“Oko na maroko”, czyli przepis na rozgrzewające herbatki z makijażem w tle

Odsłony: 1901  Dzisiaj bladym świtem wydarłam Małżonka Osobistego z łóżka nie dając mu się wyspać po nocy w pracy, gdyż jestem wątłą kobietą i nie przytargam delikatnymi rączkami paki podanej autobusem. Mąż inaczej ująwszy argumentację: „Fakt, sierota jesteś”, złapał ostrość po krótkim prysznicu i był gotowy do akcji po jakichś niecałych dwudziestu minutach.

czytaj dalej