POCZYTAJ MI NA UCHO: “Baśnie” Hans Christian Andersen – recenzja audiobooka

audiobooki - recenzje lektury szkolne - audiobooki literatura dla dzieci i młodzieży - audiobooki

Odsłony: 319

 Od klasyki nie uciekniemy, zresztą zawsze warto po nią sięgać. Tym razem “na ucho”  dla dzieci małych i dużych, a także dla wszystkich dorosłych – proponujemy zbiór wartościowych, ponadczasowych baśni Hansa Christiana Andersena wydany przez Storybox. Koniecznie posłuchajcie!

Wszyscy znamy Hansa Christiana Andersena przede wszystkim jako autora baśni. Tymczasem duński pisarz nie tworzył tylko i wyłącznie dla dzieci,   robił  to niejako “dodatkowo”,  poza tym uważał, że  jego baśnie są jak pudełka – dzieci oglądają opakowanie, a dorośli powinni zajrzeć do wnętrza. Zdecydowanie tak jest, bowiem utwory Andersena mają swoje głębokie znacznie, wręcz niekiedy “drugie dno”.

Na pewno te piękne teksty by nie powstały, gdyby nie  to, co w małym Hansie Christianie “zaszczepili” jego ojciec i babcia. Choć rodzina Andersenów wiodła skromne, proste, wręcz ubogie życie, nie pozbawione trudów i trosk,  to  zawsze było tam miejsce na książki, marzenia i opowieści. Ojciec czytał synowi baśnie Lafontaine’a i te z “tysiąca i jednej nocy”, snuł przeróżne historie, potem w zaczarowany świat baśni wprowadzała  wnuka babka, która była dlań jak dobra wróżka. Do tego doszło  zamiłowanie do piękna kwiatów, ogrodów, a także do teatru i muzyki.
Droga Andersena, aby zdobyć wykształcenie i  pracę była długa i wyboista, wycierpiał wiele upokorzeń i głodu.  Jego biografia jest naprawdę ciekawa, a on sam może stanowić wzór człowieka zdeterminowanego w dążeniu do spełnienia marzeń. W końcu udało się je ziścić.

W literackim dorobku Andersena  są wiersze, opowiadania, dzienniki, sztuki teatralne i powieści (np. Improwizator), ale to właśnie baśnie przyniosły mu międzynarodową sławę. Przetłumaczono je na ponad 80 języków, trafiły  do kanonu literatury i na listy szkolnych lektur, a sam Andersen  został patronem ulic, szkół, teatru. Jego imię nosi słynna lista najlepszych książek dla dzieci i młodzieży, a także nagroda przyznawana autorom i ilustratorom książek.
Ze świecą szukać kogoś, kto nie słyszał tego nazwiska i nie zna choć jednej baśni.

Jakież są atuty utworów Duńczyka? Cechuje je prostota i piękno języka,  ogromna siła wyobraźni, szczególna atencja dla przedmiotów i roślin, wrażliwość na cierpienie i krzywdę,  współczucie dla najsłabszych, pokrzywdzonych, biednych.  Obecny jest temat śmierci oraz zakorzenienie baśni w tradycjach chrześcijańskich. Morał, czy przestroga podane są niemal na tacy.
Bohaterami są często sieroty, dzieci, starcy, a także kwiaty, zwierzęta, zabawki, figurki (słowik, stokrotka, piłka, bąk, imbryk, kalosze…). Wady i przywary zostają ośmieszone, napiętnowane, a dobre cechy –  postawione im w kontraście. Oczywiście dobro, sprawiedliwość, uczciwość zawsze zwyciężają, zło zostaje pokonane, ukarane. Autor wiele czerpał ze wspomnień i własnych doświadczeń oraz obserwacji, opisywał to, co było mu dobrze znane. Opowiadał o codzienności, zwykłych ludziach, ich problemach i uczuciach dodając do tego szczyptę fantazji, niezwykłości, a także humoru.

Na płycie znajdziemy obszerny zbiór baśni, jest ich bowiem aż 45. Wśród nich oczywiście te najbardziej znane, jak Królowa śniegu, Calineczka,  Księżniczka na ziarnku grochu, Słowik, Nowe szaty cesarza, Dziewczynka z zapałkami, ale też te mniej znane ( a niektóre może i wcale) np. Coś, Pod starą wierzbą, Len,  Listek z nieba, Cień, Kwiaty Idalki, Rzecz całkiem pewna, Bąk i piłka…
Każdy może znaleźć tu coś dla siebie – coś do powspominania z dzieciństwa, coś całkiem dla siebie nowego, a także coś, co niewątpliwie pojawi się jako lektura w szkolnej edukacji. Dzieci zasłuchają się w  przejmujących, fantastycznych opowieści, a dorośli wyniosą nieco więcej, zgodnie z zamierzeniem autora, z tych utworów o wielkiej wartości wychowawczej.
Zamieszczono tu utwory w klasycznych tłumaczeniach Cecylii Niewiadomskiej, Franciszka Mirandoli i Wacława Berenta. Trochę niekiedy brzmią zbyt arachaicznie, ale warto zapoznać się z takim językiem baśni, jakie czytali jeszcze nasi dziadkowie…

Lektorem Baśni Andersena jest Krzysztof Plewako-Szczerbiński, aktor teatralny, filmowy i serialowy,  który udziela się również  dubbingując postaci w filmach rysunkowych i grach komputerowych. Szczerze przyznam, że nie przepadam za jego sposobem czytania, wyczuwam niekiedy przesadną emfazę.  W niektórych utworach jednak wydaje się to całkiem na miejscu, zwłaszcza, jeśli chodzi o literaturę przeznaczone dla dzieci, które często gustują w zupełnie innej formie podawania tekstu niż dorośli. Zapewne są też słuchacze, którzy lubią słuchać tego lektora, a jeśli nie – cóż,  dla tak bogatego zbioru baśni można przecież zrobić wyjątek. Zapraszam do kuferka z baśniami.

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Hans Christian Andersen
Tytuł: Baśnie
Krzysztof Plewako-Szczerbiński
Czas trwania: 14 godzin 37 minut
ISBN : 978-83-8194-380-2
Wydawca: Storybox.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *