POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

TAM, GDZIE DESZCZ NIE PADA... - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

KOBIECYM OKIEM

KOBIECYM OKIEM

ODMŁADZAJĄCE PISANIE - esej Urszuli Wojnarowskiej-Curyło Czytaj dalej »

WASZE PASJE:

WASZE PASJE:

MAŁE JEST PIĘKNE - o ogrodach w wersji mini rozmawiamy z Pauliną Kupis Czytaj dalej »

TERAPIA PRZEZ SZTUKĘ :

TERAPIA PRZEZ SZTUKĘ :

AUTYZM - Twoje dziecko też może mieć talent Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE:

DZIECKO I WYCHOWANIE:

MAMO, JA NIE CHCĘ MIEĆ ŻADNEGO BRATA! Czytaj dalej »

ŻYCIE I PASJE POLECA:

ŻYCIE I PASJE POLECA:

MÓJ OJCIEC, PAWEŁ JASIENICA , Ewa Beynar-Czeczott – recenzja Czytaj dalej »

DLA DZIECI:

DLA DZIECI:

POGODA DLA PUCHACZY. ZIMA, M. Kozioł. B. Jędrzejak – recenzja Czytaj dalej »

 

Category Archives: pióro i pasja

KOBIECYM OKIEM: “Świątecznie… spod nosa” – esej Urszuli Wojnarowskiej-Curyło

Święta nastrajają nas raczej pokojowo, rodzinnie i, a jak pogoda dopisze, to wręcz bajkowo, czy jak to się teraz mówi – magicznie. Chciałam napisać o celebrowaniu bliskości, ale dzisiejsze wiadomości odebrały mi spokój. Muszę ci o nich napisać. Po prostu muszę…

Podziel się
Share

KOBIECYM OKIEM: “Odmładzające pisanie” – esej Urszuli Wojnarowskiej-Curyło

Pracując zawodowo, nierzadko całymi dniami, szukamy uproszczeń i skrótów w różnych aspektach życia. Paradoksalnie nie po to, aby mieć więcej czasu dla siebie i bliskich, ale po to, żeby wykonać swoje obowiązki ponad normę,  być niezastąpionym specjalistą, czy zasłużyć na awans .
Umykają nam chwile, godziny, potem lata… Dlatego bardzo cenną umiejętnością jest dostrzeganie tego, co niedostrzegalne, tego co mijamy w codziennym pędzie. Ludzkich emocji, piękna przyrody, cudów ludzkiej twórczości.

Absolutnie świadoma tego jest pani Urszula Wojnarowska-Curyło.
Zapraszamy do lektury eseju jej autorstwa, który otwiera cykl refleksji autorki na tematy życiowe i nie tylko. Trafne spostrzeżenia, pointy oraz kobiecy czar ujęty w słowa, to najważniejsze zalety każdego z tekstów pani Urszuli. Mamy nadzieję, że każdy z nich nastroi Państwa pozytywnie i wzbudzi uśmiech. 


Podziel się
Share

“Trzeba wniknąć pod skórę bohatera” – autoryzowany wywiad z litewską pisarką Kristiną Sabaliauskaitė

Ze zbiorów prywatnych Autorki/ foto: Paulius Gasiunas

Kristina Sabaliauskaitė – doktor historii sztuki, jedna z najwybitniejszych współczesnych pisarek litewskich. Laureatka prestiżowej Nagrody im. Liudasa Dovydenasa, finalistka Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus. W 2015 roku została Kobietą Roku na Litwie. Otrzymała także zaszczytną nagrodę św. Krzysztofa od miasta Wilna.
W dniu premiery jej doskonałej książki Silva rerum II, wydanej nakładem Wydawnictwa Literackiego, mamy ogromną przyjemność zaprosić Państwa na rozmowę z Autorką, do której została zaproszona nasza redaktor, Katarzyna Pękala-Kuchta.

Podziel się
Share

DROGA PRZEZ PIEKŁO, Artur Zarzycki – recenzja

aaaPoruszająca historia upadku i odrodzenia, niosące nadzieję i motywację świadectwo walki z nałogiem – tak można krótko określić książkę Artura Zarzyckiego. Jej atuty to autentyczność, rzetelna wiedza, zaskakująco dobry, literacki styl. Warto przeczytać.

Podziel się
Share

OŚCI ŻYCZLIWOŚCI – felieton Iwony Banach

aaaWiecie, że codziennie jest jakiś dzień? To znaczy jeszcze wiem, że wtorek jest we wtorek , piątek czasami bywa w czwartek, a jak ktoś ma paskudnego pecha to co najmniej raz na tydzień trafia mu się poniedziałek! Mnie chodzi o coś zupełnie innego, o święta! Taki „Dzień frytek” (13 VII), czy „Dzień Buraka” (24.XI). Ostatnio przytrafił mi się, jak pewnie wielu z was „Dzień Życzliwości” i o ile wiem jak smakują frytki i czym pachnie burak, nie tylko ten czerwony, czy pastewny, to z życzliwością mam pewien problem.
Bo czy życzliwość w ogóle istnieje?…

Podziel się
Share

PÓJDŹMY WSZYSCY DO S…UPERMARKETU – felieton Iwony Banach

Iwona BTo było wczoraj, ale z tego co kojarzę, wczoraj był jeszcze listopad i w tym problem. Dodatkowo miałam gorączkę, taką koszmarną, otumaniającą, taką, która zamazuje obrazy i powoduje zwidy, no bo to były chyba zwidy, albo czy ja wiem? Majaki?
Wyszłam do sklepu i wpadłam w jakiś koszmar… To mógł być jakiś alternatywny wszechświat, ale miał wygląd zatłoczonego supermarketu…

Podziel się
Share