Z WIZYTĄ W RÓŻANACH

życie i pasje

Odsłony: 2210

różany 5Lubicie pięknie opowiedziane sagi? Macie ochotę poznać nietuzinkowe postaci i wybrać się na wycieczkę do Krakowa, odwiedzić Egipt, Indie? Chcecie przeżyć wraz z bohaterami wojenną zawieruchę i poznać współczesne perypetie młodego pokolenia? Zachęcam do sięgnięcia po “różański” cykl pióra Bogny Ziembickiej, którego ostatni tom niedawno się ukazał. Jeśli wiosna, to tylko w Różanach!

wyd. Otwarte 2012
wyd. Otwarte 2012

Kiedy cztery lata temu wędrowałam “Drogą do Różan”, nie sądziłam, że przypadkowa lektura przerodzi się w przyjaźń z uroczą, pięknie opowiedzianą sagą. Z radością, a jednocześnie z żalem, powitałam niedawno piątą część, bo przyszedł czas rozstania ze światem, w którym tak miło było gościć… Cóż, wszystko, co dobre, szybko się kończy. Zawsze jednak można przeczytać całość od nowa, czekając aż autorka uraczy nas następną, inną już książką. Tymczasem zapraszam wszystkich, którzy jeszcze nie mieli okazji poznać Zosi, Zuzanny, Eryka i innych, do sięgnięcia po cykl opowieści Bogny Ziembickiej. Zdecydowanie to idealna lektura na wiosnę. Na inną porę roku zresztą też.

ODC_Rozany2
Wyd. Otwarte 2013

Tytułowe Różany to fikcyjna, podkrakowska miejscowość, gdzie mieści się urokliwy dworek zaadaptowany na pensjonat. Problemy finansowe doprowadzają do tego, że pracowita Zosia, z wykształcenia i zamiłowania ogrodniczka, pasjonatka kwiatów wraz ojcem Stanisławem Boruckim, dziedzicem – marzycielem, muszą przeprowadzić się do mieszkania w Krakowie. Towarzyszy im ukochana niania Zuzanna.
Historia tej starszej pani prowadzona od czasów przedwojennych opowiedziana za pomocą retrospekcji stanowi mocny atut powieści. Nowe lokum to dla bohaterów nowe wyzwania, kolejne problemy. Zosieńka jednak zawsze może liczyć na przyjaciół: rudowłosego Eryka, malarza (wpatrzonego w nią jak w obraz) i Mariannę, temperamentną “wiedźmę z laptopem”, z którą można konie kraść. Perypetie bohaterów – nie tylko miłosne – wciągają niczym jedzenie truskawek czy czekoladek, posmakowawszy – sięgamy po następną i odwracamy kolejną kartkę….

Autorka zabiera czytelników nie tylko do Różan, ale funduje wycieczki nad morze i w góry, “zahacza” o Monachium, Indie, Izrael. Ogromną frajdą jest wędrowanie po Krakowie.  Bohaterów nie sposób nie polubić, choć niektórzy mogą w pewnych sytuacjach irytować, ale ogólnie trzeba przyznać, że są barwni, prawdziwi, różnorodni. Dialogi skrzą się humorem, zwłaszcza cięty język charakternej Marianny zasługuje na uwagę. Nie myślcie jednak, że cały czas jest wesoło, są też smutne i tragiczne wydarzenia, losy Zuzanny i jej bliskich wyjątkowo poruszają, a i wspomnianej Marianny życie nie rozpieszczało.

Opowieść jest niezwykle malownicza, urocza i pobudzająca zmysły. Pełno w niej kwiatów, zapachów, barw i smaków. Nie trzeba znać się na botanice, by podziwiać roślinne aranżacje skomponowane przez Zosię, ani być znawcą kulinarnym, by docenić kunszt kuchenny Zuzanny, czy dzieła Marianny. Na samo wspomnienie tortu orzechowego z masą prowansalską cieknie ślinka i nie zdziwiłabym się, gdyby czytelniczki pod wpływem lektury wzbogaciły swe ogródki o wymieniane tam gatunki róż, tulipanów i innych roślin.

“Droga do Różan”, to romans obyczajowy, z naciskiem na obyczajowy, więc i zdeklarowani przeciwnicy “harlekinów” mogą spokojnie sięgnąć po “Różany”.

ODC_Wiosna-w-rozanach
Wyd. Otwarte 2012


Z niecierpliwością i przyjemnością zanurzyłam się w świecie kontynuacji – “Wiosna w Różanach”. Bardzo miło, choć nie bez wzruszeń i chwilami ze ściśniętym gardłem, spędziłam czas w towarzystwie Zosi, Eryka, Marianny i innych osób. Znów byłam w Różanach, gdzie po kryjomu moczyłam nogi w podgrzewanej balii w ogrodzie pani Milejko, znów wędrowałam jak cień krakowskimi ulicami – Lea, Starowiślną, Stradomiem, jadłam zapiekanki z okrąglaka na Kazimierzu, a nawet wybrałam się do Dalmacji! Byłam zaskoczona pewnymi wydarzeniami, inne zaś potoczyły się po mojej myśli – czułam się jak kibic, którego drużyna wygrała mecz. Nie da się bowiem czytać bez sympatii dla jednych bohaterów, a niechęci czy irytacji dla drugich.

wyd. Otwarte 2013
wyd. Otwarte 2013

Emocji nie brakowało, były i łzy i śmiech. Kapitalne dialogi. Humor też jest na swoim miejscu. Apetytu przysparzają opisy dań przygotowywanych i jedzonych przez bohaterów. Są też przepisy niani. Z nich powstaje książka kucharska, a jej wydanie przynosi sporo zamieszania i zmiany w życiu kluczowych postaci.

Zapiski Zuzanny zawarte w niebieskich zeszytach dotyczą jednak nie tylko kulinariów. To pamiętnik opowiadający o jej życiu z czasów, gdy nakazem pracy została wysłana do szkoły na wsi, gdzie mieszkała w izdebce bez wody i prądu, z trudem wiążąc koniec z końcem, dzielnie “niosąc kaganek oświaty” i własnym sumptem organizując dodatkowe dochody pieczeniem ciast na zamówienie i szyciem. Szkoda, że tak w sumie niewiele tych wspomnień. Na arenę wkroczyli też Oszka, Natalia, Andrzej, Paweł, Leszek, Anthony i Milena. Kim są? Przeczytajcie sami. Podobnie jak pierwsza część, a może nawet bardziej, “Wiosna w Różanach” urzeka swą malowniczością, emocjami, ciepłem. powieść utrzymana jest w konwencji romansu obyczajowego, więc perypetie mogą być burzliwe, ale koniec musi okazać się szczęśliwy.

wyd. Otwarte 2014
wyd. Otwarte 2014

W trzeciej odsłonie cyklu: “Tylko dzięki miłości” Bogna Ziembicka zbudowała powieść z przeplatających się ze sobą wpisów z dzienników/pamiętników młodziutkiej Zuzanny Hulewiczówny oraz Joachima, Niemca zarządzającego na faktorii w Afryce (oboje znali się, bo Zuzanna i siostra Joachima razem się uczyły). Tytuł jest mylący i niesłusznie odstraszający tych, którzy nie przepadają za romansami. To bowiem nie jest typowy romans, choć wątek uczuciowy tli się jak zresztą w prawie każdej fabule. Zabrakło mi tu jednak nieco emocji, nawet jakiejś takiej egzaltacji skoro mamy do czynienia z zapiskami nastoletniej uczennicy. Nie brakuje tragicznych wydarzeń. Korzystnie wypadają takie “notatki z epoki”. W zapiskach Zuzy i Joachima odbija się historia, obraz Europy i Afryki w latach 30. XX w.
Dla tych, którzy nie czytali “Różan” nie wszystko może być jasne (to akurat przemawia za tym, aby zabierać się za serię po kolei).
Ciekawym zabiegiem było zamieszczenie ‘reprintów’ z ówczesnej prasy (artykuły, reklamy, ulotki z lat 30. XX w.)

bądź przy mnie różnay 4
wyd. Otwarte 2015

Czwarta część sagi “Bądź przy mnie” poświęcona została Joachimowi, który wspomina czasy swojej młodości i wojenne perypetie. Nie obyło się bez dramatycznych przeżyć, pełnych grozy sytuacji, trudów wojennej tułaczki. Los rzucał Zuzannie i jej ukochanemu ciągle kłody pod nogi, choć udało im się spotkać, to droga do szczęścia była żmudna, wyboista i obfitująca w przeszkody. I choć czytelnik tak pragnie “happy endu” w tym przypadku, to jego cierpliwość zostanie wystawiona na próbę. Nie obędzie się bez wzruszeń. Autorka stworzyła pełną emocji, klimatyczną, wciągającą opowieść. Do fikcyjnej fabuły wprowadziła autentyczne postaci i prawdziwe wydarzenia, a komplikując losy Zuzanny i Joachima sprawiła, że powieść chwyta za serce.

Przyszła pora na ostatnią część.- “Na zawsze Różany” W tym tomie współczesność łączy się z przeszłością piękną klamrą. Zosia wysyła zaproszenia na swój ślub do dawnych przyjaciół ukochanej niani Zuzanny. W ten sposób na arenę wkraczają postaci Maryni i Aleksandra. Dzięki retrospekcji poznamy ich dramatyczne, wojenne i powojenne losy. Zajrzymy do Związku Radzieckiego, Niemiec, Izraela, oczywiście odwiedzimy też Kraków.

Na zawsze rozany_v1.indd
Wydawnictwo JAK 2015

Uzupełnimy historię Zuzanny i bliskich jej osób. Znów spotkamy Mariannę z jej poczuciem humoru i ciętymi ripostami. Wraz z Erykiem zawędrujemy do Indii, gdzie przeżyjemy sensacyjną przygodę. Na końcu zabrzmią weselne dzwony… Nie zamierzam wyjawiać szczegółów fabuły. Powiem tylko, że zakończenie cyklu jest jak wisienka na wielowarstwowym torcie, jak ostatnie muśnięcie pędzlem panoramicznego obrazu, jak utwór zagrany na bis na koncercie ulubionego wykonawcy. Autorka nakreśliła wyraziste postaci, opowiedziała nowe, emocjonujące historie. Wywołała u niejednego czytelnika uśmiechy i łzy. I jednak pozostaje niedosyt… Tak to już bywa, gdy zanadto przywiążemy się do postaci i wciągniemy w ich losy.

Żegnajcie, Różany! A może raczej: do zobaczenia! Od tej sagi wprost nie można się oderwać i chce się do niej wracać. Jej bohaterowie oraz niezwykły klimat pozostają na długo w pamięci, w sercu. Zapraszam serdecznie do zapoznania się z dotychczas opublikowaną twórczością Bogny Ziembickiej, a sama niecierpliwie wyglądam już całkiem nowego tytułu.

Cykl o Różanach składa się  z następujących tomów:

  1. Droga do Różan
  2. Wiosna w Różanach
  3. Tylko dzięki miłości
  4. Bądź przy mnie
  5. Na zawsze Różany

 

 

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *