WYWIADY:

WYWIADY:

Przeczytaj rozmowy z pisarzami oraz poznaj wiele osób z pasją! Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

PATRONAT MEDIALNY: „A ślady zasypał piasek” Zofia Jeżewska – recenzja

Hits: 36

Miłośnicy kryminałów Agaty Christie bez problemu wskażą tytuł jej powieści, w której opisała obóz archeologiczny. To Morderstwo w Mezopotamii. Rozległa wiedza autorki wynika z faktu, że jej mąż Max Mallowan był znanym angielskim archeologiem. Z kolei znanym polskim archeologiem jest nieżyjący profesor Kazimierz Michałowski. To on obok wymienionej powieści Agaty Christie, najpopularniejszej autorki kryminałów na świecie, umieścił polską książkę – A ślady zasypał piasek Zofii Jeżewskiej właśnie ze względu na wierne oddanie atmosfery panującej w obozie archeologicznym. Zapraszam na teren dzisiejszej Syrii i starożytnego miasta Palmyra.

W ten piaszczysty zakątek świata przenosimy się dzięki Zofii Jeżewskiej. Ta polska pisarka, reportażystka i autorka słuchowisk podróżowała do Egiptu, Sudanu, Meksyku i Syrii. W wyniku tych podróży powstały reportaże książkowe, między innymi A ślady zasypał piasek. Książka ta doczekała się wznowienia po czterdziestu latach od premiery. To dużo i niedużo zważywszy na czas i miejsce opisywanych zdarzeń. Ile burz piaskowych przetoczyło się przez Palmyrę? Ile ziarenek piasku przesypało się na pustyni? Tego nikt nie zliczy. Jednak czas w przypadku Palmyry, stolicy królowej Zenobii, jest w tym przypadku pojęciem względnym, a książka nie straciła przez to na wiarygodności i aktualności.

W kwietniu 1959 roku w siedzibie polskiej misji archeologicznej w Palmyrze praca wre. Spod piasku odkopywane są kolejne zabytki. Profesor Kazimierz Michałowski ma pełne ręce roboty. Przemieszcza się pomiędzy dwoma stanowiskami archeologicznymi – obozem Dioklecjana a nekropolią palmyreńską. Razem z nim pracują dr Hanna Sadurska, mgr Barbara Filarska, inż. Leszek Dąbrowski, Henryk Romanowski oraz miejscowi Beduini. Nad całością czuwa konserwator ruin Obeid Taha. Archeologom towarzyszy rodzina profesora oraz Zofia Jeżewska, która przybyła do Palmyry z zamiarem zbadania historii królowej Zenobii.

Plany planami, ale zmysł dziennikarski działa. Podczas przeglądania kroniki pamiątkowej hotelu „Zenobia” i wczytywania się we wpisy gości reportażystka odkryła nie tylko podpis Agaty Christie. Pod datą z 1925 roku znalazła krótki wpis o pobycie grupy archeologów francuskich. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jedno z nazwisk – Monika Weinert. Jeżewską zastanowił pewien fakt. Odezwała się w niej żyłka detektywistyczna, ciekawość wzrosła. „Cała historia zaczęła się właśnie od owej pamiątkowej księgi”. (s. 15)

Początkowo akcja wciągała mnie powoli jak ruchome piaski, lecz z czasem przybrała na sile, rozkręciła się, a momentami była gwałtowna i nieokiełznana jak burza piaskowa. Splatały się i plątały wątki archeologiczne i romantyczne, polityczne i sensacyjne. Rzeczywistość przeplatała się z przeszłością. Podczas czytania nasiąkałam palmyreńską atmosferą, obserwując prace na stanowiskach i oglądając zdjęcia. Spod ton piasku odkopywałam zabytki, przywracałam świetność Palmyrze, rozwiązywałam zagadki. Chłonęłam rzeczywistość cała sobą tak jak moje poprzedniczki Monika i Zofia, tylko ja z pozycji czytelniczki.

Fabuła ma budowę szkatułkową. Jej ramę stanowią wydarzenia współczesne, tj. pobyt polskich archeologów w Palmyrze w 1959 roku. Część środkowa to wpisy Z pamiętnika Moniki, datowane od 5 kwietnia do 25 czerwca 1925 roku. Ale nie tylko. W treści książki czytelnik odnajduje fragmenty inskrypcji zapisanych na odkopanych zabytkach palmyreńskiej architektury, historyczne listy z III w. n.e. o dziejach królowej Zenobii oraz o historii Palmyry i jej mieszkańców. To pozwala czytelnikowi na pełny udział w wydarzeniach z przeszłości tej bliższej i tej dalszej, na przemieszczanie się ulicami miasta i poczucie jego potęgi i chwały. Jak to możliwe, że miasto-oaza było portem i zwane było „narzeczoną pustyni”?

Warto się na chwilę zatrzymać przy dzienniku Moniki Weinert. Kobieta opisuje w dzienniku prace wykopaliskowe pod kierunkiem prof. Brancky’ego i swoją fascynację królową Zenobią. Dodatkowo skupia się na swojej relacji z syryjskim archeologiem Taschinem, patriotą, który musi walczyć z Francuzami o swoją ojczyznę. Syria lat 30. XX wieku to czas niepokoju i zrywów niepodległościowych. Wielka polityka wkracza na wykopaliska. Napięcie czuć w stosunkach między członkami wyprawy archeologicznej oraz między nimi a Beduinami. A w tle niespełniona miłość… „Tu w Palmyrze wszyscy popadają w romantyczny nastrój”. (s. 304)

Treść książki to misternie utkana mozaika – opisy obozu archeologów i ich stanowisk, odkryć, zabytków i faktów historycznych nierozerwalnie wiążą się z pobytem archeologów w Palmyrze, ich pracą, czasem wolnym, relacjami między nimi oraz między nimi a autochtonami. Strony książki wypełnione są pracą i wrażeniami bohaterów jak pustynia ziarenkami piasku. Czuć wielką pasję bohaterów. Miłość ma tu niejedno oblicze – do drugiej osoby, do pracy, archeologii, historii, Palmyry i królowej Zenobii. Całość uzupełniają literackie opisy pustyni i pogody. Autentyczności opisywanym wydarzeniom dodają liczne czarno-białe zdjęcia zarówno zabytków Palmyry, jak i ludzi przebywających na jej terenie. To zupełnie inny obraz Syrii niż znany dzisiaj

A ślady zasypał piasek to niezwykła podróż w czasie i przestrzeni tropem trzech kobiet i dwóch wypraw archeologicznych, tropem miłości i nieposkromionej ambicji, tropem historii Palmyry i Syrii; wiarygodna dokumentacja z wypraw i badań archeologicznych w terenie.

Polecam, Marta Korycka

materiał chroniony prawem autorskim

Wydawnictwo: MG

Autor: Zofia Jeżewska

Tytuł: A ślady zasypał piasek

Data wydania: 2021
Ilość stron: 24.02.2021
ISBN: 978-83-7779-681-8

Marta Korycka – absolwentka filologii polskiej i bibliotekoznawstwa z informacją naukowo-techniczną na UWM. Zodiakalna łuczniczka uwielbiająca niebieskości. Bardzo zawyża średnią czytelnictwa w Polsce i jest z tego dumna. Humanistka kochająca literki we wszelkiej postaci, kształcie, formie, kolorze etc. Ma wiele pasji, ale literki to ta główna, stąd literkowy blog o literkach cudzych i swoich. Czasami coś piśnie, gdy ją psiapsiółka Wena raczy nawiedzić. Ceni inteligencję i poczucie z humorem, uwielbia żonglerkę słowną i ogień. Cechy charakterystyczne: cm, pieprzyki, szkiełka.

(Visited 32 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share
Close