WYWIAD:

WYWIAD:

ROWEREM PRZEZ ŚWIAT - rozmowa z podróżnikiem Piotrem Strzeżyszem Czytaj dalej »

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

O sowach, e-bookach i nie tylko – rozmowa z Marią Skibińską Czytaj dalej »

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

NAJLEPSZE KSIĄŻKI DLA DZIECI I MŁODZIEŻY

Kilkadziesiąt tytułów książek polecanych przez naszych ekspertów Czytaj dalej »

JEDZENIE W DOBREJ CENIE...

JEDZENIE W DOBREJ CENIE...

… czyli jak oszczędzać na zakupach Czytaj dalej »

BOMBONIERKOWA APLIKACJA ...

BOMBONIERKOWA APLIKACJA ...

… czyli jak pracodawca demaskuje fałsz w twoim CV Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

SZPIEG W KSIĘGARNI:”Słuchajcie dziewczyny!” Katja Klengel – recenzja komiksu

Hits: 121

Słuchajcie i oglądajcie, nie tylko dziewczyny! Katja Klengel, niemiecka rysowniczka, absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Dreźnie w autobiograficznym komiksie rozprawia się ze stereotypami, które zdecydowanie nie ułatwiają życia kobietom, swoje rozważania poświęca  m.in. językowemu tabu, postrzeganiu samej siebie, presji społecznej, niesprawiedliwemu traktowaniu bohaterek w historii i kulturze, podziałowi zabawek ze względu na płeć. Książka ma zdecydowanie wydźwięk feministyczny, a jej  prosta grafika nosi w sobie cień fascynacji mangą.

Bohaterką i narratorką komiksu jest Katja Klengel, ma 29 lat, mieszka w Berlinie i ma własną rubrykę w gazecie. Chciałaby zostać Carrie Bradshaw komiksowego świata. Szuka recepty na sukces,  ale wciąż zadaje sobie pytanie…czy nie wystarczy być sobą?

No właśnie, ale jak tu być sobą, gdy od dziecka jesteśmy wciskami w ramki schematów i karmieni stereotypami? Wpaja nam się ideały, do których  staramy się dążyć. Tylko, czy słusznie?

Taka z pozoru “głupia” kwestia – golenie nóg. Związane z owłosieniem wpędzanie w poczucie wstydu. Dla nastolatki  to koszmar, będący początkiem nieakceptowania swojego wyglądu i zmian w nim zachodzących.
U Dickensa był “Duch świąt” a tu pojawia się Duch Zardzewiałych Żyletek ( choć to raczej “duchini”)  w okowach patriarchatu i pokazuje bohaterce jak wyglądałoby jej życie, gdyby  nie patrzyła na siebie oczami innych, była pewna siebie i była dobra dla własnego ciała. I tu nie chodzi o to, by nie golić tych nieszczęsnych nóg, ale by nie robić czegoś tylko i wyłącznie dla podobania się innym. I tak naprawdę nie chodzi tylko o owłosienie, ale każdy inny aspekt wyglądu podporządkowany jakimś sztucznie wytworzonym kanonom urody i mody.

Druga ważna sprawa – posiadanie dzieci. Temat rzeka.  Tykające zegary,  życzenie sobie wnuków przy opłatku, a kiedy w końcu, a kiedy drugie, no jak to nie chcesz!? Wszyscy wiedzą lepiej.  Z jednej strony mit lukrowanego macierzyństwa, z drugiej – przerażające historie o porodach. Zamiast wsparcia i wolności wyboru – presja i wyśrubowane oczekiwania.  Klengel ma świadomość, że decyzja o dziecku jest znacznie poważniejsza niż wybór ciastka w cukierni, a i to przecież bywa źródłem nie lada dylematów. “Wystarczająco trudno świadomie się na coś zdecydować, a co dopiero, gdy z każdej strony wywierana jest presja”.

W codziennym życiu często bywa tak, że gdy niespodziewanie znajdziemy się w niezręcznej sytuacji, nie potrafimy właściwie się zachować. Dopiero poniewczasie przychodzą nam do głowy świetne riposty. Cóż, nie każdy ma  śmiałą i silną osobowość, nie zawsze mamy też skąd czerpać właściwe wzorce.
Autorka komiksu pokazuje nam to na przykładzie sytuacji, gdy zamawiając posiłek staje sie obiektem niewybrednego komentarza z podtekstem seksualnym.   Na takie wkurzające zaczepki przydałaby się inna, mocniejsza reakcja niż tylko śmiech, czy zignorowanie. W rzeczywistości niekoniecznie to wychodzi, ale chociaż pisząc scenariusze Katja stara się tworzyć silne postaci bohaterek, które nie zapominają języka w gębie. Wychowała się na serialach animowanych z lat 90., a tam było wiele takich dzielnych, niezależnych, inspirujących bohaterek  np.  księżniczka Fantagiro, Buffy pogromczyni wampirów czy Czarodziejka z Księżyca.

Tylko okazuje się, że kobiety – bohaterki są (przynajmniej dotychczas, bo współcześnie zaczyna się to lekko zmieniać) spychane na margines, nie uwzględniane w encyklopediach, niedoceniane, nieakceptowane, dyskryminowane. Nawet scenariusz szkolnej sztuki, w której księżniczka zwycięża bandytów, okazał się dla chłopców  nie do przyjęcia, no jak to tak? Ale w sumie czemu się tu dziwić, skoro w literaturze, kulturze i historii dominują męskie wzorce?!
Klengel zastanawia się nad pojęciem bohatera i bohaterki, stwierdza, że “trzeba zaprzestać wznoszenia pomników, a zacząć budować wspólnotę”, wspólnotę oparta na wzajemnej trosce, empatii i odwadze do zmian. Czyż nie ma racji?
Wtedy łatwiej byłoby kobietom “ratować świat”, a przynajmniej bronić się przed chamstwem i przemocą.

Nie chciałabym streszczać całego komiksu, zatem już teraz tylko wspomnę o następnych, wcale nie mniej ważnych tematach podjętych przez niemiecką rysowniczkę. Są to mianowicie: tabu związane z nazewnictwem i budową kobiecych genitaliów  oraz seksualnością, a także niesprawiedliwy podział zabawek ze względu na płeć. Tu również każdy czytelnik komiksu mógłby dopowiedzieć własne doświadczenia, spostrzeżenia i przykłady do tych podanych przez Katję. I na pewno temat nie zostałby jeszcze wyczerpany.

Komiks kończy się listem autorki do piętnastoletniej samej siebie – mega wsparcie! Znajdziemy też listę “polecajek”, a na niej inspirujące powieści, opowiadania, eseje, artykuły, komiksy, seriale i filmy.

Niby to tylko 150 stron w formacie, nie tyle kieszonkowym, ile mieszczącym się do torebki, lecz zawiera wiele treści, a co najważniejsze – drugie tyle do przemyślenia. Książka ma zdecydowanie wydźwięk feministyczny, a jej  prosta grafika nosi w sobie cień fascynacji mangą. Kolorystyka (współautor: Adrian von Baur) utrzymana jest w różnych odcieniach różu, od bladego aż po barwę wiśniową, a nawet brąz. Autorka ma poczucie humoru, ironii i sarkazmu, co można zaobserwować zarówno w tekście jak i rysunkach. Swobodnie porusza się wśród popkulturowych odniesień, szczerze i odważnie dzieli się osobistymi doświadczeniami i spostrzeżeniami o dojrzewaniu, postrzeganiu swojego ciała, presji społecznej, traktowaniu kobiet, stereotypach i tabu.

Komiks jest pod każdym względem godny polecenia. Komu? Wszystkim, choć na pewno nie wszystkim się spodoba i znaleźli by się tacy, którzy by tę książkę spalili na stosie. Adresatkami Słuchajcie dziewczyny są szczególnie nastolatki i  oraz rówieśniczki autorki, jednocześnie – tak jak widzimy do na pierwszym rysunku –  ta opowieść skierowana jest do wszystkich odbiorców, nawet dość przypadkowych – jak pasażerowie autobusu. Zatem, słuchajmy mądrego głosu Katji Klengel. Może w końcu świat będzie lepszy!

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Wydawnictwo: Marginesy
Autor: Katja Klengel
Tytuł: Słuchajcie dziewczyny!
Kolory: Katja Klengel i Adrian vom Baur
Liternictwo: Michael Hau
Adaptacja: Agata Wawryniuk
Tytuł oryginalny: Girlsplaining
Tłumaczenie: Anna Kierejewska
Ilość stron: 160
Data premiery: 3 czerwca 2020
ISBN 978-83-66500-01-3

Agnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

(Visited 78 times, 2 visits today)
Ciekawie się czytało? Polub post!
fb-share-icon13
6
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial