POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

GDZIE BIAŁY JELEŃ SZCZĘŚCIE PRZYNOSI - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

NAPARSTKOMANIA Agnieszki Wiechuckiej Czytaj dalej »

W KUCHNI Z KSIĄŻKĄ:

W KUCHNI Z KSIĄŻKĄ:

NATURALNIE I ZDROWO, Sarah Britton Czytaj dalej »

BABSKIE SEKRETY :

BABSKIE SEKRETY :

JAK BYĆ DAMĄ Z CHUDYM PORTFELEM Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE:

DZIECKO I WYCHOWANIE:

LOGOPEDA RADZI: O DZIÓBKACH Czytaj dalej »

SZYBKO I PYSZNIE:

SZYBKO I PYSZNIE:

CIASTO - A JEDNAK - ... Czytaj dalej »

ZDROWE ODCHUDZANIE:

ZDROWE ODCHUDZANIE:

DIETA NASZEJ PANI STASI, KTÓRA NAWET GŁÓD UGASI Czytaj dalej »

 

Category Archives: fotoreportaż z podróży

W POSZUKIWANIU MINOJSKICH ŚLADÓW – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Tauromachia - skok przez bykaNiedaleko od stolicy wyspy Iraklionu znajdują się ruiny mitycznego Knossos. Miejscowość położona u stóp gór Ida, słynąca z odkrytych tam w 1899 roku przez Arthura Evansa, rozległych ruin pałacu pochodzącego z okresu 2000-1400 lat p.n.e., zwanego pałacem Minosa lub labiryntem kreteńskim, przyciąga tysiące ludzi, chcących poznać zagadkę labiryntu.

Podziel się
Share

WŚRÓD MIEJSKICH ULIC I ZAUŁKÓW – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

kwiatowa gitara przed Teatrem MuzycznymCodzienny pośpiech, upływający w niesamowitym tempie czas, wieczna gonitwa za ważnymi i mniej ważnymi sprawami oraz wielkomiejski zgiełk pozbawiają nas umiejętności znajdowania wokół siebie rzeczy może nieistotnych, ale ciekawych, nierzadko historycznych, odnoszących się do rodzimych legend i podań, o których niejednokrotnie nie mamy pojęcia. Nie zauważamy interesujących elementów wpisanych w pejzaż miasta, często nietuzinkowych i godnych uwagi. A przecież każda miejscowość skrywa jakieś ciekawostki.

Podziel się
Share

KOKOSOWY INTERES – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

orzechy kokosowe

orzechy kokosowe

Ze snu wyrwał mnie dźwięk telefonu. Zaspana sięgnęłam po słuchawkę – zamówione budzenie – usłyszałam miły głos recepcjonistki. Zegarek pokazywał piątą rano. Jeszcze tylko chwilkę – pomyślałam tuląc głowę do poduszki. Po chwili zerwałam się jak oparzona – Spóźnię się! Szon będzie czekał! Pospiesznie pakowałam plecak, parząc sobie usta gorącą kawą. – Śniadanie zjem gdzieś po drodze – pomyślałam wychodząc na zewnątrz…

Podziel się
Share

SPACER Z LWAMI: fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

lwica podczas ... GŁASKANIA :)

lwica podczas … GŁASKANIA 🙂

Kiedy wybierałam się do Senegalu, nie przyszło mi nawet do głowy, że właśnie tam, w Zachodniej Afryce przeżyję swoją największą przygodę życia.
Senegal przywitał mnie słońcem i feerią barw oraz tym oszałamiającym charakterystycznym dla Afryki zapachem. I nieważne, czy to Tunezja, Egipt, Kenia, RPA lub Maroko – Afryka pachnie egzotyczną wilgocią, tropikalnymi roślinami, pustynnym suchym wiatrem, wonią węgla drzewnego, przypraw i owoców.
Senegal to nie tylko historia, ludzie, zabytki, niezwykłe krajobrazy z imponującymi baobabami ale również bogata przyroda. Ze względu na osobliwą florę i faunę Senegalu stworzono tutaj liczne rezerwaty przyrody i Parki Narodowe.

Podziel się
Share

MARIACHI, VOLADORES I MEZCAL Z … ROBAKIEM cz. II – fotoreportażu Danuty Baranowskiej

szyszka agawy

szyszka agawy

Wyrażenie “zalać robaka”, po przeczytaniu tej podróżniczej relacji nabiera zupełnie innego znaczenia. Na wirtualny kieliszeczek tequili albo oryginalnego mezcalu prosto z meksykańskiej wytwórni zaprasza nieustraszona podróżniczka Danuta Baranowska.

Podziel się
Share

MARIACHI, VOLADORES I MEZCAL Z… ROBAKIEM, cz.I – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

występ mariachiByć w Meksyku, nie zobaczyć voladores, nie posłuchać mariachi i nie spróbować mezcalu to tak jakby się w Meksyku wcale nie było.

I już sama nie wiem, co mnie bardziej zauroczyło, czy fascynujący pokaz voladores, czy porywająca muzyka i śpiew mariachi. Jedno i drugie stanowi bezsprzecznie tradycję Meksyku i znajduje się liście dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Podziel się
Share

SREBRNE MIASTO I ŚPIEWAJĄCE FONTANNY – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

 

fot. tańczące fontanny (1)W dniu, w którym wybierałam się do słynnego Taxco zwanego srebrnym miastem nawet mi nie przyszło do głowy, że stanę się posiadaczką przecudnej urody srebrnej, ręcznie kutej bransoletki. Cóż, jak prawie każda kobieta nie mogłam się oprzeć, żeby nie zaglądnąć do sklepów pełnych srebrnych wyrobów. A sklepów jubilerskich w Taxco jest całe mnóstwo, mimo że w mieście nie wydobywa się już dzisiaj srebrnego kruszcu.

Podziel się
Share

NA TAJEMNICZEJ WYSPIE IZYDY – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

kapitele w swiatyniDziś przy pomocy wyobraźni przeniesiemy się do Egiptu, na wyspę File, gdzie  przy dźwiękach fletu, rabbaby, cymbałów, sistrum i bębenków odbywają się uroczystości religijne ku czci Bogini Izydy, żony Ozyrysa i matki Horusa. Zajrzymy do świątyni bogini Hathor, zobaczymy kaplice marabuta, poczujemy atmosferę tętniącego życiem i przepełnionego orientalnymi zapachami targu. Czy to  jawa, czy sen? To reportaż Danuty Baranowskiej. Zapraszamy  na wycieczkę do krainy Boga Ra

Podziel się
Share

TAM, GDZIE NARODZILI SIĘ BOGOWIE – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Piramida SłońcaO moich zamiłowaniach do archeologii pisałam niejednokrotnie w swoich artykułach. Bardzo lubię wędrować po zakątkach pamiętających odległe czasy. Zawsze wtedy czuję się zafascynowana tym, że podążam ścieżkami, które przemierzali przed wiekami starożytni. Czy to pod Piramidami w Egipcie, czy w pozostałościach cesarskich miast w Azji, czy w peruwiańskim Machu Picchu, w starożytnych greckich i rzymskich ruinach, czy naszych wspaniałych zamkach i pałacach odczuwam to coś… nieuchwytnego i niewypowiedzianego. Przyjaciele i znajomi pobłażliwie nazywają moje odczucia rozmową z duchami historii. A ja w takich miejscach wyobrażam sobie ówczesnych mieszkańców, ich życie i zwyczaje, władców, kapłanów i innych dostojników i każdorazowo odnoszę to niezwykłe wrażenie, że historia do mnie przemawia.

Podziel się
Share

BUENOS DIAS AMIGOS – fotoreportaż z podróży

Taxco-miasteczko kolonialne

Oto pierwszy w tym roku i pierwszy z nowej serii fotoreportaż z podróży naszej redakcyjnej podróżniczki – Danuty Baranowskiej. Zapraszamy na wirtualną wyprawę tym razem do Meksyku. 

Podziel się
Share

PRZYGODA W TEBAŃSKICH GÓRACH – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

tajemnicza czarno biała kotkaZanim otrzymamy relację z najświeższej podróży Danuty Baranowskiej do Meksyku, przedstawiamy  ciekawą opowieść o wyprawie do Egiptu.  Tym razem odwiedzimy Dolinę Królów i podążymy za biało-czarną kotką…

Podziel się
Share

O CZYM SZEPCZĄ MURY RABATU – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

niebieska kotka

niebieska kotka

Za oknem szary listopadowy krajobraz, być może gdzieniegdzie już oprószony śniegiem, zatem zapraszamy na wycieczkę.  Odwiedzimy  stolicę Maroka, obejrzymy meczety, spotkamy bociany i koty. Kto się z nami wybiera?

Podziel się
Share

KOTY, KOCIAKI, KICIUSIE – kotoreportaż ;) Danuty Baranowskiej

kot z Wietnamu“Szare, bure i pstrokate, wszystkie koty za pan brat, mają drogi swe i płoty, po prostu  koci świat” * Kawałek tego kociego świata znajduje się w… mieszkaniu Danuty Baranowskiej, która specjalnie dla nas sfotografowała swoją wyjątkową kolekcję. Są tam koty duże, małe, szklane, drewniane, metalowe, porcelanowe, gliniane, alabastrowe… Koty z Grecji, mosiężny kot z Holandii, woskowy „Kot Królowej” z Londynu, jest kot z Birmy, z Laosu, z Krety i z naszych polskich zakątków. Panoszą się wszędzie. O początkach kolekcjonowania i pochodzeniu poszczególnych figurek opowiada sama właścicielka, znana ze swoich fotorelacji z podróży.

Podziel się
Share

DRZWI BEZ POWROTU – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

uliczki wyspyW niewielkiej odległości od wybrzeża Dakaru znajduje się położona na Oceanie Atlantyckim wyspa Goree. Owa nieduża, bo licząca zaledwie 36 hektarów wyspa pochodzenia wulkanicznego, była niegdyś ośrodkiem handlu niewolnikami. Zwiedzając to malownicze miejsce, gdzie dzisiaj czas się zatrzymał, gdzie toczy się senne życie, gdzie uśmiechnięci Senegalczycy serdecznie witają zwiedzających, trudno uwierzyć że z Goree jest związana tragiczna historia smutnej epoki handlu ludźmi.

Podziel się
Share

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

Na mecie rajdu

Na mecie rajdu

Dakar przywitał mnie oślepiającym słońcem i gorącym porankiem. Za sobą pozostawiłam zimę, ponure, ciemne i smutne lutowe dni. Wrażenie po przylocie do Senegalu było niesamowite i nie opuszczało mnie przez cały pobyt. Uśmiechnięci, sympatyczni, kolorowo ubrani ludzie wykrzykujący do mnie słowa naka suba si sprawiały, że czułam się oczekiwanym gościem w ich kraju. Jeszcze na lotnisku dowiedziałam się, że naka suba si w języku Wolof, którym posługują się Senegalczycy oznacza – czy masz dobry dzień?– A odpowiedzieć należało – jama rek – czyli – wszystko dobrze.

Podziel się
Share

LEGENDA MULAJ IDRYS – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

KapitolPrzed każdą moją podróżą studiuję przewodniki i wszelką dostępną literaturę na temat regionu, w który się wybieram. Lubię wiedzieć jakie atrakcje mnie czekają i jakie zabytki są warte uwagi. Kiedy przeczytałam o ruinach rzymskiego miasta Volubilis w Maroku, wiedziałam, że nie mogę ominąć tego miejsca, zwłaszcza, że odkrycia archeologiczne są moją pasją.

Podziel się
Share

NIEZWYKŁA PRZYJAŹŃ – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

taj20Przyjaźń to wspaniałe uczucie, którego definicję w prosty sposób podaje Słownik Języka Polskiego: „bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości, szczerości, zaufaniu, możliwości liczenia na kogoś w każdej sytuacji”, ale w rzeczywistości trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest przyjaźń. Każdy człowiek odczuwa i rozumie inaczej to szlachetne uczucie, o którym w życiu, w literaturze, w piosenkach powiedziano już niemal wszystko. Ja jednak dzisiaj opowiem o innej przyjaźni. O przyjaźni człowieka i słonia takiej, co to… na śmierć i życie.

Podziel się
Share

MIASTO TYSIĄCA LAMPIONÓW – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

lampiony1Kiedy po kilkunastodniowej podróży po Wietnamie dotarłam w końcu na planowany odpoczynek do Hoi An nie miałam zbyt radosnej miny. Deszcz padał od kilku dni i nic nie zwiastowało poprawy pogody. W perspektywie było więc trzydniowe siedzenie w hotelu, co nie nastrajało mnie optymistycznie, zwłaszcza, że słyszałam na temat tego miasta wiele pochlebnych słów i bardzo chciałam Hoi An zobaczyć na własne oczy.

Podziel się
Share

W GROCIE ZEUSA I NIE TYLKO. Część II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Tzermiado wyroby tkackie

Droga wspinała się ostrymi zygzakami mocno pod górę. Dzień był prześliczny, a powietrze przejrzyste jak kryształ. Góry otaczające Lasithi z ich stromymi i skalistymi stokami widziałam w całej okazałości. Na przełęczy wiał silny wiatr, ale widok był niepowtarzalny. Z jednej strony zielona dolina Aposelemi i północne wybrzeże oraz sam płaskowyż, a z drugiej wyrastał dziki masyw Dikti. Droga biegła w dół ku równinie, na stokach mnóstwo drzew i krzewów owocowych, między którymi widziałam ule.

Podziel się
Share

W GROCIE ZEUSA I NIE TYLKO. Część I – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Kreta widok ogólny“…Dla Nikosa czas się zatrzymał. Na głowie, w charakterystyczny dla Kreteńczyków sposób, zawiązaną miał czarną chustę z frędzlami, ubrany był w białą koszulę, szerokie spodnie i długie buty z owczej skóry. Taki ubiór widuje się dzisiaj tylko u starszych mężczyzn, w wioskach w czasie uroczystych świąt albo na imprezach folklorystycznych. Taką chustę owijającą męską głowę podobno wprowadzili na Krecie algierscy piraci…”

Podziel się
Share
Close