POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC Czytaj dalej »

PODRÓŻE:

PODRÓŻE:

BIAŁORUŚ DLA POCZĄTKUJĄCYCH, Igor Sokołowski Czytaj dalej »

PORADY:

PORADY:

JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? Czytaj dalej »

DZIECKO W SZKOLE :

DZIECKO W SZKOLE :

KIEDY NAUKA STAJE SIĘ PROBLEMEM... Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ZDROWIE:

JAK SIĘ KLUJE GŁÓD? Czytaj dalej »

ALCHEMIA PRANIA:

ALCHEMIA PRANIA:

GADŻETY POMOCNE W PRANIU Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

ŚCIĄGA Z JĘZYKA POLSKIEGO. POWTARZAJ WIADOMOŚCI Z AUDIOBOOKIEM Czytaj dalej »

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

JAK DZIAŁA PAMIĘĆ? Czytaj dalej »

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

PODUSZKA W RÓŻOWE SŁONIE Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

SERCE Z SZUFLADY, Agnieszka Jeż Czytaj dalej »

 

PEETY. PIES, KTÓRY URATOWAŁ MI ŻYCIE, Eric O’Grey, Mark Dagostino- recenzja

Niedawno nakładem Wydawnictwa  Kobiecego ukazała się książka pod jakże wymownym tytułem Peety. Pies, który uratował mi życie. I choć dla mnie ten tytuł powinien raczej brzmieć “O Ericu, który totalnie przemeblował swoje życie i jego psie” to jestem nią zachwycona, pełna podziwu dla jej bohaterów i przekonana, że lektura akurat tej publikacji mogłaby przynieść więcej pożytku niż niejeden poradnik motywacyjny.  To atrakcyjny literacki kąsek nie tylko dla miłośników zwierząt i osób chcących zrzucić nieco wagi. Piękna lekcja przyjaźni, wytrwałości i silnej woli.

Z przyjemnością sięgam po literaturę faktu, najczęściej wybieram biografie, wywiady, reportaże, ale też interesują mnie wspomnienia, dzienniki, listy oraz  opowieści “z życia wzięte” ubrane w literacką formę. Jeśli ich bohaterem, niekoniecznie głównym, ale ważnym, jest zwierzę, zwłaszcza kot lub pies, sięgam po nie jeszcze chętniej.  Wybór właśnie tej publikacji był intuicyjny, a okazał się niezwykle trafny. To była wspaniała, wciągająca, inspirująca lektura.

W tej książce nie chodzi tylko o propagowanie tej czy innej diety, o samo odchudzanie i aktywny tryb życia połączony z opieką nad psem. To szczere, autentyczne świadectwo realnej przemiany, zaangażowania i ogromnej pracy, jaką włożył Eric, by poprawić swój stan zdrowia, wygląd fizyczny i kondycję psychiczną. Rola adoptowanego Peety’ego była nieoceniona, wniósł wiele pozytywnych aspektów do życia mężczyzny, obdarował go bezinteresowną miłością, stał się katalizatorem zmian. Był kimś w rodzaju anioła zesłanego Ericowi w chwili kryzysu.

Pracując jako przedstawiciel handlowy, często podróżując, Eric nie dbał o odżywianie, kondycję,  jadł najbardziej przetworzone, niezdrowe “śmieciowe” jedzenie, potocznie mówiąc “zapuścił się”. Ważył ok. 160 kg przy  155 cm wzrostu. Poruszał się z trudem, szybko się męczył, często wstydził się kłopotów, jakie sprawiał np. współpasażerom podczas lotu samolotem, nie miał żadnego życia towarzyskiego, nawet przestał robić pranie,  zamawiał i zjadał 2 pizze naraz…
Lekarz po zobaczeniu wyników badań doradził mu wykupić miejsce na cmentarzu. Ta brutalna szczerość  dała Ericowi do myślenia, najpierw się załamał,  ale potem….  Potem przeżył pewnego rodzaju przebudzenie, przeczytał całą Biblię (ale aspekt religijny nie dominuje w tej opowieści), zapragnął żyć, poczuł motywację. Zaczął “podążać za znakami” (brzmi to “coelhowsko”, ale w kontekście opowieści Erica naprawdę ma to sens) i szukać specjalistów. Trafił do doktor Preeti, reprezentującej medycynę holistyczną,  jej zalecenia i rady okazały się wyjątkowo skuteczne.

Na zdjęciu z 2010 r.  widzimy otyłego mężczyznę o naprawdę pokaźnym obwodzie brzucha i nalanej twarzy, zmęczonego, smutnego. Natomiast z fotografii zrobionej już rok później uśmiecha się szczupły, umięśniony, atrakcyjny dżentelmen, z jego oczu emanują radość i pewność siebie. Kolejne zdjęcia pokazują go podczas sportowego biegu i na ślubnym kobiercu. Pełnia szczęścia!
Przebył on naprawdę daleką i trudną drogę, a dzielnie towarzyszył mu w niej adoptowany pies. Nie przypadkowo przygarnięty “burek”, ale zwierz idealnie dobrany. Nie według “widzimisię”, ale charakterów, potrzeb i kondycji zarówno opiekuna jak i podopiecznego.
Dzięki czworonożnemu przyjacielowi Eric nie tylko został “zmuszony” do spacerów, ale w nich zasmakował, dzięki psu otworzył się na ludzi i świat, poznawał coraz dalsze okolice, chętnie podejmował nowe wyzwania. Doświadczył wielu uczuć i emocji, dotąd mu nieznanych. Odzyskał radość i chęć życia, a przy tym znacznie poprawił kondycję fizyczną i stan zdrowia. Kluczowa okazała się także dieta roślinna.

Eric odkrył swoje pasje, poznał okolice zamieszkania, odkrył nowe parki, poznał nowe osoby (dotąd nie prowadził właściwie żadnego życia towarzyskiego), wyremontował i udekorował mieszkanie.  Początkowo totalny amator w gotowaniu – rozwinął się w tej dziedzinie, odkrył nowe smaki, produkty, potrawy…  zapisał się na warsztaty kulinarne. Kolejny etap – to biegi, później nawet maratony, urządzanie przyjęć, nowi znajomi, nowe związki, rodzina, przeprowadzka do Seattle…. Krótko mówiąc, przez kilka lat w życiu Erica wiele się wydarzyło, i dobrego i złego. Zawsze z Peetym (wyszkolonym jako pies opiekun) u boku, a potem, po jego odejściu za tęczowy most, nadal czując jego obecność i wsparcie (jakkolwiek dziwnie to brzmi). Zachowanie psa i jego charakter zostały pięknie, sugestywnie opisane,  upamiętnione przez autora.
Swoją wiedzą i doświadczeniem O’Grey zaczął dzielić się z innymi, został mówca motywacyjnym, propaguje kuchnię roślinną, biegi długodystansowe, angażuje się w pomoc dla zwierząt, gorąco zachęcając do adopcji psów i walki o zdrowie.

Eric opowiada o swoim życiu z pasją, szczerością,  dzieli się wzlotami i upadkami.  Ma dystans do sienie i poczucie humoru. Warto zaznaczyć, że nie cechował go  hurraoptymizm, do wszystkiego podchodził, nie tyle sceptycznie ile rozważnie, świadomie podejmował decyzje, analizował swoje postępy, nie tylko dostrzegał zmiany, ale dociekał ich przyczyn. Zgłębiał wiedzę, z jaką się zetknął, zwłaszcza dotyczącą wpływu diety roślinnej na organizm. Na podziw zasługuje jego determinacja, wytrwałość, zaangażowanie. Myślę, że gdyby nie adoptował psa, też zmienił by swój tryb życia i polepszył stan zdrowia, ale wtedy jego droga byłaby inna, dłuższa, bardziej skomplikowana.

Peety. Pies, który uratował mi życie  to oparta na faktach, piękna, szczera, wzruszająca, optymistyczna  i wartościowa opowieść. Jej przekaz nie jest nachalny. Autorzy nie narzucają czytelnikowi jedynej właściwej ścieżki postępowania, nie traktują go “z góry”.
Eric O’ Grey po prostu podzielił się swoją historią, jego przypadek naprawdę jest ciekawy, inspirujący, Dodaje wiary w człowieka i jego możliwości, udowadnia tezę “chcieć to móc”.
Książka powstała we współpracy z Markiem Dagostino, anglistą, dziennikarzem, pisarzem, on czuwał nad literacką formą tej opowieści. Całość czyta się bardzo przyjemnie, nic tu nie zgrzyta, treść napisana przystępnym językiem, w dobrym stylu, uporządkowana chronologicznie w kolejnych rozdziałach, na końcu znajdziemy garść porad, rekomendowanych źródeł, informacji na temat  zdrowia i odżywiania (filmy i książki) oraz ochrony zwierząt.
To atrakcyjny literacki kąsek nie tylko dla miłośników zwierząt i osób chcących zrzucić nieco wagi. Piękna lekcja przyjaźni, wytrwałości i silnej woli. Polecam bardzo!

Zachęcam do obejrzenia krótkiego filmu o Ericu i Peety’m 

strona autora: ericandpeety.com

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi


Wydawnictwo Kobiece
Tytuł: Peety. Pies, który uratował mi życie
Autor Eric O’Grey, Mark Dagostino
Tłumaczenie: Kinga Markiewicz
Tytuł oryginału: Walking with Peety: The Dog Who Saved My Life
Data  wydania: 10 lipca  2019
Liczba stron 384
ISBN 978-83-65601-27-8

Agnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

(Visited 144 times, 1 visits today)
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close