POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

MAŁY WERSAL NA ŚLĄSKU - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

KULTURA:

KULTURA:

PROJEKT PRAWDA, Mariusz Szczygieł Czytaj dalej »

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

BEZSENNE NOCE, Alina Białowąs - przeczytaj na okładce, co pisze o książce nasza redaktor, Agnieszka Grabowska Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE :

DZIECKO I WYCHOWANIE :

NA POCZĄTKU JEST CHAOS- EKSPERT ODPOWIADA JAK NAUCZYĆ DZIECKO KORZYSTAĆ Z INTERNETU. Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI  MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI MI NA UCHO:

NARKOTYKI, S.I. Witkiewicz - Witkacy, jakiego być może nie znacie. Recenzja Sylwii Bornos Czytaj dalej »

KOBIECYM OKIEM:

KOBIECYM OKIEM:

PRETENSJE DO MULINY, czyli logopedyczne dywagacje Urszuli Wojnarowskiej-Curyło Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

ZŁE, Michał J. Chmielewski - RECENZJA AUDIOBOOKA Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

ŁAWECZKA KSIĘŻNEJ DAISY, Gabriela Anna Kantor - recenzja Czytaj dalej »

 

Category Archives: osobowość Życia i pasji

POZNAJ SWÓJ KRAJ: KURLAWA CHATA NA ŚLĄSKU CIESZYŃSKIM – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Dziś zapraszamy do Istebnej,  gdzie zajrzymy do stareńkiej chałupy, która była nie tylko rodzinnym domem, ale także warsztatem Jana Kawuloka znakomitego gawędziarza, instrumentalisty i twórcy muzycznych instrumentów ludowych. Przy okazji: kto z was umie grać na okarynie?

Podziel się
Share

POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Mały Wersal na Śląsku” – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

W pobliżu Tarnowskich Gór w otoczeniu pięknych lasów, w dolinie rzeki Brynicy leży niewielka miejscowość – Świerklaniec. Któregoś dnia, kiedy tamtędy przejeżdżałam, rzuciła mi się w oczy duża tablica z napisem Pałac Kawalera. Zaintrygowała mnie nazwa i postanowiłam zobaczyć, cóż to takiego.

Podziel się
Share

“UŚMIECH, TO MÓJ KLUCZ DO WSZYSTKICH SERC” – rozmowa z Urszulą Wojnarowską-Curyło

Dzisiaj mamy przyjemność zaprosić Państwa na spotkanie z wyjątkową kobietą. Zawodowo jest cenionym specjalistą w zakresie neurologopedii z dwudziestopięcioletnim doświadczeniem. Spełnia się także dydaktycznie prowadząc zajęcia ze słuchaczami studiów logopedycznych i neurologopedycznych na Uniwersytecie Rzeszowskim oraz Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. Ci, którzy znają ją prywatnie, wiedzą, że jest to osoba wrażliwa z wyjątkową osobowością. Kocha rzeźbę, literaturę fantasy, pływanie, taniec towarzyski, śpiew chóralny, psy, Portugalię, Węgry oraz ptaki. W wolnych chwilach pisze eseje, które umieszcza na swoim blogu. Oto rozmowa z Urszulą Wojnarowską-Curyło.

Podziel się
Share

POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Królowa Luiza” – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

„Górnicze skarby pod ziemią, głęboko ukryte drzemią. Na ścianach, filarach górnicza dziś wiara wykuwa do skarbów drogę”
Słowa tej znanej górniczej piosenki, śpiewanej przez wiele śląskich zespołów ludowych podsunęły mi myśl, żeby w końcu zrealizować swoje marzenie i zobaczyć kopalnię węgla kamiennego. Tak jak mówi przysłowie, że szewc bez butów chodzi, tak i ja mieszkając tyle lat na Śląsku, nie byłam na dole w czarnej kopalni. Kiedy okazało się, że mogę ją zobaczyć, że mogę zjechać na dół, nie zawahałam się nawet przez moment.

Podziel się
Share

“Perypetie bohaterów same cisną mi się do głowy” – wywiad z Agatą Przybyłek

W krótkim czasie zyskała sobie sympatię wielu czytelniczek. Każda jej powieść ma urok i kobiecy wdzięk a sama autorka, mimo młodego wieku, ma w sobie klasę damy. I jak na damę przystało zarówno zaraz po debiucie, jak i kilka lat i książek później, rozmowa z nią to sama przyjemność. Zapraszamy na rozmowę z jedną z najsympatyczniejszych, najładniejszych i najzdolniejszych  pisarek młodego pokolenia – Agatą Przybyłek.

Podziel się
Share

KOBIECYM OKIEM: “Odmładzające pisanie” – esej Urszuli Wojnarowskiej-Curyło

Pracując zawodowo, nierzadko całymi dniami, szukamy uproszczeń i skrótów w różnych aspektach życia. Paradoksalnie nie po to, aby mieć więcej czasu dla siebie i bliskich, ale po to, żeby wykonać swoje obowiązki ponad normę,  być niezastąpionym specjalistą, czy zasłużyć na awans .
Umykają nam chwile, godziny, potem lata… Dlatego bardzo cenną umiejętnością jest dostrzeganie tego, co niedostrzegalne, tego co mijamy w codziennym pędzie. Ludzkich emocji, piękna przyrody, cudów ludzkiej twórczości.

Absolutnie świadoma tego jest pani Urszula Wojnarowska-Curyło.
Zapraszamy do lektury eseju jej autorstwa, który otwiera cykl refleksji autorki na tematy życiowe i nie tylko. Trafne spostrzeżenia, pointy oraz kobiecy czar ujęty w słowa, to najważniejsze zalety każdego z tekstów pani Urszuli. Mamy nadzieję, że każdy z nich nastroi Państwa pozytywnie i wzbudzi uśmiech. 


Podziel się
Share

POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Polska Sahara, srebro i diabeł Hehełko ” – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Jest w jurze krakowsko-częstochowskiej takie niezwykłe miejsce, gdzie można zakosztować prawdziwej pustyni, wolności i swobody. To polska Sahara. Kiedy na ustronnych, niegościnnych piaskach hula wiatr, tworząc wysokie piaskowe wiry, okoliczni mieszkańcy mówią wtedy, że to diabeł Hehełko kręci bicze z piasku.

Podziel się
Share

“Trzeba wniknąć pod skórę bohatera” – autoryzowany wywiad z litewską pisarką Kristiną Sabaliauskaitė

Ze zbiorów prywatnych Autorki/ foto: Paulius Gasiunas

Kristina Sabaliauskaitė – doktor historii sztuki, jedna z najwybitniejszych współczesnych pisarek litewskich. Laureatka prestiżowej Nagrody im. Liudasa Dovydenasa, finalistka Nagrody Literackiej Europy Środkowej Angelus. W 2015 roku została Kobietą Roku na Litwie. Otrzymała także zaszczytną nagrodę św. Krzysztofa od miasta Wilna.
W dniu premiery jej doskonałej książki Silva rerum II, wydanej nakładem Wydawnictwa Literackiego, mamy ogromną przyjemność zaprosić Państwa na rozmowę z Autorką, do której została zaproszona nasza redaktor, Katarzyna Pękala-Kuchta.

Podziel się
Share

WŚRÓD TARASOWYCH PÓL – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Najwyższy szczytOświetlone słońcem szczyty, chwilami otulone mgłami, które szybko spływały w doliny, do złudzenia przypominały nasze polskie góry… Zapraszamy na wyprawę do Wietnamu. Piękne zdjęcia i ciekawa opowieść Danuty Baranowskiej sprawią, że niemal przed oczami będziecie mieć niezwykłą wioskę i zielone tarasowe pola w górach Hoang Lien.

Podziel się
Share

NA POŁÓW PIRANII – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

Indianie na Orinoko — kopiaKtóregoś dnia moja przyjaciółka zadała mi pytanie – Byłaś w tylu miejscach na świecie, gdzie chciałabyś jeszcze wrócić? – Nie umiałam jej odpowiedzieć od razu. Dłuższą chwilę zastanawiałam się, gdzie mi się najbardziej podobało i nagle przed oczyma stanęła mi dżungla amazońska, Rzeka Orinoko i wioska indiańska ukryta wśród zieleni. Już wiedziałam. Właśnie tam, w Wenezueli wśród Indian nad Orinoko spędziłam cudowne chwile i tam chciałabym jeszcze wrócić…

Podziel się
Share

KOKOSOWY INTERES – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

orzechy kokosowe

orzechy kokosowe

Ze snu wyrwał mnie dźwięk telefonu. Zaspana sięgnęłam po słuchawkę – zamówione budzenie – usłyszałam miły głos recepcjonistki. Zegarek pokazywał piątą rano. Jeszcze tylko chwilkę – pomyślałam tuląc głowę do poduszki. Po chwili zerwałam się jak oparzona – Spóźnię się! Szon będzie czekał! Pospiesznie pakowałam plecak, parząc sobie usta gorącą kawą. – Śniadanie zjem gdzieś po drodze – pomyślałam wychodząc na zewnątrz…

Podziel się
Share

TAM, GDZIE NARODZILI SIĘ BOGOWIE – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Piramida SłońcaO moich zamiłowaniach do archeologii pisałam niejednokrotnie w swoich artykułach. Bardzo lubię wędrować po zakątkach pamiętających odległe czasy. Zawsze wtedy czuję się zafascynowana tym, że podążam ścieżkami, które przemierzali przed wiekami starożytni. Czy to pod Piramidami w Egipcie, czy w pozostałościach cesarskich miast w Azji, czy w peruwiańskim Machu Picchu, w starożytnych greckich i rzymskich ruinach, czy naszych wspaniałych zamkach i pałacach odczuwam to coś… nieuchwytnego i niewypowiedzianego. Przyjaciele i znajomi pobłażliwie nazywają moje odczucia rozmową z duchami historii. A ja w takich miejscach wyobrażam sobie ówczesnych mieszkańców, ich życie i zwyczaje, władców, kapłanów i innych dostojników i każdorazowo odnoszę to niezwykłe wrażenie, że historia do mnie przemawia.

Podziel się
Share

Z PIERNIKIEM W ZĘBACH – felieton Iwony Banach

aaaWszystko teraz jest świąteczne albo przedświąteczne. Są świąteczne prezenty w formie zabawek za jedyne 349 złotych i świąteczne reklamy zachęcające do kupna tych zabawek za jedyne 349 złotych, reklamy które ciągną się przez całe godziny, żebyś potem mógł obejrzeć piętnaście minut świątecznego filmu, który puszczają od miesiąca niemal codziennie, bo choć stary i nudny – jest świąteczny. Są świąteczne rabaty, które wyciągają z kieszeni więcej niż by się wydawało, świąteczne promocje w stylu kup sześć kilo masła, i tak zjełczeje, ale będziesz miał zapas na świętą. Taki czas …

Podziel się
Share

…CZAPKA GORE – felieton Iwony Banach

taxes-1234783_1920Internet to bardzo dziwne miejsce, o ile w ogóle miejscem można to nazywać, bo jest wirtualne, czyli „stworzone w ludzkim umyśle, ale teoretycznie możliwe” jak podaje słownik języka polskiego. I ponieważ jest teoretycznie możliwe, ale nie całkiem realne, wszystko, co się w nim dzieje, wydaje się równie wirtualne i jakieś mniej realne, poza ciągłymi burzami w szklance wody, które realne bywają aż za bardzo.

Podziel się
Share

SKARGA NA WRÓŻKĘ – felieton Iwony Banach

tarot-2414239_1920Ostatnie Andrzejki, wszak były niedawno, przypomniały mi sytuację sprzed jakiegoś czasu. Choć nie miała nic wspólnego z Andrzejkami, to trochę mi się z nimi skojarzyła. No bo jakby trochę w temacie. Posłuchajcie…

Podziel się
Share

OŚCI ŻYCZLIWOŚCI – felieton Iwony Banach

aaaWiecie, że codziennie jest jakiś dzień? To znaczy jeszcze wiem, że wtorek jest we wtorek , piątek czasami bywa w czwartek, a jak ktoś ma paskudnego pecha to co najmniej raz na tydzień trafia mu się poniedziałek! Mnie chodzi o coś zupełnie innego, o święta! Taki „Dzień frytek” (13 VII), czy „Dzień Buraka” (24.XI). Ostatnio przytrafił mi się, jak pewnie wielu z was „Dzień Życzliwości” i o ile wiem jak smakują frytki i czym pachnie burak, nie tylko ten czerwony, czy pastewny, to z życzliwością mam pewien problem.
Bo czy życzliwość w ogóle istnieje?…

Podziel się
Share

“JESTEM ZAUROCZONA CUDEM ŻYCIA” – wywiad z Bożeną Mazalik

sdvByła informatyczką, przemierzyła Afrykę, swoje doświadczenia ujęła w formie reportażu, publikowała opowiadania, felietony. Niedawno zadebiutowała powieścią Ciosy słonia. Pisze – jak sama mówi –
“dla zachwytu nad światem, dla wyrażenia radości i bólu, i dla przyjemności”. O poglądach na autopromocję i reklamę, swoim targecie, ulubionych lekturach, sposobach doświadczania świata i nie tylko – z “babą na Safari”, Bożeną Mazalik rozmawia Iwona Banach. Zapraszamy.

Podziel się
Share

JAK BYĆ POCZYTNYM AUTOREM? – felieton Iwony Banach

writer-605764_1920Znów ostatnio trafiłam na ciekawą dyskusję na FB. Oczywiście dotyczyła pisania i pisarzy.  Ja już tak mam. Zawsze trafiam na takie dyskusje, które często kończą się kwiecistymi epitetami, wszak dotyczą ludzi z wyobraźnią i całkiem potężnym EGO. Ktoś w dobrej wierze zapytał, czy jako czytelnicy kupujemy pisarza czy jego pisanie. Natychmiast zaczęłam się nad tym zastanawiać i doszłam do wniosku, że nie jest to wcale prosty temat. 

Podziel się
Share

JAK WYCHODZĄC ZE STREFY KOMFORTU NIE WYJŚĆ Z SIEBIE – felieton Iwony Banach

aaaPewna pani powiedziała mi wczoraj, via YouTube, że ludzie są kosmitami w hypnozie ( tak, tak, HY, nie hi) stworzonej przez ich ego struktury… To było wstrząsające, tym bardziej, że pani mówiła to dziwnym głosem i chyba stawiała kropkę po każdym wyrazie… W każdym razie jakoś tak to brzmiało.
Cytuję: Jesteś. Kosmitą. Gdyż. Ziemia jest. Tylko iluzją. I nie istnieje. W wymiarze…

Podziel się
Share

PÓJDŹMY WSZYSCY DO S…UPERMARKETU – felieton Iwony Banach

Iwona BTo było wczoraj, ale z tego co kojarzę, wczoraj był jeszcze listopad i w tym problem. Dodatkowo miałam gorączkę, taką koszmarną, otumaniającą, taką, która zamazuje obrazy i powoduje zwidy, no bo to były chyba zwidy, albo czy ja wiem? Majaki?
Wyszłam do sklepu i wpadłam w jakiś koszmar… To mógł być jakiś alternatywny wszechświat, ale miał wygląd zatłoczonego supermarketu…

Podziel się
Share
Close