OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

Jestem zauroczona cudem żucia - rozmowa z Bożeną Mazalik, autorką powieści Ciosy słonia Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Przygoda w tebańskich górach - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO ... O MIŁOŚCI

ZAKAZANA MIŁOŚĆ – recenzja audiobooka /Dziedzictwo von Becków/ Joanny Jax Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Klasyka dla dzieci w wersji audio. Mitologia w znakomitej interpretacji Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Dla fanów futbolu i nie tylko – /Czerwona kartka dla Sprężyny/ Jacek Podsiadło, Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Co polecamy na zimę? ANIELSKA ZIMA, ALEKSANDRA TYL Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Klasyka klasyki: KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI w pięknej oprawie Czytaj dalej »

 

Category Archives: patornat medialny

POCZYTAJ MI NA UCHO: „Moja pierwsza Mitologia – księga II”, Katarzyna Marciniak, recenzja audiobooka

AAACzy zrywaliście kiedyś liście z drzewa bobkowego i słyszeliście wtedy jakieś dziwne odgłosy? A może spoglądaliście w niebo i ze zdumieniem odkryliście, że konstelacje gwiazd układają się w fantazyjne figury? Być może zastanawialiście się również nad pięknem pajęczyny utkanej przez wielkiego włochatego pająka?
Zapraszam Was dzisiaj na nietypową podróż do starożytnej Grecji i Rzymu na spotkanie z bohaterami części II audiobooka Moja mitologia Katarzyny Marciniak.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI – recenzja

Ksiaze_500Na temat władzy i sposobu jej sprawowania napisano już setki (jeśli nie tysiące) podręczników, poradników i innych książek. Wśród nich są tzw. „sezonowe”, ale i takie, które przetrwały wiele lat i nadal cieszą się niezwykłą popularnością. Do takich bez wątpienia należy Książę Niccolo Machiavellego. Spróbujmy zatem pochylić się nad jego treścią.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

POCZYTAJ MI NA UCHO: „DOM NA WYRĘBACH”, Stefan Darda – recenzja audiobooka

Dom_na_wyrebach-plytaStefan Darda to pisarz, który czerpie z tego co zna i co kocha, a więc z ziemi, z którą jest związany od urodzenia. Każdy, kto usłyszy „Roztocze” natychmiast wyobraża sobie piękne lasy, malownicze wioski, stare, piękne chaty i wyczuwa ten nieokreślony klimat tajemnicy, którym przesiąknięta jest ta kraina. Wiem o czym mówię, znam te tereny, ale Roztocze to nie tylko lasy czy malownicze wioski. Roztocze to też opowieści, zupełnie inne niż w innych regionach Polski legendy, mroczne opowieści o strzygach, południcach i strzygoniach. Te relikty wierzeń przedchrześcijańskich rzadko goszczą na kartach powieści grozy czy horrorów, bo jakoś tak wrośliśmy w „obcą” nieco grozę z filmów amerykańskich. Wolimy czytać o zombie, wampirach, slendermanach, czy poltergeistach.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PATRONAT MEDIALNY: „Dekameron”, Giovanni Boccaccio – recenzja

aaaXIV wiek to czasy, które w Polsce zwykle kojarzą się z głębokim średniowieczem, z ciemnotą i zacofaniem; to czasy, w których główną rolę odgrywa Bóg, modlitwa, jałmużna i post. Niemały wpływ na takie postrzeganie średniowiecznych czasów miała (i ma) literatura, którą serwują nam w szkole. Dla wielu z nas to czasy św. Aleksego, Rolanda, króla Artura i rycerzy Okrągłego Stołu, czasy mistrza Polikarpa, który zapragnął spotkać się ze śmiercią. 

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PATRONAT MEDIALNY: „MARYSIEŃKA SOBIESKA” Tadeusza Żeleńskiego-Boya

zzzKtóż z nas nie słyszał o wielkiej miłości króla Polski Jana III Sobieskiego do swej żony Marysieńki, czy o listach miłosnych pisanych przez zakochanych w sobie bez pamięci małżonków? A kto miał okazję je czytać? I tu pojawia się problem, na który zwrócił uwagę Tadeusz Żeleński-Boy. Listy Marysieńki i Jana już w pierwszym wydaniu były okrojone w treści, nie wiadomo, gdzie są oryginały. Mimo tego jest to bogata i obszerna korespondencja, ukazująca piękno miłości i jej różne odcienie oraz kunszt pisarski autorów. Poznajmy opowieść Tadeusza Żeleńskiego-Boya, jak to z Marysieńką było. A było barwnie, intrygująco i miłośnie.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

WICHROWE WZGÓRZA, Emily Bronte – recenzja

Wichrowe-WzgórzaKto by pomyślał, że jedyna powieść Emily Jane, jednej ze słynnych sióstr Bronte, wydana pod pseudonimem Ellis Bell w 1847 roku,  stanie się literackim evergreenem, zagości w kanonie literatury światowej, doczeka się kilku adaptacji filmowych, a także zainspiruje Kate Bush do nagrania przejmującego utworu Wuthering Heights… 

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PATRONAT MEDIALNY: „Sklep potrzeb kulturalnych.Po remoncie”, Antoni Kroh – recenzja

sklep-potrzeb-500Co mnie podkusiło, by sięgnąć po tę książkę? Diabli nadali! Na okładce sugerujący nieco treść obraz Zofii Stryjeńskiej „Taniec Góralski” z teki Tańce Polskie. Tytuł intrygujący, autor nieznany. Słowem – czytelniczy kot w worku. Tematyka raczej nie będąca w ścisłej czołówce moich zainteresowań, a jednak zarywałam dla tej lektury noce. Warto było!

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PATRONAT MEDIALNY: „Ciosy słonia”, Bożena Mazalik – recenzja

 

aaaCiosy słonia Bożeny Mazalik to przepięknie napisana książka. Autorka zaskakuje ogromem wiedzy, ukazuje świat, który nie każdemu będzie dane zobaczyć. Pokazuje piękno codziennej rutyny i przyjaźni, ale też ocean ludzkiej zachłanności i okrucieństwa. Mamy tu z jednej strony podlany testosteronem męski świat, z drugiej – kobiecy upór i siłę. Piękno i moc trwania. Ciekawe sytuacje i wcale nie nudne opisy – gwarantuję.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PATRONAT MEDIALNY: „Wcale mi nie zależy”, Mira Białkowska – recenzja

aaa

RECENZJA PREMIEROWA

Potocznie mówi się, że „nieszczęścia chodzą parami”, ba – czasem nawet całymi stadami. Monika – bohaterka pierwszej części książki Wcale mi nie zależy Miry Białkowskiej jest tego najlepszym przykładem. Na piętrzące się problemy, za radą przyjaciółki, kupuje… miotłę i zawiązuje na niej czerwoną wstążeczkę. Wychodzi z założenia, że jeśli to nie pomoże, to na pewno nie zaszkodzi…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PATRONAT MEDIALNY: „Dziadek do orzechów”, E.T.A. Hoffmann – recenzja

aaaGdyby zapytać kogokolwiek o to, czy zna Dziadka do orzechów to z pewnością około 99% pytanych odpowiedziałoby, że tak, bo „Dziadek do orzechów” jest bardzo obecny w kulturze. Jako baśń, bajka animowana, balet… Ale gdyby poprosić o szczegóły, to większość pytanych nie umiałaby odpowiedzieć. Owszem wszyscy wiedzą, że jest jakiś dziadek do orzechów, jakieś szczury i jakaś dziewczynka i bitwa, ale treści książki większość po prostu nie zna. Dlaczego?

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+