OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

Jestem zauroczona cudem żucia - rozmowa z Bożeną Mazalik, autorką powieści Ciosy słonia Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Przygoda w tebańskich górach - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO ... O MIŁOŚCI

ZAKAZANA MIŁOŚĆ – recenzja audiobooka /Dziedzictwo von Becków/ Joanny Jax Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Klasyka dla dzieci w wersji audio. Mitologia w znakomitej interpretacji Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Dla fanów futbolu i nie tylko – /Czerwona kartka dla Sprężyny/ Jacek Podsiadło, Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Co polecamy na zimę? ANIELSKA ZIMA, ALEKSANDRA TYL Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Klasyka klasyki: KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI w pięknej oprawie Czytaj dalej »

 

Category Archives: fotoreportaż z podróży

DRZWI BEZ POWROTU – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

uliczki wyspyW niewielkiej odległości od wybrzeża Dakaru znajduje się położona na Oceanie Atlantyckim wyspa Goree. Owa nieduża, bo licząca zaledwie 36 hektarów wyspa pochodzenia wulkanicznego, była niegdyś ośrodkiem handlu niewolnikami. Zwiedzając to malownicze miejsce, gdzie dzisiaj czas się zatrzymał, gdzie toczy się senne życie, gdzie uśmiechnięci Senegalczycy serdecznie witają zwiedzających, trudno uwierzyć że z Goree jest związana tragiczna historia smutnej epoki handlu ludźmi.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

Na mecie rajdu

Na mecie rajdu

Dakar przywitał mnie oślepiającym słońcem i gorącym porankiem. Za sobą pozostawiłam zimę, ponure, ciemne i smutne lutowe dni. Wrażenie po przylocie do Senegalu było niesamowite i nie opuszczało mnie przez cały pobyt. Uśmiechnięci, sympatyczni, kolorowo ubrani ludzie wykrzykujący do mnie słowa naka suba si sprawiały, że czułam się oczekiwanym gościem w ich kraju. Jeszcze na lotnisku dowiedziałam się, że naka suba si w języku Wolof, którym posługują się Senegalczycy oznacza – czy masz dobry dzień?– A odpowiedzieć należało – jama rek – czyli – wszystko dobrze.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

LEGENDA MULAJ IDRYS – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

KapitolPrzed każdą moją podróżą studiuję przewodniki i wszelką dostępną literaturę na temat regionu, w który się wybieram. Lubię wiedzieć jakie atrakcje mnie czekają i jakie zabytki są warte uwagi. Kiedy przeczytałam o ruinach rzymskiego miasta Volubilis w Maroku, wiedziałam, że nie mogę ominąć tego miejsca, zwłaszcza, że odkrycia archeologiczne są moją pasją.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

NIEZWYKŁA PRZYJAŹŃ – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

taj20Przyjaźń to wspaniałe uczucie, którego definicję w prosty sposób podaje Słownik Języka Polskiego: „bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości, szczerości, zaufaniu, możliwości liczenia na kogoś w każdej sytuacji”, ale w rzeczywistości trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest przyjaźń. Każdy człowiek odczuwa i rozumie inaczej to szlachetne uczucie, o którym w życiu, w literaturze, w piosenkach powiedziano już niemal wszystko. Ja jednak dzisiaj opowiem o innej przyjaźni. O przyjaźni człowieka i słonia takiej, co to… na śmierć i życie.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

MIASTO TYSIĄCA LAMPIONÓW – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

lampiony1Kiedy po kilkunastodniowej podróży po Wietnamie dotarłam w końcu na planowany odpoczynek do Hoi An nie miałam zbyt radosnej miny. Deszcz padał od kilku dni i nic nie zwiastowało poprawy pogody. W perspektywie było więc trzydniowe siedzenie w hotelu, co nie nastrajało mnie optymistycznie, zwłaszcza, że słyszałam na temat tego miasta wiele pochlebnych słów i bardzo chciałam Hoi An zobaczyć na własne oczy.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

W GROCIE ZEUSA I NIE TYLKO. Część II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Tzermiado wyroby tkackie

Droga wspinała się ostrymi zygzakami mocno pod górę. Dzień był prześliczny, a powietrze przejrzyste jak kryształ. Góry otaczające Lasithi z ich stromymi i skalistymi stokami widziałam w całej okazałości. Na przełęczy wiał silny wiatr, ale widok był niepowtarzalny. Z jednej strony zielona dolina Aposelemi i północne wybrzeże oraz sam płaskowyż, a z drugiej wyrastał dziki masyw Dikti. Droga biegła w dół ku równinie, na stokach mnóstwo drzew i krzewów owocowych, między którymi widziałam ule.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

W GROCIE ZEUSA I NIE TYLKO. Część I – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Kreta widok ogólny„…Dla Nikosa czas się zatrzymał. Na głowie, w charakterystyczny dla Kreteńczyków sposób, zawiązaną miał czarną chustę z frędzlami, ubrany był w białą koszulę, szerokie spodnie i długie buty z owczej skóry. Taki ubiór widuje się dzisiaj tylko u starszych mężczyzn, w wioskach w czasie uroczystych świąt albo na imprezach folklorystycznych. Taką chustę owijającą męską głowę podobno wprowadzili na Krecie algierscy piraci…”

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

TALIZMAN Z WAT PHRA THAT DOI SUTHEP – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

aaaŻycie w świątyni Doi Suthep płynie w nieco sennym rytmie, niezmiennie od stuleci. Mimo tłumów zwiedzających w świątyni dominuje spokój i jakiś podniosły nastrój. Wszystkie złe energie, gdzieś powoli odpływają, a człowiek ulega wyciszeniu. Szept modlitw, zapach kadzideł, kwiatów, dźwięk dzwonów, wszystko to sprawiało, że czułam się tutaj bardzo dobrze i wcale nie chciało mi się opuszczać tego świętego miejsca.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

TAJEMNICZE MIASTO W PERUWIAŃSKICH ANDACH – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

aaaTo było takie niezwykłe spacerować po ścieżkach, wędrować po stromych schodach, zaglądać do kamiennych domków, podumać chwilę w Świątyni Słońca wiedząc, że przed wiekami tymi samymi ścieżkami stąpał Wielki Inka, że Kapłani odprawiali rytuały i wnosili modły do Boga Słońca, że mieszkańcy pracowicie uprawiali strome tarasowe pola, których pozostałości widoczne do dzisiaj, były świadkami ich ciężkiej pracy.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

WIELKA AFRYKAŃSKA PIĄTKA, cz. II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

lampartyZapraszamy na dalszy ciąg fotoreportażu z afrykańskiego safari. Dowiecie się, jakie fascynujące zwierzęta udało się  Danucie Baranowskiej „schwytać” obiektywem aparatu. Poznacie też okazałych rezydentów znad rzeki Limpopo.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+