WYWIAD:

WYWIAD:

Gimnastyka mózgu smyka - czyli w królestwie szachowym Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

PATRONAT MEDIALNY: “Bez strachu. Dziennik współczesny” Józef Hen, recenzja

Hits: 50

8 listopada 2020 r. 97.urodziny obchodził Józef Hen. Najnowszy tom jego prozy dowodzi, że pisarz jest nadal w doskonałej formie intelektualnej. Jego barwny życiorys okazuje się niezwykle ciekawy, a  współczesne zapiski wzbudzają podziw i wywołują uśmiech.

Józef Hen urodził się w Warszawie w 1923 roku, w rodzinie żydowskiej, mieszkał na Nowolipiu. Przecierałam oczy z niedowierzania, trzy razy liczyłam… Tak, pisarz liczy sobie 97 lat. Niedawno został pradziadkiem. Naprawdę nazywa się Józef Henryk Cukier, od 1944 roku przyjął pseudonim literacki Hen. Jest pisarzem, publicystą,  autorem reportaży, scenariuszy filmowych. Jako dziecko pisał do “Małego przeglądu” prowadzonego przez Janusza Korczaka. Już wtedy rysowała się przed nim kariera literata.

Po wybuchu II wojny światowej Hen przedostał się Wschód, gdzie uczył się  pod Lwowem w ukraińskiej szkole pedagogicznej. Ewakuowany wraz z innymi uczniami w głąb Rosji pracował przy budowie szosy Lwów-Kijów, następnie dotarł do Samarkandy w Uzbekistanie. W czerwcu 1941 został wcielony do Armii Czerwonej, potem Ludowego Wojska Polskiego. Echa tych wydarzeń zawarł w autobiograficznej powieści “Nikt nie woła”. Jego wojenne losy były jednak nie do zaakceptowania przez cenzurę w czasach PRL, toteż ta książka czekała aż 33 lata na wydanie, a w filmie nakręconym na jej podstawie akcja musiała zostać przeniesiona w całkiem inne miejsce.

Po wojnie Hen pisał do “Żołnierza Polskiego”. W swoim dorobku literackim ma  książki wspomnieniowe (np. Nowolipie), wojenne,  historyczne, beletryzowane biografie (poświęcone Montaigne’owi, Boyowi-Żeleńskiemu), opowiadania, scenariusze filmowe oraz dzienniki. Jego utwory tłumaczono na 21 języków.

Nigdy wcześniej nic pióra Hena nie czytałam. Teraz żałuję, że tak późno trafiłam na jego prozę. Na pewno spróbuję nadrobić zaległości.
Bez strachu. Dziennik współczesny to nie są, za przeproszeniem, “zapiski starego piernika”, czego się nieco obawiałam. To wyborne notatki intelektualisty, erudyty,  skromnego i szczerego człowieka z ogromnym doświadczeniem, poczuciem humoru i dystansem do samego siebie.
“Starość. Zdarzyło mi się to po raz pierwszy. Obserwuję ją nie bez ciekawości literackiej. Jakby stanowiła tworzywo. Nie chodzi o niedomagania fizyczne, słabość organizmu – wiadomo, tkanki zużyte, ale jakoś się poruszam, oddycham, krzątam – nie powinienem narzekać. ( Chociaż trochę mi wolno).”  (s. 7)

Są w tym dzienniku, obejmującym lata 2018-2020 (do lipca), zapiski z lektur, cytaty i refleksje; komentarze do bieżących wydarzeń kulturalnych i politycznych, opisy sytuacji z codziennego życia, anegdoty, liczne dygresje i retrospektywne powroty do lat minionych. Sporo można się dowiedzieć z tych notatek o życiu i twórczości samego autora, o dziejach wydawania  i recepcji jego książek.

Hen śledzi z uwagą to, co się dzieje w Polsce i na świecie. Odnotowuje ważne wydarzenia jak Nagroda Nobla dla Olgi Tokarczuk czy wybory prezydenckie, ale i też te dotyczące życia prywatnego jak wydanie książki syna, choroba czy śmierć kogoś znajomego. Rejestruje spotkania autorskie, nagrania radiowe,  listy od czytelników, rozmowy. Dużo czyta – książek i gazet. Ma swoje zdanie, swoje poglądy, które wyraża w wyważony sposób. Nie jest tak, jak to często się zdarza u ludzi w podeszłym wieku, że żyją tylko przeszłością. Ponadto nie uważa się za wszystkowiedzącego, choć nie można powiedzieć, aby się słusznie nie cenił.
“1923 – no, trudno, ten rocznik usprawiedliwia mój brak znajomości pewnych realiów. Ale nie poczuwam się do braku orientacji w dzisiejszej  rzeczywistości politycznej. Odwrotnie: moje doświadczenia osobiste, od lat 30. ubiegłego wieku, twórczość na tle historycznym (Jagiełło, Stanisław August, Montaigne i jego czasy), pozwalają mi na trzeźwą ocenę także tego, co dzieje się teraz. ”  (s. 161)

Józef Hen jest bacznym obserwatorem, ironicznym komentatorem, kronikarzem codzienności. To niezwykle wyrazista, barwna, niepokorna osobowość. W swoim dzienniku nie przekracza granic dobrego smaku, nawet pisząc coś negatywnego czyni to w taki sposób, by nie sprawić nikomu przykrości. Zgrabnie łączy wspomnienia z teraźniejszością, posługuje się ironią, w notatkach można też dostrzec swoistą czułość, ciepło, sympatię dla opisywanych lub tylko wspominanych osób (warto zaznaczyć, że indeks nazwisk jest dość pokaźny).

Dziennik Józefa Hena jest ciekawy,  spokojny, wyważony, sentymentalny, ale i charakterny. To taka świeża kronika ostatnich lat, w której znajdziemy wiele mądrych zdań, trafnych uwag, interesujących wątków. Warto, aby twórczość Józefa Hena znalazła nowych czytelników, a on sam jeszcze długo cieszył się dobrym zdrowiem i uraczył nas kolejnymi tekstami.

Tę książkę najtaniej kupisz TUTAJ

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

Wydawnictwo MG
Autor: Józef Hen
Tytuł: Bez strachu. Dziennik współczesny
Liczba stron: 320
Data wydania: X 2020
ISBN: 978-83-7779-662-7 

 

Agnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

(Visited 45 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share
Close