WIETNAM W DESZCZU – CZ. II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

fotoreportaż z podróży

Odsłony: 1214

brama boczna
brama boczna

W ubiegłym tygodniu  śledząc podróżniczą relację Danuty Baranowskiej czytelnicy mogli dzięki wyobraźni popływać dżonką i schronić się przed deszczem w malowniczej jaskini. Dziś zapraszamy na dalszą część tej wspaniałej wyprawy.

Wszystko, co piękne, szybko się kończy, tak i droga przez niesamowicie spektakularną jaskinię skończyła się zbyt prędko. Miałam ogromną ochotę zostać w tym niezwykłym miejscu dłużej, ale było to niemożliwe, jeżeli chciałam zwiedzić tego dnia historyczną siedzibę cesarzy Nguyen.

deszcz za oknem
deszcz za oknem

 Wylot jaskini znajdował się na zboczu skał, a na przystań, gdzie czekały łodzie, prowadziły strome, śliskie schody. Deszcz przestał padać, ale zachmurzone niebo nie dawało nadziei na słońce.

brama boczna
brama boczna

I rzeczywiście, kiedy tylko autobus zatrzymał się przed Imperial City w Hue deszcz rozpadał się na nowo z jeszcze większą siłą. Byłam już i tak mokra, więc nie robiło na mnie to większego wrażenia. Otulona peleryną przekroczyłam bramę historycznej siedziby cesarskiej, z jej pałacami, sanktuariami, ogrodami i Zakazanym Purpurowym Miastem.

Główna brama
Główna brama
cesarskie miasto
cesarskie miasto

Imperial City mimo zniszczeń wojennych, swoim rozmachem, świątyniami, bramami i zachowanymi śladami świetności, sprawia kolosalne wrażenie. Cesarskie miasto zostało wybudowane na ogromnym kwadratowym terenie, o boku długim na dwa kilometry. Miasto słynące z wielu wspaniałych bram, na których do dzisiaj widnieją kolorowe niezwykłej urody malowidła i rzeźbienia, otoczone jest grubym, wysokim murem i fosą z wodą, zamieszkałą przez ozdobne karpie.

zdobienia na szczycie budynku
zdobienia na szczycie budynku
ozdobne karpie
ozdobne karpie

Na jednym z dziedzińców, tuż przed wejściem do świątyni stoi posąg złotego cesarskiego smoka. Smok posiada u łap pięć pazurów, co świadczy o królewskim pochodzeniu. Zwykłe smoki posiadają cztery pazury. Ustalenia o pazurach smoków pochodzą z Chin a dynastia Nguyen kontynuowała te zalecenia i smoki o pięciu pazurach zdobią cesarską porcelanę, meble, hafty, malowidła i rzeźby naścienne oraz inne dekoracje.

złoty smok
złoty smok

Purpurowe Zakazane Miasto to część Imperial City, gdzie wstęp miała tylko rodzina cesarska. To pałace matek, babek, sióstr i nałożnic cesarskich. Tutaj najbardziej dała się we znaki wojna wietnamska i z pięknego kompleksu zostały ruiny. Ale i pozostałości: czerwony mur, dziedzińce, fontanny, baseny i ogrody świadczą o dawnym splendorze tego miejsca.

zakazane purpurowe miasto
zakazane purpurowe miasto

Deszcz nie ustawał, a mokre terakotowe płytki, którymi były wyłożone dziedzińce prezentowały się tak jakby je niedawno ułożono. Zieleń skąpana w deszczu podkreślała niezwykły urok Imperial City. W jednym z doskonale zachowanych pomieszczeń wyeksponowano pałacowe meble, ceramikę oraz portret cesarza. Przed budynkiem stał niewielki buddyjski ołtarz. Wszędzie w zadaszonych miejscach, w wielkich i mniejszych popielnicach paliły się kadzidełka.

ołtarz na dziedzińcu
ołtarz na dziedzińcu
popielnica z kadzidełkami
popielnica z kadzidełkami
meble cesarskie
meble cesarskie

Mimo, że Cesarskie Miasto nie jest zachowane w całości to pozostała część robi olbrzymie wrażenie, nawet mimo deszczu. Można tutaj godzinami spacerować podziwiając pięknie zdobione, kolorowe budynki, rzeźbione bramy, wędrować po czarujących zakątkach, i odpoczywać w cieniu starych drzew nad urokliwymi zbiornikami wodnymi.

ogród w zakazanym mieście
ogród w zakazanym mieście
pawilon w ogrodach
pawilon w ogrodach
płytki na dziedzińcu
płytki na dziedzińcu

Tekst i fotografie: Danuta Baranowska
materiał chroniony prawem autorskim

danusiaDanuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

1 thought on “WIETNAM W DESZCZU – CZ. II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *