POMERDAJ UŚMIECHEM – “JAMNIKARIUM” Agaty Tuszyńskiej i Loni, recenzja patronacka

patrornat medialny

Odsłony: 2114

jamnikaroium-okladkaSą takie książki, do których serce się śmieje. Wśród nich szczególne miejsce zajmują biografie  naszych ulubieńców oraz publikacje o zwierzętach. Chętnie sięgacie po literaturę biograficzną? Lubicie psy, a zwłaszcza jamniki? Przeczytajcie Jamnikarium. Nie lubicie? Też przeczytajcie! Perełkę, która ukazała się pod skrzydłami wydawnictwa MG, poleca miłośniczka kotów, Agnieszka Grabowska.

PATRONAT-LOGOJestem kociarą. Za psami nie przepadam, czyniąc wyjątek dla kilku konkretnych osobników. Skąd więc wzięła się u mnie książka poświęcona jamnikom? Dlaczego jej ukazanie się spotkało się moim ogromnym entuzjazmem? Przypadek? Nie sądzę.

Jamnik to wyjątek. “To nie pies – to jamnik!” – to hasło przypisywane wielu autorom żyje własnym życiem, a lektura Jamnikarium Agaty Tuszyńskiej – pisarki, poetki, autorki m.in. biografii I. Singera, Wiery Gran, narzeczonej Schulza – tylko utwierdza nas w tym przekonaniu.

Jamniki podobno są wredne, taką opinię jednak, podobnie jak o kotach, głoszą ci, którzy nigdy nie mieli do czynienia z tymi zwierzętami i nie potrafią zrozumieć ich natury.
Wywodzące się z psów myśliwskich jamniki są inteligentne, niezależne, charakterne, uparte, sprytne, mają w sobie coś kociego, artystyczną duszę i aktorskie zdolności. Potrafią okręcić sobie właściciela wokół palca, czy raczej – pazurka i wywalczyć miejsce w łóżku, a od gości wyłudzić smaczne kąski.
Niezależność nie przeszkadza im w byciu oddanymi przyjaciółmi. W dodatku jamniki są bardzo praktyczne – poręczne do trzymania pod pachą, przydają się jako ocieplacz, podpórka kolan, kołnierz, termofor. Po prostu – są niezastąpione.

Gdybym chciała mieć psa, chętnie wybrałabym jamnika, niestety, mieszkanie na czwartym piętrze bez windy nie rokuje dobrze dla kręgosłupa “niskopodłogowego” zwierzaka. Zatem moje uczucia dla jamników pozostaną platoniczne. Dzięki Agacie Tuszyńskiej mogę nacieszyć się tymi psami czytając o nich.

Pod śliczną, energetycznie pomarańczową, ozdobioną złotymi śladami psich łapek okładką kryje się kompendium wiedzy o jamnikach, skarbnica ciekawostek i anegdot o znanych osobach i ich pupilach. Znajdziemy tu krótki opis dziejów rasy, wiadomości o psach w mitologii, literaturze, sztuce, mnóstwo zdjęć, rycin, kolaży i przepięknych historii z “jamniorami” w roli głównej.

Te opowieści ułożone są alfabetycznie – według jamniczych imion.
Najpierw mamy alfabet “polski”, w którym poznamy m.in. ulubieńca Melchiora Wańkowicza o niewybrednym imieniu, kolejnych domowników Stanisława Lema, ukochaną suczkę jednego ze Starszych Panów Dwóch, uwiecznionego w karykaturze psa twórcy “Wiadomości Literackich – Grydzewskiego, muzykalnego Puzona, któremu służył Jerzy Waldorff oraz tragiczne losy Żarki – jedynego znanego z imienia jamnika w warszawskim getcie. Spotkamy też słynnego Fafika z Przekroju.
W alfabecie “zagranicznym” przeczytamy m.in. o jamniczej fascynacji Andy’ego Warhola, Fridy, Picassa, Nabokova i Marylin Monroe, o królewskich psach duńskiej Małgorzaty II i Królowej Wiktorii, “farmaceutycznych” jamnikach Czechowa oraz ulubieńcu popularnej wokalistki Adele.

Uśmiechniemy się nad “101 pożytkami z jamnika” oraz “Historią stworzenia świata z punktu widzenia jamnika”. Zaskoczy nas fakt, że pierwszą kolorową maskotką igrzysk olimpijskich był… jamnik Waldi (Monachium, 1972), a  różni kompozytorzy pisali muzykę dla psów.

Niezliczoną ilość razy wzruszymy się nad “pieskim losem”, odejściem czworonoga za Tęczowy Most, wyjątkowym przywiązaniem właścicieli do swoich podopiecznych i vice wersa.

Na końcu znajdziemy miejsce na własną psią historię i zdjęcie naszego psa, a także skany prywatnych opowieści o jamnikach, którymi zechciały podzielić się różne osoby. Poruszanie się po treści książki ułatwiają skrupulatne indeksy: spis osób, zwierząt oraz ilustracji.

Agata Tuszyńska zgromadziła przebogaty materiał do tej publikacji, ale nie dałaby rady jej napisać, gdyby nie Lonia, jej wierny towarzysz przywieziony z Kanady. Autorka czasami oddaje mu głos, ten zabieg ożywia narrację i czyni książkę wyjątkową. Trzeba przyznać, że z psiej perspektywy świat wygląda nieco inaczej. . Fragmenty “okiem psa” są nie tylko urocze, pomysłowe, zabawne, ale też świadczą o bardzo dobrej znajomości jamniczej psychiki Lońki i jego zachowań.

[Źródło: https://www.facebook.com/Agata-Tuszynska-Fanpage-362090347198668/?qsefr=1]
[Źródło: https://www.facebook.com/Agata-Tuszynska-Fanpage-362090347198668/?qsefr=1]

Jamnikarium jest pełne pasji, ciepła, humoru, miłości do czworonogów. Dużo można się dowiedzieć o jamnikach, ale przede wszystkim poczuć istotę “jamnikowatości”, tę ich “magię”, fenomen.

Pies uśmiecha się ogonem. Marian Eile, naczelny redaktor Przekroju, autor rubryki satyrycznej Myśli ludzi wielkich, średnich i psa Fafika mówił: “Nie masz ogona? To pomerdaj uśmiechem.”
Jamnikarium zapewnia dużo radosnego merdania. Nie trzeba koniecznie mieć jamnika, czy w ogóle psa, by czerpać przyjemność z tej lektury. Wystarczy ciekawość świata, ludzi i zwierząt.

Polecam “szczekająco”,
Agnieszka Grabowska

2Wydawnictwo MG
data wydania: 28 września 2016
ISBN 9788377792933
liczba stron: 300
oprawa twarda

 

materiał chroniony prawem autorskim

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *