SEANS NA KANAPIE, odc. 4: “Listy do M.” (reż. Mitja Okorn)

życie i pasje

Odsłony: 2558

listy do mCoraz bliżej Boże Narodzenie, ale może w zanim wpadniesz w ferwor świątecznych porządków i przygotowań obejrzysz film? Chwila relaksu na pewno się przyda, więc tym razem proponuję coś zabawnego, lekkiego, ale w świątecznym, mikołajowym klimacie. W cyklu „Seans na kanapie” przedstawiam filmy, które nie są kinowymi nowościami, można je obejrzeć na dvd, w telewizji albo legalnie w Internecie. Dziś po raz czwarty i na pewno nie ostatni…

Już niebawem Kevin znów zostanie sam w domu, George Michael zaśpiewa komu oddał swoje serce, rozlegną się dzwonki sań i gromki głos Świętego Mikołaja: „Ho. ho, ho!”. Zasiądziemy do wigilijnej kolacji, a wśród nocnej ciszy pójdziemy na pasterkę. Boże Narodzenie zbliża się wielkimi krokami. Ta atmosfera ma również odzwierciedlenie w produkcjach filmowych. Filmów o tematyce okołoświątecznej, czy choćby zawierających bożonarodzeniowy epizod, jest bardzo dużo. Można nawet powiedzieć „na pęczki”. Przodują tu komedie romantyczne, filmy familijne i bajkowe opowieści. Wymieniać przykładów nie będę, bo każdy sam wyliczy ich sporo, zresztą – można sobie wyszukać całą listę (np. na blogu „Magiczne święta”).

Na pewno wielu osobom przyjdzie na myśl polski film „Listy do M.”(2011) Sama obejrzałam go całkiem niedawno i wiem, że nie byłam ostatnią osobą na kuli ziemskiej, która się do tej pory uchowała nie znając tej komedii (bardzo) romantycznej. Tymczasem odbyła się premiera drugiej części „Listów…”, podobno jeszcze bardziej romantycznej. Zanim jednak pobiegniemy do kina na „dwójkę”, obejrzyjmy, przypomnijmy sobie „jedynkę”.

Na ekranie spotkamy wiele znanych twarzy: Roma Gąsiorowska, Agnieszka Dygant, Katarzyna Zielińska Agnieszka Wagner, Wojciech Malajkat, Maciej Stuhr, Paweł Małaszyński, Tomasz Karolak, Piotr Adamczyk i inni. Do wyboru do koloru, kto kogo lubi, a kto za kim nie przepada – to temat rzeka. Zostawmy więc aktorów w spokoju i zajmijmy się postaciami.

Mikołaj, samotnie wychowujący syna, dziennikarz radiowy musi spędzić wigilijny wieczór w pracy. Chłopiec radzi sobie znakomicie i to on popycha ojca, by zrobił pierwszy krok, by się zakochał… Małemu spryciarzowi dopomoże los. I zawiedziona dotychczasowymi związkami dziewczyna w stroju pomocnika św. Mikołaja. Jej koledze z pracy, również zarabiającemu w świątecznym przebraniu, ginie telefon. Trafia on w ręce Kacpra, który podkrada w galerii handlowej i woli włóczyć się po mieście w wigilijny wieczór. Nie zdziwi nas to, gdy zobaczymy, jaką sytuację ma w domu… Mediator policyjny, Szczepan, pomaga innym – a sam ma problemy, które postanawia rozwiązać urządzając prawdziwe święta, bez telewizora, zabierając rodzinę na małą wycieczkę, aż w końcu po pewnych perypetiach, niczym zbłąkani wędrowcy trafiają wieczerzę w domu pełnym kolęd. W domu Małgorzaty i Wojciecha pojawia się mała dziewczynka z Domu Dziecka, która odczarowuje ich skostniały świąteczny rytuał. W roli Tosi urocza Julia Wróblewska, dziś już prawie dorosła pannica, jako dzieciak – rozbrajająca na ekranie (pamiętacie „Tylko mnie kochaj”?).

Każdy z bohaterów boryka się z samotnością, niepewnie stąpając po kruchym lodzie relacji międzyludzkich. Każdy z nich jest zagubiony, ma problemy, musi przemyśleć i przewartościować pewne kwestie, odnaleźć się. Ma szansę zmienić coś w swoim życiu. Tylko czy zdąży? Wątki postaci splatają się, łączy ich czas i częściowo miejsce akcji.

Dużo w tym filmie schematów, ale przedstawione są tak uroczo, że nie sposób się nimi znużyć. Mamy narodziny dzieciątka, motyw zbłąkanego wędrowca, Królową Śniegu, Mikołaja- raczej nie świętego, Kacpra, Melchiora i Baltazara w komplecie, jest miłość i magia świąt. Widz otrzyma dużo uśmiechu, ale i wzruszeń. Nie zawsze jest słodko. I to akurat ogromny plus, bo przecież w życiu też nie zawsze jest kolorowo, nawet w Boże Narodzenie.

Niestety, znajdzie się też reklama, plasowanie produktu, komercja. Nie da się nie zauważyć szablonowości oraz pewnej naiwności. Przymknijmy jednak na to oko, bo i tak, w zamian otrzymujemy zabawny, ciepły, rodzinny film, który z przyjemnością będziemy oglądać nawet co roku.

Napisaliście już list do Mikołaja? Może Wam przyniesie jakiś film na DVD…

Pozdrawiam świątecznie z kanapy,
Agnieszka Grabowska


 

listy do m

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. Po ośmiu godzinach spędzonych zawodowo w zupełnie innej dziedzinie – zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *