WYWIAD:

WYWIAD:

ROWEREM PRZEZ ŚWIAT - rozmowa z podróżnikiem Piotrem Strzeżyszem Czytaj dalej »

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

O sowach, e-bookach i nie tylko – rozmowa z Marią Skibińską Czytaj dalej »

JEDZENIE W DOBREJ CENIE...

JEDZENIE W DOBREJ CENIE...

… czyli jak oszczędzać na zakupach Czytaj dalej »

BOMBONIERKOWA APLIKACJA ...

BOMBONIERKOWA APLIKACJA ...

… czyli jak pracodawca demaskuje fałsz w twoim CV Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

SZPIEG W KSIĘGARNI: “Chłopiec w pasiastej piżamie” John Boyne- recenzja

Hits: 262

Powieść „Chłopiec w pasiastej piżamie” to już “współczesna klasyka”, książka, którą warto przeczytać i przemyśleć. Trzeba jednak wiedzieć, że to nie jest literatura faktu, nie można jej traktować jak dokumentu realistycznie i szczegółowo oddającego wojenną i obozową rzeczywistość.

Spośród pisarzy irlandzkich najbardziej znany jest chyba James Joyce, autor „Ulissesa”, warto jednak sięgnąć do twórczości innych literatów pochodzących z „zielonej wyspy”, tych uznanych już za klasyków oraz tych, którzy dopiero zdobywają pozycję w świecie literatury. Takim pisarzem jest John Boyne, urodzony w 1971 roku, autor opowiadań i powieści dla dzieci, młodzieży i dorosłych, w 2012 r. nagrodzony Nagrodą Literacką Henessy za całokształt twórczości. Zdobywca 3 irlandzkich Book Awards oraz wielu międzynarodowych nagród literackich, m. in. Leer Que dla Novel of the Year w Hiszpanii oraz Pokojowej Nagrody Gustav Heinemann w Niemczech.

Powieść „Chłopiec w pasiastej piżamie” (2006 r.), szybko została światowym bestsellerem, zajęła pierwsze miejsce na liście New York Timesa, a w 2008 roku została zekranizowana.
Obecnie to już “współczesna klasyka”, książka, którą warto przeczytać i przemyśleć. Trzeba jednak wiedzieć, że to nie jest literatura faktu, nie można jej traktować jak dokumentu realistycznie i szczegółowo oddającego wojenną i obozową rzeczywistość. To fikcja o charakterze parabolicznym, współczesna baśń, przypowieść niosąca uniwersalne przesłanie i przestrogę. To historia niebanalna, choć prosta i nieco naiwna. Smutna, wzruszająca, skłaniająca do refleksji, a także do  poszukiwania  wartościowych źródeł wiedzy historycznej, bo przecież nie można wyrabiać sobie wyobrażeń i poglądów na tak ważny i trudny temat na podstawie beletrystyki.

Narracja jest prowadzona trzeciosobowo, lecz z punktu widzenia dziecka, dziewięcioletniego Bruna.
Ku swemu niezadowoleniu chłopiec musi opuścić swój dom,  szkołę, przyjaciół i dziadków i wraz z rodzicami i siostrą przenieść się do nowego miejsca, gdzie ojciec, wysoki rangą wojskowy ( w którym “Furia pokłada ogromne nadzieje”)  dostał pracę. To nowe miejsce  to….”Po-Świecie” – jak  je nazywają, nieświadome niczego, dzieci.
Bruno pokazuje siostrze niezwykły widok z okna jego pokoiku: „Było tam olbrzymie druciane ogrodzenie(…).Było bardzo wysokie, znacznie wyższe od domu, a co kawałek podtrzymywały je potężne drewniane słupy. Ogrodzenie wieńczyły ogromne, splątane zwoje drutu kolczastego” ( s. 34).
Dzieci dziwi brak trawy, szeregi niskich domków, budynki z kominami, a zwłaszcza tłum ludzi w pasiastych ubiorach. Mały Bruno oczywiście nie wie, co to oznacza. Marzy, by zostać odkrywcą, więc pewnego dnia wyrusza na wyprawę wzdłuż ogrodzenia. Spotyka swojego rówieśnika, Szmula – chłopca w pasiastej piżamie. Urodzeni tego samego dnia chłopcy zaprzyjaźniają się, odkrywając nawzajem nowe światy. Jak potoczyły się ich losy? Można się domyślać, że nie było happy endu…

Dziecięce, naiwne postrzeganie rzeczywistości dodaje opowieści grozy, wywołując u czytelnika niezwykłe wrażenie. Przynajmniej jeśli chodzi o czytelnika dorosłego, który nie tylko się domyśla, ale wie, ma świadomość i wiedzę na temat tego, co działo się podczas II wojny światowej, w Auschwitz. Młodzi czytelnicy prawdopodobnie inaczej odbiorą treść, wczuwając się w dziecięcych bohaterów, podzielając ich nieświadomość, zdziwienie, nierozumienie, zagubienie, lęk i niepokój,  współczując im samotności, tęsknoty za domem, braku zabawy i poczucia bezpieczeństwa.

John Boyne skierował uwagę odbiorcy na nieco inne tory, a mianowicie sytuację niemieckich dzieci, rodzin hitlerowskich żołnierzy. Rzadko myślimy w ten sposób, że one też stały się ofiarami machiny zła, wojny i okrucieństwa. Wojna przekreśliła ich dzieciństwo i zachwiała posadami ich dotychczasowego świata. Tu nie ma jednoznacznego podziału na czarne i białe. Potępiając czyny i ideologię komendanta obozu, jak odniesiemy się do jego osobistej tragedii jako ojca? Nie, nie, zanim ktokolwiek wysnuje pochopne wnioski, śpieszę zapewnić, że w tej książce John Boyne nikogo nie ocenia, nie usprawiedliwia, niczego nie umniejsza, ani nie narzuca.  To tylko moja refleksja, zagadnienie do dyskusji.

Kiedy czytałam tę powieść po raz pierwszy, bodajże w 2007 roku, skupiłam się ogólnie na fabule, tym razem moją uwagę  przykuły szczegóły i epizody np. “niepoprawna politycznie” postawa babci Bruna, losy ojca porucznika Kotlera, traktowanie służącego Pawła, opowieść pokojówki, czy zachowanie Gretel.  Jednak teraz, w lekturze wznowionej przez wydawnictwo Replika książki Boyne’a, dominujący  okazał się dla mnie motyw dziecka. Dziecka, które nie dzieli innych na lepszych i gorszych, nie pogardza, nie nienawidzi, nie dyskryminuje. Dziecka, które jest niewinne, szczere, prostolinijne, otwarte,  chętne do zawierania przyjaźni,  ciekawe świata. Dzieci są takie same, nieważne jak mają na imię i jak są ubrane, tak samo kochają swoich ojców, niezależnie od tego, czym oni się zajmują. Wszystkie chcą się bawić, uczyć, mieć rodzinę, kolegów, zabawki, czuć się bezpiecznie. Powieściowi Bruno i Szmul byli rówieśnikami, tego samego dnia się urodzili, byli tacy sami, choć różniło ich wszystko – narodowość, status, chcieli być przyjaciółmi choć los napisał im role wrogów. Dlaczego musieli się poznać w takich tragicznych okolicznościach, dlaczego wydarzyło się to wszystko? Trudno się z tym pogodzić, trudno znów nie zastawiać się nad źródłem zła….

“Chłopiec w pasiastej piżamie” Johna Boyne pokazuje do czego mogą prowadzić nienawiść, niewiedza i nieświadomość, porusza trudne i bolesne tematy, zmusza do refleksji i zadawania pytań o istotę zła, o sens, a raczej bezsens wojen i cierpienie niewinnych dzieci. To smutna, dramatyczna i na swój sposób piękna opowieść o przyjaźni i dziecięcej ciekawości. Przypominam, że to nie jest literatura faktu i nie należy traktować tej książki jako źródła wiedzy o wyglądzie i funkcjonowaniu konkretnego obozu koncentracyjnego.

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Wydawnictwo Replika
Autor: John Boyne
Tytuł: Chłopiec w pasiastej piżamie
Tytuł oryginalny: The Boy in the Striped Pyjamas
Tłumacz: Paweł Łopatka
Liczba stron: 204
Oprawa twarda
Data wydania: styczeń 2020

ISBN: 978-83-66481-02-2

 

(Visited 233 times, 1 visits today)
Ciekawie się czytało? Polub post!
fb-share-icon13
6
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial