MIEĆ CZY BYĆ? – refleksje z muzyką w tle

życie i pasje

Odsłony: 2683

miec-czy-byc-b-iext10894671Kilka piosenek i szczypta filozofii – oto malutka porcja refleksji, taki “dzwoneczek” na wiosenne przebudzenie. Zatrzymajmy się na chwilę w codziennym pędzie. Zastanówmy się, co naprawdę warto…
Mieć czy być – odwieczny dylemat. Co na ten temat usłyszymy w utworach popularnych zespołów polskiej sceny muzycznej?

Erich Fromm w eseju filozoficznym Mieć czy być (1976, pol. wyd. 1989) zgłębił problematykę dwóch sposobów egzystencji: posiadania i bycia. Wykazywał, że jedynie dzięki temu drugiemu modusowi, opartemu na empatii i miłości, człowiek może przetrwać we współczesnym świecie. Czy ten filozof ma rację?

Grupa Myslovitz w piosence o tytule zapożyczonym z tego dzieła poddaje w wątpliwość receptę Fromma:
„Kolejna strona mieć – czy być
Czy Erich Fromm wiedział jak żyć
W rzeczywistości ciągłej sprzedaży
Gdzie “być” przestaje cokolwiek znaczyć”

indeks
źródło: pixabay.pl

W czasach wszechogarniającej komercji i konsumpcjonizmu trudno wytrwać w pozycji człowieka, dla którego wartości intelektualne i moralne są ważniejsze od materialnych. Potrzeba posiadania nie jest tak do końca negatywną, ale trzeba uważać, by nie przekroczyć granicy, za którą wszystko jest na sprzedaż. Śpiewa o tym zespół De Mono: „Wszystko jest na sprzedaż/ Choć nie chcemy to świat nas zmusza,/(…)/ Wszystko jest na sprzedaż / Nawet wtedy, gdy chcesz inaczej/ Bo zawsze jest ktoś, kto chce zapłacić /(…)/ Wszystko ma swą cenę /Nawet jeśli w to nie wierzysz”.

Złoty środek to najlepsze rozwiązanie na znalezienie sposobu egzystencji. Życie to nie zabawa i „piękniejsze jest niż śmierć”, więc „każdą swoją żywą częścią wybieram życie”,Wiem, że dobrze jest być / I dobrze jest mieć”– stwierdza pojednawczo w utworze Pryszcze grupa Pidżama Porno.

Refleksji na temat frommowskiego dylematu nie brakuje w twórczości Kultu. W piosence Komu bije dzwon już sam fakt, że doczekało się szczęśliwie końca dnia i znowu można oglądać zachód słońca, to powód do radości, gdyż wielu nie miało takiego szczęścia, bo to im właśnie bił dzwon…. „Być czy mieć – takie dwa pytania/ Bliżej ku celom posiadania”, niestety nikt nie wie, jak długi żywot jest mu pisany, czy więc warto gromadzić dobra materialne? Samo życie jest wartością bezcenną: „Głowa do góry, gdy dzień wstaje rano/ Od tego są nogi, by łazić na nich /We dni, czy gorsze, czy lepsze /Ten jest ostatni, który nie pierwszy,” z tych słów bije optymizm i radość życia, znakomitą ilustracją jest postać Diogenesa (tak, tego starożytnego mędrca, który na swe lokum wybrał beczkę), który głosił wolność od dóbr materialnych. Naszą postawę ocenić będzie można dopiero z perspektywy końca życia, na razie możemy tylko pytać „który dzień będzie ten dzień ostatni / Byłem czy miałem – dwie zagadki”.

Na koniec nieco osobistych przemyśleń. Na pytanie, mieć czy być, odpowiem… MIEĆ – poczucie humoru, pogodę ducha, odwagę, honor, przyjaciół, rodzinę…, ale też BYĆ – uczciwym, dobrym, sprawiedliwym…. Natomiast w kwestii materialnej – miej tyle, ile jest niezbędne; uważaj, by chęć posiadania, nie przesłoniła ci tego, co jest w życiu najważniejsze. Zastanów się, czy masz czas korzystać z tego, co posiadasz, jeśli nie, to jaki jest sens w gromadzeniu dóbr? Bądź i miej, ale nie czyń z posiadania istoty i celu życia.

miec-czy-byc-b-iext10894671

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczkaspod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *