POCZYTAJ MI NA UCHO: „Liliowe opium” Julia Gambrot – recenzja audiobooka

audiobooki - recenzje literatura historyczna - audiobooki

Odsłony: 75

Coraz częściej po pióro sięgają lekarze. W zeszłym roku powieścią Różany eter zadebiutowała okulistka Julia Gambrot. Bohaterkami były trzy młode kobiety, które na początku XX wieku rozpoczęły studia medyczne. W najnowszej powieści Liliowe opium autorka oddaje głos arystokratce, która skończyła medycynę i podjęła swoją pierwszą pracę. Chce zostać chirurgiem i podtrzymać tradycję rodzinną. Mowa o Lilii von Schiller, która opowiada o autentycznych wydarzeniach znanych z kart historii i historii medycyny, tropi sekrety rodzinne i szuka swojego miejsca na ziemi w ramionach wymarzonego mężczyzny. Zapraszam na recenzję audiobooka Liliowe opium Julii Gambrot.

Akcja rozpoczyna się w przededniu Wielkiej Wojny. Do kliniki przychodzi młoda kobieta, która twierdzi, że jest nieślubną córką najstarszego brata Lilii, który zmarł w niejasnych okolicznościach. Ekscentryczna Helena pojawia się w arystokratycznym domu von Schillerów. Nie pasuje do niego. Ciekawość Lilii została pobudzona. Lekarka chce poznać rodzinne sekrety skrywane od lat. „Ktoś musi ukrywać prawdę i dojdę do tego, kto to jest i dlaczego to robi”. Tymczasem w mieście giną młode kobiety. Lilia zostaje zamieszana w śledztwo…

Minęły czasy, kiedy mężczyźni mieli coś do powiedzenia. Kobiety wykonują „męskie” zawody. Między innymi są lekarzami i bardzo dobrze sobie radzą w kitlu i ze skalpelem w ręku, pomagając chorym. Arystokratka uważa, że wykonuje Najpiękniejszy zawód na świecie, chociaż wiąże się to z codziennym widokiem różnych wydzielin ludzkiego ciała i zapachami, bo prawdziwa medycyna „pachnie”. Lilia niesie pomoc każdemu potrzebującemu. Stale dokształca się, zdobywa wiedzę o nowych lekach i metodach leczenia. Medycyna to jej pasja.

Autorka do powieści płynie wprowadza kilka różnych wątków i splotła je ze sobą w barwny warkocz, przewiązując go wątkiem romantycznym. Zaczyna od swego podwórka. Na każdym kroku widać znajomość medycyny i jej historii z początku XX wieku. Sugestywne opisy zabiegów i operacji, badania pacjentów i stawiania diagnozy działają na wyobraźnię i zmysły, zwłaszcza na węch. Scena ratowania kobiety zranionej rogiem krowy, nastolatki w dzielnicy biedy oraz wizyta w szpitalu psychiatrycznym najbardziej zapadły mi w pamięci. Miłośnicy historii medycyny będą usatysfakcjonowani bogactwem przykładów, opisem rozwoju medycyny i ludzi dla niej zasłużonych. Niektórych świat medyczny może przytłoczyć lub nużyć, a nawet przerazić, dlatego ta powieść nie jest dla każdego.

Zachwyciła mnie znajomość realiów, która tworzy wiarygodne tło historyczne. Wiernie odmalowane epoka la belle epoque przeniosła mnie w czasie do 1914 roku. Nad Europą zbierają się czarne chmury. Wybucha Wielka Wojna. Autorka zgrabnie wplotła do powieści prawdziwe informacje o froncie wojennym – można śledzić ruchy wojsk, dowiedzieć się o najważniejszych bitwach, użyciu broni chemicznej i warunkach panujących w okopach. Nie szczędzi przy tym prawdy o okaleczeniach fizycznych żołnierzy, neurozie wojennej, grypie hiszpance. Lilia martwi się o swojego brata, męża Róży, który walczy na froncie. Wojenna rzeczywistość jest szara, biedna i smutna, dotyka zwykłych ludzi i arystokratów. Kawa z żołędzi nikogo nie dziwi.

Podobnie jak w Różanym eterze, tak i w Liliowym opium autorka wprowadziła wątek kryminalny. Zabójstwa są wyjątkowo brutalne. Seryjny morderca zabija w ten sam sposób. Nie zostawia śladów. Jest nieuchwytny. Jedną z ofiar jest pielęgniarka. Niebezpieczeństwo grozi także samotnej lekarce. Mroczny, gęsty klimat otacza Lilię, a słuchacz dostaje kryminał retro, a dla kontrastu wątek romantyczny. Twardo stąpająca po ziemi Lilia von Schiller w końcu wychodzi za mąż. Chce kochać i być kochaną, pragnie dziecka, ma prawo do szczęścia. Autorka pokazuje różne oblicza miłości, trudy małżeństwa, romanse, mezalianse, skandale, miłosne rozterki i bawidamków. „Będziemy na zawsze razem, kiedy przyjdzie na to pora”.

Wielowątkowa powieść podejmuje tematykę kobiet w świecie zdominowanym przez mężczyzn – ich walkę o prawa, marzenia, szacunek, równe traktowanie. Lilia nieraz słyszała docinki, była źle traktowana przez kolegów po fachu. Pozycja należna arystokratce nie przystawała wówczas do pewnych rzeczy. Jej postać nieco mnie irytowała, zwłaszcza w sferze prywatnej, bo jako lekarka była fachowcem. Wiedziała, a po chwili nie wiedziała, czego chce. Zarzekała się, a potem łamała swoje obietnice, jakby była niedojrzała emocjonalnie i przedkładała siebie nad innych. To ona opowiada o wydarzeniach.

Akcja powieści trwa kilka lat, a audiobook ponad 18 h. Nie da się go przesłuchać od razu, trzeba zarezerwować kilka jesiennych wieczorów, by wczuć się w klimat i przenieść w czasie. Pomoże w tym niezawodna lektorka Ilona Chojnowska, która przeprowadzi słuchacza przez trudy wojny i zmiany obyczajowe, ukaże realia życia i tło społeczno-obyczajowe, przedstawi odkrycia w medycynie.

Skosztujcie Liliowego opium, mocno się zaciągnijcie. Zasłuchajcie w audiobooku i delektujcie się fabułą. Przekonajcie się, jak inny był świat przed stu laty, na jakim poziomie stała medycyna, co się działo na froncie wojennym. Razem z bohaterką spełniajcie marzenia, dążcie do celu, odkryjcie tajemnice rodzinne i znajdźcie zabójcę kobiet. Posłuchajcie o podejmowaniu trudnych decyzji i ich dramatycznych konsekwencjach, o fałszywych pozorach, dawaniu drugiej szansy i przewrotnym losie.
Tę powieść w wersji audio najtaniej kupisz TUTAJ

Polecam, Marta Korycka
materiał chroniony prawem autorskim

Tablety PC - zobacz na Ceneo.pl

 

 

Tytuł: Liliowe opium
Autor: Julia Gambrot
Czyta: Ilona Chojnowska
Czas trwania: 18 h 10 minut
Wydawca: Storybox.pl
ISBN: 978-83-8194-739-8

Marta Korycka – absolwentka filologii polskiej i bibliotekoznawstwa z informacją naukowo-techniczną na UWM. Zodiakalna łuczniczka uwielbiająca niebieskości. Bardzo zawyża średnią czytelnictwa w Polsce i jest z tego dumna. Humanistka kochająca literki we wszelkiej postaci, kształcie, formie, kolorze etc. Ma wiele pasji, ale literki to ta główna, stąd literkowy blog o literkach cudzych i swoich. Czasami coś piśnie, gdy ją psiapsiółka Wena raczy nawiedzić. Ceni inteligencję i poczucie z humorem, uwielbia żonglerkę słowną i ogień. Cechy charakterystyczne: cm, pieprzyki, szkiełka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *