WYWIAD:

WYWIAD:

ROWEREM PRZEZ ŚWIAT - rozmowa z podróżnikiem Piotrem Strzeżyszem Czytaj dalej »

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

KIM JESTEŚ, CZYTELNIKU?

O sowach, e-bookach i nie tylko – rozmowa z Marią Skibińską Czytaj dalej »

JEDZENIE W DOBREJ CENIE...

JEDZENIE W DOBREJ CENIE...

… czyli jak oszczędzać na zakupach Czytaj dalej »

BOMBONIERKOWA APLIKACJA ...

BOMBONIERKOWA APLIKACJA ...

… czyli jak pracodawca demaskuje fałsz w twoim CV Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

LISTA NIEOBECNOŚCI, Michał Paweł Urbaniak - jedna z najpiękniejszych i najsmutniejszych powieści tego roku Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Druga strona mocy, Joanna Jax Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: “PORA CHUDYCH MYSZY”, Wojciech Bauer

Hits: 166

ŚMIERĆ NA KOPALNI …

Kto zwiedzał kopalnię soli, ten na pewno pamięta niezapomniane wrażenia z faktu znalezienia się głęboko pod ziemią. Ma także jako takie pojęcie o kopalniach w ogóle, jednak kopalnia węgla kamiennego to zupełnie inna rzeczywistość, nawet ta znana z opowiadania Gustawa Morcinka Łysek z pokładu Idy. Wojciech Bauer, pisarz związany ze Śląskiem, zabiera słuchacza pod ziemię, by tam razem z bohaterami rozwiązał sprawę morderstw w kopalni. Zapraszam na recenzję audiobooka Pora chudych myszy Wojciecha Bauera.

„Ktoś ją dorwał w przecince do pola pożarowego i rozwalił głowę na miazgę” pod koniec niedzielnego objazdu, kiedy sprawdzała stan wyrobisk. Tą ofiarą była młoda inżynier Franciszka Kulok, sztajger w spódnicy. Od pół roku pracowała w kopalni „Gertruda” i dozorowała prace w wyrobiskach wentylacyjnych. Czy fakt, że naruszyła prawo górnicze, gdy zjechała na objazd bez pomocnika, naraził ją na śmierć z ręki nieznanego sprawcy? Ślusarz Adam Rebeli to druga ofiara morderstwa w kopalni o niemal identycznych ranach jak pierwsza. To już nie przypadek. „Seryjny morderca może wam się trafił…”. Komisarz Kaleta i prokurator Zalewski mają trudny orzech do zgryzienia – zero motywu, zero punktu zaczepienia. Zaczynają się rozglądać za ciekawym pracownikiem z miłymi skłonnościami, bo udział osoby spoza kopalni jest minimalny.

Śledztwo stoi w miejscu, policja się guzdrze, lecz w kopalni „Gertruda” robi się tłoczno. Dyrektor Bugdol niezadowolony z sytuacji i braku postępu w dochodzeniu zatrudnia swojego znajomego, prywatnego detektywa Andrzeja Nakoniecznego z talentem śledczym. Nowy inspektor BHP ma rozejrzeć się pod ziemią w wiadomym celu. Nie wie, że na polecenie łódzkiego mafiosa rusza jego śladem płatny zabójca. Stare porachunki trzeba wyrównać. „Zabawa się skończyła”. Ile zdziała prywatny detektyw z wieńcówką i chorobą nerek, który trzydzieści lat nie był na dole? Czy sprawiedliwości stanie się zadość?

Niewątpliwie autor zna środowisko górnicze i kopalnię węgla brunatnego. Słuchacz odpowiednio wyposażony zjeżdża pod ziemię. Przemierza z bohaterami chodniki, sztolnie, pochylnie, znajduje się w szybie i na przodku. Z każdym kolejnym krokiem odczuwa strach. Górnictwo to ciężka praca obostrzona surowymi zasadami bezpieczeństwa, które w „Gertrudzie” były nagminnie łamane i obchodzone, by dało się fedrować, a każda „Kopalnia jest ojczyzną mroku”. Wszechogarniające ciemności, ciepło, a nawet gorąco, brak świeżego powietrza, czasem fetor, samotność i cisza to codzienna rzeczywistość górników i seryjnego mordercy. Atmosfera grozy i strachu sukcesywnie narasta po każdym morderstwie. Z czasem górnicy zaczynają się bać, nie chcą zjeżdżać na dół, bo jakiś wariat tam szaleje. Krążą plotki o psycholach i o duchach…

A pod nogami górników w kopalni przemykają myszy, chude myszy. Penetrują najdalsze zakątki podziemi w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Czasem widać paciorki ich oczu. O dziwo, wbrew pozorom były przez górników pożądanymi towarzyszkami – zabijały samotność, dawały się oswoić dla kawałka chleba. To one towarzyszą France na kilka chwil przed śmiercią, to od nich odpędzali się ludzie oglądający jej zwłoki i miejsce zbrodni. To one…

Na uwagę zasługuje Andrzej Nakonieczny. Ten 63-letni były górnik ma „ciekawą” przeszłość. Jako prywatny detektyw wraz z Zochą zajmuje się różnymi sprawami. Ostatnio stał się windykatorem mafii Dziewkina. Nie ma pojęcia, w co się wplątał lub z premedytacją został wplątany. Na pewno w coś wdepnął. Moim zdaniem autor niepotrzebnie rozwodzi się nad przeszłością Nakoniecznego z czasów PRL-u, jego obecną pracą zawodową i zleceniem mafiosa, gdyż to tylko odciąga uwagę słuchacza od głównego tematu i rozprasza napięcie grozy narastające w kopalni. To po prostu równoległe prowadzenie dwóch różnych spraw kryminalnych. Za to zakończenie thrillera mnie zaskoczyło i pozostawiło z małą gonitwą myśli.

Ducha tego audiobooka oddaje lektor, aktor teatralny i filmowy – Marcin Popczyński. Ma świetny głos – niski i ciepły. W pewien sposób oddaje charakter kopalni i całego Śląska. Każdą postać buduje innym tembrem głosu, innym tempem czytania roli, nadając jej indywidualny charakter. Na szczególną uwagę zasługują fragmenty czytane przez niego w gwarze śląskiej i w slangu górniczym, które podkreślają realizm, tworzą odpowiednią atmosferę i przybliżają słuchacza do klimatu regionu i głównego miejsca akcji.

Pora chudych myszy Wojciecha Bauera to audiobook, który zasługuje na uwagę ze względu na nietypowe miejsce działania seryjnego mordercy. „Nie każdemu i nie co dzień przytrafia się zabójstwo pracownika w miejscu pracy, zwłaszcza tak szczególnym, jak kopalniane podziemia”. Wejdź w górniczy świat i zajrzyj do fedrującej kopalni, aby poznać jej sekrety i przeżyć chwile grozy.

Polecam, Marta Korycka
materiał chroniony prawem autorskim

Tytuł: Pora chudych myszy
Autor: Wojciech Bauer
Czyta: Marcin Popczyński
Czas trwania: 10 h 31 minut
Wydawca: Storybox.pl
ISBN: 978-83-8146-752-0

(Visited 142 times, 1 visits today)
Ciekawie się czytało? Polub post!
fb-share-icon13
6
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial