OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

Jestem zauroczona cudem żucia - rozmowa z Bożeną Mazalik, autorką powieści Ciosy słonia Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Przygoda w tebańskich górach - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO ... O MIŁOŚCI

ZAKAZANA MIŁOŚĆ – recenzja audiobooka /Dziedzictwo von Becków/ Joanny Jax Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Klasyka dla dzieci w wersji audio. Mitologia w znakomitej interpretacji Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Dla fanów futbolu i nie tylko – /Czerwona kartka dla Sprężyny/ Jacek Podsiadło, Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Co polecamy na zimę? ANIELSKA ZIMA, ALEKSANDRA TYL Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Klasyka klasyki: KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI w pięknej oprawie Czytaj dalej »

 

Tag Archives: Danuta

SPACER Z LWAMI: fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

lwica podczas ... GŁASKANIA :)

lwica podczas … GŁASKANIA :)

Kiedy wybierałam się do Senegalu, nie przyszło mi nawet do głowy, że właśnie tam, w Zachodniej Afryce przeżyję swoją największą przygodę życia.
Senegal przywitał mnie słońcem i feerią barw oraz tym oszałamiającym charakterystycznym dla Afryki zapachem. I nieważne, czy to Tunezja, Egipt, Kenia, RPA lub Maroko – Afryka pachnie egzotyczną wilgocią, tropikalnymi roślinami, pustynnym suchym wiatrem, wonią węgla drzewnego, przypraw i owoców.
Senegal to nie tylko historia, ludzie, zabytki, niezwykłe krajobrazy z imponującymi baobabami ale również bogata przyroda. Ze względu na osobliwą florę i faunę Senegalu stworzono tutaj liczne rezerwaty przyrody i Parki Narodowe.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

SPACERKIEM PO SAKALLI

uliczkaTo było takie wspaniałe. Iść daleko przed siebie w pełnym słońcu, nie myśleć o przyziemnych rzeczach, tylko wędrować nie oglądając się do tyłu. Nikt na mnie nie czekał, nikt nie kazał mi wracać, nikt nie narzekał, że gorąco i daleko. Dookoła tylko piasek, żadnego człowieka, wszystko pogrążone w letargu. O tej porze Egipcjanie mieli sjestę, a ja mogłam delektować się słońcem, pustynią z jednej strony, z drugiej zaś morzem. Szłam do Sakalli – centrum Hurgady, całe sześć kilometrów swobody. Chodziłam tak codziennie i wcale mi się nie nudziło. Lubiłam to.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+