OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

FOTOGALERIA ŻYCIA I PASJI:

LETNIE WSPOMNIENIA – fotogaleria Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

SEANS NA KANAPIE:

BAŚNIOWA OPOWIEŚĆ O MIŁOŚCI NA JESIENNE, ZIMNE WIECZORY Czytaj dalej »

 

Category Archives: fotoreportaż z podróży

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

Na mecie rajdu

Na mecie rajdu

Dakar przywitał mnie oślepiającym słońcem i gorącym porankiem. Za sobą pozostawiłam zimę, ponure, ciemne i smutne lutowe dni. Wrażenie po przylocie do Senegalu było niesamowite i nie opuszczało mnie przez cały pobyt. Uśmiechnięci, sympatyczni, kolorowo ubrani ludzie wykrzykujący do mnie słowa naka suba si sprawiały, że czułam się oczekiwanym gościem w ich kraju. Jeszcze na lotnisku dowiedziałam się, że naka suba si w języku Wolof, którym posługują się Senegalczycy oznacza – czy masz dobry dzień?– A odpowiedzieć należało – jama rek – czyli – wszystko dobrze.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

LEGENDA MULAJ IDRYS – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

KapitolPrzed każdą moją podróżą studiuję przewodniki i wszelką dostępną literaturę na temat regionu, w który się wybieram. Lubię wiedzieć jakie atrakcje mnie czekają i jakie zabytki są warte uwagi. Kiedy przeczytałam o ruinach rzymskiego miasta Volubilis w Maroku, wiedziałam, że nie mogę ominąć tego miejsca, zwłaszcza, że odkrycia archeologiczne są moją pasją.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

NIEZWYKŁA PRZYJAŹŃ – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

taj20Przyjaźń to wspaniałe uczucie, którego definicję w prosty sposób podaje Słownik Języka Polskiego: „bliskie, serdeczne stosunki z kimś oparte na wzajemnej życzliwości, szczerości, zaufaniu, możliwości liczenia na kogoś w każdej sytuacji”, ale w rzeczywistości trudno jest odpowiedzieć na pytanie, czym właściwie jest przyjaźń. Każdy człowiek odczuwa i rozumie inaczej to szlachetne uczucie, o którym w życiu, w literaturze, w piosenkach powiedziano już niemal wszystko. Ja jednak dzisiaj opowiem o innej przyjaźni. O przyjaźni człowieka i słonia takiej, co to… na śmierć i życie.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

MIASTO TYSIĄCA LAMPIONÓW – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

lampiony1Kiedy po kilkunastodniowej podróży po Wietnamie dotarłam w końcu na planowany odpoczynek do Hoi An nie miałam zbyt radosnej miny. Deszcz padał od kilku dni i nic nie zwiastowało poprawy pogody. W perspektywie było więc trzydniowe siedzenie w hotelu, co nie nastrajało mnie optymistycznie, zwłaszcza, że słyszałam na temat tego miasta wiele pochlebnych słów i bardzo chciałam Hoi An zobaczyć na własne oczy.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

W GROCIE ZEUSA I NIE TYLKO. Część II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Tzermiado wyroby tkackie

Droga wspinała się ostrymi zygzakami mocno pod górę. Dzień był prześliczny, a powietrze przejrzyste jak kryształ. Góry otaczające Lasithi z ich stromymi i skalistymi stokami widziałam w całej okazałości. Na przełęczy wiał silny wiatr, ale widok był niepowtarzalny. Z jednej strony zielona dolina Aposelemi i północne wybrzeże oraz sam płaskowyż, a z drugiej wyrastał dziki masyw Dikti. Droga biegła w dół ku równinie, na stokach mnóstwo drzew i krzewów owocowych, między którymi widziałam ule.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

W GROCIE ZEUSA I NIE TYLKO. Część I – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Kreta widok ogólny„…Dla Nikosa czas się zatrzymał. Na głowie, w charakterystyczny dla Kreteńczyków sposób, zawiązaną miał czarną chustę z frędzlami, ubrany był w białą koszulę, szerokie spodnie i długie buty z owczej skóry. Taki ubiór widuje się dzisiaj tylko u starszych mężczyzn, w wioskach w czasie uroczystych świąt albo na imprezach folklorystycznych. Taką chustę owijającą męską głowę podobno wprowadzili na Krecie algierscy piraci…”

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

TALIZMAN Z WAT PHRA THAT DOI SUTHEP – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

aaaŻycie w świątyni Doi Suthep płynie w nieco sennym rytmie, niezmiennie od stuleci. Mimo tłumów zwiedzających w świątyni dominuje spokój i jakiś podniosły nastrój. Wszystkie złe energie, gdzieś powoli odpływają, a człowiek ulega wyciszeniu. Szept modlitw, zapach kadzideł, kwiatów, dźwięk dzwonów, wszystko to sprawiało, że czułam się tutaj bardzo dobrze i wcale nie chciało mi się opuszczać tego świętego miejsca.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

TAJEMNICZE MIASTO W PERUWIAŃSKICH ANDACH – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

aaaTo było takie niezwykłe spacerować po ścieżkach, wędrować po stromych schodach, zaglądać do kamiennych domków, podumać chwilę w Świątyni Słońca wiedząc, że przed wiekami tymi samymi ścieżkami stąpał Wielki Inka, że Kapłani odprawiali rytuały i wnosili modły do Boga Słońca, że mieszkańcy pracowicie uprawiali strome tarasowe pola, których pozostałości widoczne do dzisiaj, były świadkami ich ciężkiej pracy.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

WIELKA AFRYKAŃSKA PIĄTKA, cz. II – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

lampartyZapraszamy na dalszy ciąg fotoreportażu z afrykańskiego safari. Dowiecie się, jakie fascynujące zwierzęta udało się  Danucie Baranowskiej „schwytać” obiektywem aparatu. Poznacie też okazałych rezydentów znad rzeki Limpopo.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

WIELKA AFRYKAŃSKA PIĄTKA – cz. I – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

zebry

zebry

Zapraszamy na pierwszą część opowieści o wyprawie Danuty Baranowskiej do Parku Narodowego Krugera w RPA. Można tu spotkać prawie wszystkich przedstawicieli świata zwierzęcego, żyjących w Afryce: słonie, bawoły afrykańskie, lwy, nosorożce, lamparty, żyrafy, zebry, i wiele gatunków antylop. Co tym razem udało się „upolować” okiem fotoreportera?

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+