OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

Jestem zauroczona cudem żucia - rozmowa z Bożeną Mazalik, autorką powieści Ciosy słonia Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Przygoda w tebańskich górach - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO ... O MIŁOŚCI

ZAKAZANA MIŁOŚĆ – recenzja audiobooka /Dziedzictwo von Becków/ Joanny Jax Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Klasyka dla dzieci w wersji audio. Mitologia w znakomitej interpretacji Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Dla fanów futbolu i nie tylko – /Czerwona kartka dla Sprężyny/ Jacek Podsiadło, Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Co polecamy na zimę? ANIELSKA ZIMA, ALEKSANDRA TYL Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Klasyka klasyki: KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI w pięknej oprawie Czytaj dalej »

 

Category Archives: osobowość Życia i pasji

KOKOSOWY INTERES – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

orzechy kokosowe

orzechy kokosowe

Ze snu wyrwał mnie dźwięk telefonu. Zaspana sięgnęłam po słuchawkę – zamówione budzenie – usłyszałam miły głos recepcjonistki. Zegarek pokazywał piątą rano. Jeszcze tylko chwilkę – pomyślałam tuląc głowę do poduszki. Po chwili zerwałam się jak oparzona – Spóźnię się! Szon będzie czekał! Pospiesznie pakowałam plecak, parząc sobie usta gorącą kawą. – Śniadanie zjem gdzieś po drodze – pomyślałam wychodząc na zewnątrz…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

TAM, GDZIE NARODZILI SIĘ BOGOWIE – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Piramida SłońcaO moich zamiłowaniach do archeologii pisałam niejednokrotnie w swoich artykułach. Bardzo lubię wędrować po zakątkach pamiętających odległe czasy. Zawsze wtedy czuję się zafascynowana tym, że podążam ścieżkami, które przemierzali przed wiekami starożytni. Czy to pod Piramidami w Egipcie, czy w pozostałościach cesarskich miast w Azji, czy w peruwiańskim Machu Picchu, w starożytnych greckich i rzymskich ruinach, czy naszych wspaniałych zamkach i pałacach odczuwam to coś… nieuchwytnego i niewypowiedzianego. Przyjaciele i znajomi pobłażliwie nazywają moje odczucia rozmową z duchami historii. A ja w takich miejscach wyobrażam sobie ówczesnych mieszkańców, ich życie i zwyczaje, władców, kapłanów i innych dostojników i każdorazowo odnoszę to niezwykłe wrażenie, że historia do mnie przemawia.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Z PIERNIKIEM W ZĘBACH – felieton Iwony Banach

aaaWszystko teraz jest świąteczne albo przedświąteczne. Są świąteczne prezenty w formie zabawek za jedyne 349 złotych i świąteczne reklamy zachęcające do kupna tych zabawek za jedyne 349 złotych, reklamy które ciągną się przez całe godziny, żebyś potem mógł obejrzeć piętnaście minut świątecznego filmu, który puszczają od miesiąca niemal codziennie, bo choć stary i nudny – jest świąteczny. Są świąteczne rabaty, które wyciągają z kieszeni więcej niż by się wydawało, świąteczne promocje w stylu kup sześć kilo masła, i tak zjełczeje, ale będziesz miał zapas na świętą. Taki czas …

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

…CZAPKA GORE – felieton Iwony Banach

taxes-1234783_1920Internet to bardzo dziwne miejsce, o ile w ogóle miejscem można to nazywać, bo jest wirtualne, czyli „stworzone w ludzkim umyśle, ale teoretycznie możliwe” jak podaje słownik języka polskiego. I ponieważ jest teoretycznie możliwe, ale nie całkiem realne, wszystko, co się w nim dzieje, wydaje się równie wirtualne i jakieś mniej realne, poza ciągłymi burzami w szklance wody, które realne bywają aż za bardzo.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

SKARGA NA WRÓŻKĘ – felieton Iwony Banach

tarot-2414239_1920Ostatnie Andrzejki, wszak były niedawno, przypomniały mi sytuację sprzed jakiegoś czasu. Choć nie miała nic wspólnego z Andrzejkami, to trochę mi się z nimi skojarzyła. No bo jakby trochę w temacie. Posłuchajcie…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

OŚCI ŻYCZLIWOŚCI – felieton Iwony Banach

aaaWiecie, że codziennie jest jakiś dzień? To znaczy jeszcze wiem, że wtorek jest we wtorek , piątek czasami bywa w czwartek, a jak ktoś ma paskudnego pecha to co najmniej raz na tydzień trafia mu się poniedziałek! Mnie chodzi o coś zupełnie innego, o święta! Taki „Dzień frytek” (13 VII), czy „Dzień Buraka” (24.XI). Ostatnio przytrafił mi się, jak pewnie wielu z was „Dzień Życzliwości” i o ile wiem jak smakują frytki i czym pachnie burak, nie tylko ten czerwony, czy pastewny, to z życzliwością mam pewien problem.
Bo czy życzliwość w ogóle istnieje?…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

JAK BYĆ POCZYTNYM AUTOREM? – felieton Iwony Banach

writer-605764_1920Znów ostatnio trafiłam na ciekawą dyskusję na FB. Oczywiście dotyczyła pisania i pisarzy.  Ja już tak mam. Zawsze trafiam na takie dyskusje, które często kończą się kwiecistymi epitetami, wszak dotyczą ludzi z wyobraźnią i całkiem potężnym EGO. Ktoś w dobrej wierze zapytał, czy jako czytelnicy kupujemy pisarza czy jego pisanie. Natychmiast zaczęłam się nad tym zastanawiać i doszłam do wniosku, że nie jest to wcale prosty temat. 

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

JAK WYCHODZĄC ZE STREFY KOMFORTU NIE WYJŚĆ Z SIEBIE – felieton Iwony Banach

aaaPewna pani powiedziała mi wczoraj, via YouTube, że ludzie są kosmitami w hypnozie ( tak, tak, HY, nie hi) stworzonej przez ich ego struktury… To było wstrząsające, tym bardziej, że pani mówiła to dziwnym głosem i chyba stawiała kropkę po każdym wyrazie… W każdym razie jakoś tak to brzmiało.
Cytuję: Jesteś. Kosmitą. Gdyż. Ziemia jest. Tylko iluzją. I nie istnieje. W wymiarze…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

SKAZANA NA TANIEC – wywiad z Aleksandrą Rolską, choreografem Zespołu Pieśni i Tańca „Powiśle”

zzTaniec ludowy to jej pasja, która w wyniku zbiegu wielu okoliczności stała się jej pracą. Tańczyła właściwie od dziecka, ukończyła profesjonalne kursy, od wielu lat prowadzi w Puławach Zespół „Powiśle”, który odnosi sukcesy i koncertuje na całym świecie. O specyfice pracy z zespołem folklorystycznym, o wielkim zaangażowaniu i sposobach na zachęcenie dzieci do tej formy aktywności opowiedziała nam animatorka kultury, instruktor tańca i choreograf, Aleksandra Rolska.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

PÓJDŹMY WSZYSCY DO S…UPERMARKETU – felieton Iwony Banach

Iwona BTo było wczoraj, ale z tego co kojarzę, wczoraj był jeszcze listopad i w tym problem. Dodatkowo miałam gorączkę, taką koszmarną, otumaniającą, taką, która zamazuje obrazy i powoduje zwidy, no bo to były chyba zwidy, albo czy ja wiem? Majaki?
Wyszłam do sklepu i wpadłam w jakiś koszmar… To mógł być jakiś alternatywny wszechświat, ale miał wygląd zatłoczonego supermarketu…

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+