentka filologii polskiej na UJ, wieloletnia nauczycielka, liderka kampanii Cała Polska Czyta Dzieciom, pomysłodawczyni Szkolnego Klubu Przyjaciół Książki, który prowadzi od 3 lat, autorka bloga „Tarnobrzeskie kobiety”. Lubi, gdy się coś dzieje, dlatego wciąż podejmuje nowe wyzwania – im trudniejsze, tym lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *