POCIĄG DO… DOBREJ LITERATURY, czyli “Charlie Ciuch-Ciuch” Beryl Evans – recenzja

życie i pasje

Odsłony: 1250

Charlie-Ciuch-CiuchOpowieść o przyjaźni parowozu i maszynisty stanowi literacką perełkę, a zarazem wydawniczą ciekawostkę. Co oznacza zamieszczona na okładce tajemnicza rekomendacja mistrza literatury grozy? Poznajcie Charliego Ciuch-Ciuch, wyjątkową lokomotywę.

Wiele dzieci lubi opowieści o pociągach, fascynuje się kolejnictwem, o czym świadczy chociażby ogromna popularność serialu animowanego Tomek i przyjaciele o przygodach sympatycznych lokomotyw z wyspy Sodor, opartego na serii książeczek The Railway Series, napisanych przez Wilberta Awdry’ego, czy serii Stacyjkowo.  Słynna Lokomotywa Juliana Tuwima od pokoleń stanowi “żelazny” (nomen omen) punkt kanonu literatury dziecięcej.  Teraz do literackiej rodzinki kolejowej dołącza nowy bohater : Charlie Ciuch- Ciuch.

Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka ukazała się  kultowa opowieść z 1942 r. o parowozie Charlie’m i maszyniście Bobie, pióra niejakiej Beryl Evans. Opracowanie graficzne wzorowano na oryginalnych ilustracjach Neda Damerona. Tłumaczenie przygotowała Maciejka Mazan. Takie “perły z lamusa” bywają rewelacyjne.

Charlie Ciuch-Ciuch -parowóz typu Big Boy 402, kursował ma trasie z St. Louis do Topeki.  Prowadził go maszynista Bob Brooks..  Gdy charakterystyczny dźwięk gwizdka oznajmiał zbliżanie się pociągu, dzieci wybiegały na podwórka, by mu pomachać. Charlie  nie był zwykłą ciuchcią, okazało się bowiem, że potrafi mówić, śpiewać, okazywać uczucia. Zaprzyjaźnił się z Bobem. Pragnął  pędzić pod błękitnym niebem do końca swych dni, to sprawiało, że czuł się szczęśliwy. Niestety, przyszedł czas na zmiany w przedsiębiorstwie kolejowym Mid-World. Wprowadzono nowe maszyny spalinowe, a starego poczciwego Charliego odstawiono na “emeryturę”, na boczny tor, gdzie powoli rdzewiał  i umierał z bezczynności i rozpaczy.  Gdy w kryzysowej sytuacji znów się przydał, podarowano mu drugie życie. Mianowicie zaangażowano do wożenia dzieciaków w wesołym miasteczku.

To piękna, wzruszająca opowieść o przyjaźni, wierności, szacunku, starości,  szczęściu, o potrzebie poczucia, że jest się potrzebnym.  Warto ją poznać i zastanowić  się, czy i współcześnie zbyt łatwo nie pozbywamy się starych, wysłużonych przedmiotów, czy nie odsuwamy pochopnie wiernych przyjaciół w pogoni za nowością.

Książka została elegancko wydana, w twardej oprawie, w złoto-brązowej kolorystyce.  Ilustracje są utrzymane w starym stylu. Tylko uśmiech i inne miny narysowanego Charliego wydają się nieco przerażające, zwłaszcza dla wrażliwych małych odbiorców.

“Gdybym kiedykolwiek napisał książkę dla dzieci, to dokładnie taką, jak ta!” –  tak oto  tę niewielką  publikację dla najmłodszych czytelników rekomenduje Stephen King – mistrz literatury grozy, autor słynnych horrorów, powieści sensacyjnych i fantastycznych.  Historia Charliego Ciuch-Ciuch  bardzo go poruszyła, jak też jednego z bohaterów jego Mrocznej wieży  – czytamy w nocie wydawniczej.
Tym, którzy znają twórczość Kinga, a szczególnie wspomniany  cykl Mroczna wieża być może zapali się czerwone światełko…

Przyznaję – dałam się nabrać.  Dopiero, gdy szukałam informacji o autorze książki, okazało się, że Beryl Evans nie istnieje, a historię parowozu napisał osobiście Stephen King!  Czytelnicy znajdą ten tekst w trzecim tomie Mrocznej wieży: Ziemie jałowe.

Wydanie książki dla dzieci było elementem kampanii promocyjnej filmu na podstawie sagi.
W lipcu 2016 r. na konwencie San Diego Comic-Con zorganizowano spotkanie autorskie, gdzie w rolę fikcyjnej Beryl Evans wcieliła się aktorka. Zaś w listopadzie dzięki wydawnictwu Simon & Schuster Charlie Ciuch-Ciuch trafił do regularnej sprzedaży.

Po co taka mistyfikacja, skoro i tak potem odkrywa się wszystkie karty? Czy gdyby na okładce książki dla dzieci widniało nazwisko Stephena Kinga jako autora, to zniechęciłoby potencjalnych nabywców, obawiających się budzących grozę treści? A może na odwrót – byłby to skuteczny wabik? Trudno powiedzieć, kwestia do dyskusji.

Niemniej  tym sposobem otrzymujemy wydawnicze “dwa w jednym” –  wartościową, wzruszającą opowieść o przyjaźni skierowaną do dzieci oraz atrakcję dla miłośników twórczości Stephena Kinga.  Zapewniam, że “Charlie Ciuch-Ciuch”, choć wzbudza wiele emocji, nie ma nic wspólnego z horrorami, jak najbardziej nadaje się na lekturę dla najmłodszych.

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Charlie-Ciuch-Ciuch

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Tytuł oryginału: The Charlie Choo-Choo
Data wydania: 21.03.2017
Format: 235mm x 209mm
Liczba stron: 24
ISBN: 978-83-8097-058-8

 

 AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *