POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC Czytaj dalej »

PODRÓŻE:

PODRÓŻE:

BIAŁORUŚ DLA POCZĄTKUJĄCYCH, Igor Sokołowski Czytaj dalej »

PORADY:

PORADY:

JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? Czytaj dalej »

DZIECKO W SZKOLE :

DZIECKO W SZKOLE :

KIEDY NAUKA STAJE SIĘ PROBLEMEM... Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ZDROWIE:

JAK SIĘ KLUJE GŁÓD? Czytaj dalej »

ALCHEMIA PRANIA:

ALCHEMIA PRANIA:

GADŻETY POMOCNE W PRANIU Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

ŚCIĄGA Z JĘZYKA POLSKIEGO. POWTARZAJ WIADOMOŚCI Z AUDIOBOOKIEM Czytaj dalej »

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

JAK DZIAŁA PAMIĘĆ? Czytaj dalej »

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

PODUSZKA W RÓŻOWE SŁONIE Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

SERCE Z SZUFLADY, Agnieszka Jeż Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: “ROMAN WILHELMI. BIOGRAFIA”, Marcin Rychcik – recenzja audiobooka

„Roman Wilhelmi był profesjonalistą od początku swojej kariery aktorskiej. Nie miała ona nic wspólnego z karierą Nikodema Dyzmy. Rzetelnie zapracował na swoje nazwisko i popularność. Każdej granej przez siebie postaci, a było ich w kinie, teatrze i telewizji blisko 170, prawie drugie tyle zagrał w Teatrze Polskiego Radia, oddawał się
w całości. Nie znosił połowiczności, oszustwa i udawania. Te właściwości sprawiły, że często postrzegany był jako osoba konfliktowa, zaborcza, delikatnie mówiąc zbyt impulsywna. Te z kolei cechy sprawiły, że przez część środowiska aktor nie był lubiany, a co za tym idzie niechętnie chwalony i niedoceniany. Do dzisiaj uznani aktorzy nie chcą rozmawiać o jego wielkości, o wielkości jego aktorstwa, bo nie uważają, że to była wielkość”.
Tak o Wilhelmim mówi Grażyna Barszczewska. To zaledwie jedna z bardzo wielu opinii i opowieści o tym, niewątpliwie wielkim aktorze, które podjął się spisać i uporządkować Michał Rychcik, a także przeczytać jako lektor audiobooka.

Autor pozycji Roman Wilhelmi. Biografia także aktor, wielki fan talentu i osobowości Wilhelmiego, w ciekawy i obiektywny sposób przedstawił sylwetkę Romana Wilhelmiego, nie tylko jako aktora, ale także, jako męża, syna, kochanka, kolegę, ojca, po prostu jako człowieka z krwi i kości. Posiłkował się rozmowami, zarówno z osobami życzliwymi Wilhelmiemu, jak również z mniej przychylnymi. Wspominają go m. in. tacy aktorzy i reżyserzy jak Emilia Krakowska, Iwona Bielska, Henryk Talar, Iga Cembrzyńska, Kazimierz Kutz, Maciej Domański, Maciej Rybiński, Jerzy Andrzejewski, Janusz Morgenstern, Adam Hanuszkiewicz, a także najbliżsi: Danuta Wilhelmi – Machalica (pierwsza żona), Marika Kollar – Wilhelmi (druga żona), Stefania Wilhelmi (matka), Adam Wilhelmi (brat), Rafał Wilhelmi (syn). Rychcikowi zależało na przedstawieniu prawdziwej osoby, bez ugładzania i przemilczania, a nie na stawianiu kolejnego pomnika dla aktorskich ról. Choć tym, tym najwybitniejszym, poświęca dużo miejsca. Szczegółowo opisuje najwybitniejsze role filmowe: Pochronia (Dzieje grzechu), Fornalskiego (Zaklęte rewiry), Nikodema Dyzmy (Kariera Nikodema Dyzmy) oraz teatralne: prokuratora Scurvy (Szewcy), Edwarda II (Edward II), Goethego, Fausta (Faust), Stanleya (Tramwaj zwany pożądaniem), Peera Gynta (Peer Gynt), Alfa (Lęki poranne), Händla (Kolacja na cztery ręce) i Józefa K. (Proces). Rychcik bardzo wnikliwie opisuje proces pracy Wilhelmiego nad postacią, sposób interpretacji roli a także echa tej roli w świecie aktorskim.

Jednak oczywiście znajdziemy tu najwięcej „smaczków” dotyczących życia prywatnego aktora, opowieści, anegdot, powiedzonek i komentarzy. Wyłania się z nich postać kontrowersyjna, nieoczywista, pełna sprzeczności. Z jednej strony pewna siebie, zdająca sobie sprawę ze swojego talentu, a z drugiej zakompleksiona, pełna niepewności i ciągle z siebie niezadowolona. Z jednej strony uczuciowa, infantylna, pomocna, a z drugiej rubaszna, ironiczna, bezpośrednia, wręcz bezczelna. Z jednej strony wyłania się obraz wielkiego artysty i profesjonalisty na scenie, a z drugiej antyintelektualisty, przygłupka i alkoholika. Z jednej strony uwielbiający towarzystwo, wręcz jego dusza, a z drugiej wyobcowany samotnik z trudnością nawiązujący bliższe relacje. Z jednej strony wspaniała kariera zawodowa a z drugiej całkowicie nieudane życie prywatne. Uwielbiany przez publiczność a nielubiany i niedoceniany w środowisku aktorskim, ciężką pracą i absolutnym jej oddaniem starający się udowadniać i potwierdzać swój talent i kunszt aktorski.

„Nie lubili go, bo był zbyt dobrym aktorem. Potrafił więcej zrobić intuicją niż oni analizą. Miał pewną łatwość. A w życiu towarzyskim, to on miał powodzenie u kobiet”.
Marcin Rychcik w biografii Wilhelmiego wspomina o jeszcze jednej jego roli, mniej znanej i z pewnością mniej udanej od pozostałych – o roli ojca. Syn Rafał nie szczędzi gorzkich słów o swoim ojcu, jednak z pewnymi sprawami wydaje się być już pogodzony: „(…) bo jednak ojciec, to wielka postać na ekranie i jednocześnie malutki człowiek. Do tej pory (…) rozmawiałem raczej o przyjemnych sprawach, względnie banalnych, anegdotycznych. Teraz mówię tak, jak naprawdę się czuję, i co czułem wtedy. Być może komuś wyda się to skandaliczne, zwłaszcza, że o zmarłym nie wolno mówić nic złego, a zwłaszcza o zmarłym ojcu. Jednak robię to ponieważ, to też jest część jego osobowości. Nie uwłacza to jemu, bo taki był. (…) Chcę by to rozliczenie było szczere, nawet jeśli często sprawia ból. On wraca ciągle do mnie jako aktor. Nie jako człowiek z krwi i kości, którego znałem, którego mógłbym darzyć autentycznym uczuciem, które dojrzewało we mnie. On wraca tylko jako figura, afisz teatralny, byt pozbawiony trzeciego wymiaru. (…) Nie robię mu wyrzutów. On chyba nie potrafił inaczej”.

Myślę, że najlepiej i najtrafniej opisał Romana Wilhelmiego jego przyjaciel Henryk Talar, który powiedział o nim: „Romek to była czuła dusza, która się pozamykała od środka i tylko nielicznym pozwalała wniknąć do wewnątrz”. Tajemnicę swojej osobowości i nietuzinkowości zabrał do grobu. Odszedł przedwcześnie, dzielnie stawiając czoła swojej chorobie i nie do końca uświadamiając sobie, że umiera. Jednak pozostawił po sobie mistrzowskie role godne międzynarodowej kariery, a także wspomnienia, które wśród jego wielbicieli i osób, które znał nadal pozostają żywe.

Roman Wilhelmi. Biografia to lektura obowiązkowa dla miłośników filmu, kina i teatru oraz talentu Romana Wilhelmiego.

polecam, Sylwia Bornos
materiał chroniony prawami autorskimi

Wydawca: StoryBox.pl
Tytuł: Roman Wilhelmi. Biografia
Autor: Marcin Rychcik
Czyta: Marcin Rychcik
Czas trwania: 7 godz. 49 min.
ISBN: 978-83-8146-318-8

 

Sylwia Bornos – absolwentka filologii polskiej na UMCS, bibliotekarka, organizatorka comiesięcznych “Rozmów o książce”, jurorka w konkursach recytatorskich dla dzieci i młodzieży. Kocha zwierzęta (ma psa i dwa koty), uwielbia czytać, zarówno prozę, jak i poezję, sama pisze wiersze…do szuflady.

(Visited 105 times, 1 visits today)
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close