WYWIADY:

WYWIADY:

Przeczytaj rozmowy z pisarzami oraz poznaj wiele osób z pasją! Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

“WILK ZWANY ROMEO” Nick Jans – recenzja

Hits: 1352

3ac33dc65931866bd2b95a23325f3844_fullWilki? Ja ich całą zgraję pozabijam i pokraję” – tak przechwalał się Stefek Burczymucha z wiersza Marii Konopnickiej, ale dobrze wiemy, że muchy by nie skrzywdził. Wiele osób ma negatywne, oparte na stereotypach podejście do szarych drapieżników. Są też liczni sympatycy tych zwierząt, którzy zadali sobie nieco trudu, by poznać ich naturę. Dziś chciałabym przedstawić książkę o niesamowitej relacji pewnego wilka z mieszkańcami  miasteczka na Alasce oraz ich psami.

Wilki mają niestety “czarny PR”. Od wieków baśnie utrwalają ich negatywny wizerunek. Wilk to przecież ten zły charakter, perfidna bestia, która połyka babcię i Czerwonego Kapturka, zjada owce, czyha na ludzi, rozwala domki małym świnkom i w ogóle uosabia samo zło. Populacja tego gatunku  została mocno przetrzebiona,  zabijano bezmyślnie, dla zysku, z głupoty. Wilk to teraz zwierzę rzadkie, zagrożone, podlegające ścisłej ochronie.

Udało się jednak trochę “odczarować” złą, wilczą sławę. Okazuje się, że  to mądre, szlachetne zwierzęta, od których człowiek mógłby się wiele nauczyć. Nie każdy sięga po naukowe artykuły, zatem to literatura popularna może wykonać “dobrą robotę”, pokazując wilki od tej dobrej strony.  Przychodzi mi na myśl powieść obyczajowa  Jodie Picoult Pół życia o badaczu wilków, Luke’u Warrenie, z ciekawymi opisami natury wilków, ich zachowania, hierarchii obowiązującej w stadzie. Nie można pominąć też Wilków Adama Wajraka – fascynującej opowieści o  wędrowaniu tropami wilków i przyjaźni z tymi drapieżnikami.

Do tej listy dołącza teraz nowa pozycja z serii EKO wydawnictwa Marginesy, w tłumaczeniu Adama Pluszki: Wilk zwany Romeo.  Według Mikołaja Golachowskiego (przyrodnika, autora Czochrałem antarktycznego słonia) to “jedna z najlepszych książek o przyrodzie wydanych w Polsce w ostatnich latach”. Poleca ją także redaktor Michał Nogaś. Osobiście przekonałam się, że ich rekomendacje nie są na wyrost. Coraz częściej sięgam po książki o tematyce przyrodniczej, ta okazała się wspaniałą czytelniczą przygodą.

Jej autor, Nick Jans jako syn dyplomaty wiele lat spędził w różnych miejscach na świecie, zawsze marzył o życiu wśród dzikiej przyrody. Osiadł na Alasce, gdzie pokonał dziesiątki tysięcy kilometrów pieszo, w kanu, na nartach, zamieszkał wśród Inuitów, uczył w szkole, tropił zwierzęta.  Został zawodowym fotografem i pisarzem, opublikował setki artykułów i 11 książek.

W tej publikacji Nick Jans opowiada niezwykłą historię czarnego wilka, który zaskakująco blisko podszedł do ludzkich siedzib w miasteczku Juneau, pojawiał na zamarzniętym jeziorze w pobliżu licznych tras spacerowych Parku Krajobrazowego Lodowca Mendenhalla.  Pozwalał się obserwować z dość bliska, nawiązywał towarzyskie kontakty z psami,  bawił się z nimi, figlował, chwytał zabawki, wcale nie atakował, był najwyraźniej przyjaźnie usposobiony.  Ewenement!  Wilk stał się miejscową atrakcją, wręcz zjawiskiem społecznym. Zdobył liczne grono sympatyków i przyjaciół, nadano mu imię Romeo. Niestety, byli też zagorzali przeciwnicy kudłatego sąsiada, którzy woleliby go unicestwić.
Romeo stwarzał zagrożenie, ale bardziej sam dla siebie, bowiem niektórzy ludzie zachowywali się wobec niego zupełnie niefrasobliwie, zapominając, że to jednak mimo wszystko dzikie zwierzę.  Gdyby wydarzyło się coś złego, wina spadłaby na wilka, niezależnie od przyczyn.

Jans przybliża także specyfikę Alaski, mentalność jej mieszkańców. Podaje dużo ciekawych informacji o życiu wilków, ich postrzeganiu, eksterminacji, odnosi się do badań nad rzadkimi przypadkami zaatakowania człowieka.  Snuje przypuszczenia co do historii samotnego wilka, przytacza liczne przykłady na to, że zwierzęta też mają uczucia, emocje, charakter.

Wilk zwany Romeo to opowieść pasjonata o fascynacji przyrodą, o pięknie  natury, o nietypowej relacji, przyjaźni z dzikim zwierzęciem, o samotności i wolności. To historia autentyczna, rzetelna, zajmująca, poruszająca, niestety, dla głównego bohatera –  tragiczna.  Wzbogacają ją liczne zdjęcia, szkoda tylko, że nie kolorowe,  zamieszczono też obszerną bibliografię.
Czytelnik wyniesie z niej bogatą wiedzę i doświadczy wielu emocji, będzie się dziwił, zachwycał, zastanawiał, a także oburzał. Być może także uroni łzę.
Lektura obowiązkowa dla wszystkich miłośników przyrody!
Polecam gorąco!

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

3ac33dc65931866bd2b95a23325f3844_full

Wydawnictwo Marginesy
Autor: Nick Jans
Tytuł: Wilk zwany Romeo
Tytuł oryginału: A Wolf Called Romeo
Przekład: Adam Pluszka
Projekt okładki: Anna Pol
Data premiery: 16 listopada 2016
Liczba stron: 368
ISBN 978-83-65586-60-5

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

(Visited 1344 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share
Close