WYWIAD:

WYWIAD:

Gimnastyka mózgu smyka - czyli w królestwie szachowym Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY

Setki fotoreportaży z różnych zakątków kraju i ze świata Czytaj dalej »

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

POLECAMY SETKI KSIĄŻEK!

Wybierz spośród ogromnego katalogu książkę dla siebie Czytaj dalej »

PORADY

PORADY

Znajdziecie tutaj naprawdę wiele praktycznych i ciekawych porad Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

POCZYTAJ MI NA UCHO

Audiobook - jaki wybrać? Sto kilkadziesiąt propozycji! Wybierz i słuchaj. Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

POZNAJ SWÓJ KRAJ: RDZAWE DIAMENTY – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Hits: 171

Planowałam w tym roku kolejną podróż do Azji Południowo-Wschodniej, tym razem do Laosu, życie jednak napisało inny, smutny scenariusz. Cały świat zaatakowała okrutna choroba i w związku z tym moje pragnienie dalekiej wyprawy musiałam przenieść na lepsze czasy…

Ale jak mówi przysłowie: nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Nasza Polska ziemia jest równie piękna i niepowtarzalna. Można znaleźć tutaj niezwykłe regiony, ciekawe zakątki, historyczne miejsca, tajemnicze i zadziwiające okolice i… diamenty. O tym że diamenty są w zasadzie bezbarwne lub lekko żółtawe wiadomo. Są jednak diamenty czarne, bardzo rzadkie różowe i unikalne niebieskie. Okazuje się jednak, że są również diamenty rdzawe i to w Polsce.

Kiedy kilka lat temu spędzałam urlop w Ustroniu, uroczym miasteczku w Beskidzie Śląskim, który odwiedzam niezmiennie od lat, przez przypadek trafiłam do wyjątkowego miejsca. Do miejsca gdzie czuje się powiew historii, a miłośnikom motoryzacji i fanom motocykli zakręci się w głowie.

Dzień był deszczowy, o wyprawie w góry nie było więc mowy. Pozostała mi biblioteka. Jednak tego dnia wybrałam inną niż zwykle trasę do zaprzyjaźnionej książnicy i trafiłam po drodze na niepozorny budynek i osobliwy napis „Rdzawe diamenty”.

 

Zunndap z Africa Corps

 

Zundapp EM 250. Poniżej czerwony Benelli 500 SV

 

wrażenie z wystawy

Z ciekawością pchnęłam wiekowe, skrzypiące drzwi i nagle znalazłam się w zupełnie innej epoce. Była to knajpka jak ze starego motoryzacyjnego filmu. Nad barem wisiał prawdziwy motocykl BMW R-2, a ściany zdobiły stare, często lekko zardzewiałe  tablice informacyjne, siodełka motocyklowe, baki paliwowe, oraz mnóstwo plakietek, znaczków, blaszanych szyldów reklamujących różności, począwszy od piwa, poprzez margarynę, kawę, cygara, do oleju silnikowego. Piwo tutaj nalewano z wprost ze starego silnika, a w tle słychać było muzykę z pierwszej połowy dwudziestego wieku.

Bar i niewielką galerię prowadzili ludzie, dla których dwa koła stanowiły sedno życia. To zapaleńcy, którzy piwnice i podwórko przekształcili w niezwykłe Muzeum Starych Motocykli, zwanych Rdzawymi Diamentami.

Już na ulicy wzrok przyciągały wspaniałe motocykle z przyczepą. Nie sposób było się nie zatrzymać. Nie znam się niestety na tego typu wspaniałościach, ale w środku znajdowało się coś, co znane było mi z filmów wojennych. To najprawdziwszy Zunndap z 1943  roku, który służył w „Africa Corps” i posiadał pełne wyposażenie wraz z hełmem i kanistrami na paliwo. Zrobił na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza, że obok na ścianie znajdowała się replika pocisku przeciwpancernego, a na rączce innego motocykla wisiał zardzewiały pas po amunicji do karabinu maszynowego.

 

New Hudson z 1931 r. Kazimierza Lewandowskiego

 

Rdzawy Diament przed remontem

 

w muzeum

Perełka, zwracająca mocno uwagę to czerwony Benelli 500 SV z późnych lat trzydziestych ubiegłego wieku, który został przywieziony z Ukrainy i o którym wiadomo, że takich modeli wyprodukowano tylko kilka sztuk.

Innym rarytasem jest Zundapp EM 250 wyprodukowany około 1925 r. Prawie sto lat! Ileż te motocykle pamiętają. Gdybyż one umiały mówić!?
Dalej dumnie się rozpierał wspaniale utrzymany New Hudson z 1931, na którym podobno legendarny Kazimierz Lewandowski zdobywał laury w wyścigach motocyklowych w latach trzydziestych dwudziestego wieku.

 

tablice informacyjne

 

Ściany w barze

 

Bar wewnątrz

 

Przed wejściem

W muzeum można zobaczyć wspaniałą kolekcję przed i powojennych silników, które jako jedyne z elementów danych motocykli oparły się próbie czasu.
To magiczne miejsce pozwala się przenieść w przeszłość i docenić to wszystko, bez czego dzisiejsza motoryzacja prawdopodobnie by nie istniała.

Mimo że nie pałałam zbytnią radością wchodząc do muzeum (nie jestem zbytnio zainteresowana motoryzacją), jednak kiedy ujrzałam te niezwykłe starocie pamiętające historię sprzed prawie wieku, prędko zmieniłam swoje nastawienie.

tekst i fotografie Danuta Baranowska
materiał chroniony prawem autorskim

FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY PO CAŁYM ŚWIECIE – PRZECZYTAJ

POZNAJ PIĘKNE ZAKĄTKI NASZEGO KRAJU – FOTOREPORTAŻE Z PODRÓŻY PO POLSCE

 

Danuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

 

(Visited 130 times, 1 visits today)
fb-share-icon13
6

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Share
Close
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial