POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC Czytaj dalej »

PODRÓŻE:

PODRÓŻE:

BIAŁORUŚ DLA POCZĄTKUJĄCYCH, Igor Sokołowski Czytaj dalej »

PORADY:

PORADY:

JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? Czytaj dalej »

DZIECKO W SZKOLE :

DZIECKO W SZKOLE :

KIEDY NAUKA STAJE SIĘ PROBLEMEM... Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ZDROWIE:

JAK SIĘ KLUJE GŁÓD? Czytaj dalej »

ALCHEMIA PRANIA:

ALCHEMIA PRANIA:

GADŻETY POMOCNE W PRANIU Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

ŚCIĄGA Z JĘZYKA POLSKIEGO. POWTARZAJ WIADOMOŚCI Z AUDIOBOOKIEM Czytaj dalej »

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

JAK DZIAŁA PAMIĘĆ? Czytaj dalej »

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

PODUSZKA W RÓŻOWE SŁONIE Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

SERCE Z SZUFLADY, Agnieszka Jeż Czytaj dalej »

 

PATRONAT MEDIALNY: “Chata za wsią”, Józef Ignacy Kraszewski – recenzja

„Była to sobie… wioska (…) trochę jeszcze wołyńska, już nieco podolska, leżała w dole, co na jakiś jar zakrawał. Ponad nią na równinie szerokiej, ciągnęły się złociste łany zbóż niewielkimi, czarnymi przecięte laskami; środkiem biegła ledwie dojrzana rzeczułka, w dość duży staw zebrana. (…) I drzewom, i chatom, i ludowi było tam, jak u Pana Boga za piecem (…).”


Tak w dość obszernym wstępie autor odmalowuje scenerię wsi Stawiska, gdzie rozgrywa się akcja powieści. Na jej łamach czytelnik spotyka gromadę wiejską z Kresów Wschodnich. Jej częścią są także Żydzi i Cyganie (Romowie), którzy od czasu do czasu ze swoim taborem stacjonują w okolicy Stawisk, wpływając również na bieg wydarzeń tej pozornie spokojnej osady. Chłopi pracują na swoich gospodarstwach, odrabiając także dworską pańszczyznę. Szlachta, na skutek powstań, ale chyba bardziej z powodu hulaszczego trybu życia i nieumiejętnego gospodarowania, straciła dawną świetność i poważnie zubożyła swoje majątki.

Na czele społeczności Stawisk stoi nieudolny, zblazowany dziedzic Adam. Zdarza się, że wśród Lachów, pomieszani z nimi żyją wżenieni w ich rodziny Cyganie. Nikt nie wypomina im romskiego pochodzenia. Jednym z nich jest Lepiuk – uczciwy gospodarz, który jako małe dziecko stracił rodziców, przygarnięto go i wychowano na swojego. Doczekał się dzieci i wnuków. Jego córka – Motruna uchodzi za najpiękniejszą we wsi. O jej rękę ubiegają się synowie najznamienitszych gospodarzy. Ona jednak zdaje się nieczuła na ich względy.

Kiedy pewnego dnia do wsi zawija obóz cygański – przyjeżdża jakby inny świat – wróżb, tańca, zamiłowania do włóczęgi, wzbudzając tyleż strach, co ciekawość. Zjawiają się na czele z ich wodzem – starym Apraszem; tajemniczą, o hipnotyzującej urodzie i osobowości, młodą Cyganką, łamaczką męskich serc – Azą i bratankiem Aprasza – Tumrym. Mężczyźni trudnią się kowalstwem, kobiety utrzymują głównie z wróżbiarstwa. Motruna, zobaczywszy Tumrego, zakochuje się w nim niemal od pierwszego wejrzenia. Szczęśliwie, bo z wzajemnością, ale na tym ich powodzenie zdaje się kończyć.

Stary Lepiuk, choć sam ma romskie korzenie i mimo tego, że Tumry jest w połowie gadziem (nie-Cyganem), nie daje zgody ani błogosławieństwa na ten związek. Poprzysięga nienawiść, która ściga młodych nawet po śmierci starego Lepiuka, i wyklina córkę z rodziny. Zakochani jednak, na przekór przeciwnościom losu, postanawiają się pobrać i walczyć o siebie. Nie zaznają jednak szczęścia, bo stary ojciec nastawia przeciwko nim nie tylko rodzinę, ale całą wieś. Od młodych odwracają się więc wszyscy, choć nie mają ku temu żadnych racjonalnych powodów. Nikt w imię uprzedzeń nie chce korzystać z usług kowalskich Tumrego, choć jest on dobry i tani w swym fachu.

Symbolem wygnania i izolacji młodych jest danie im na budowę domu „na odczepnego” kawałka najgorszej ziemi, z dala od wsi tuż przy cmentarzu, obok którego każdy bał się i nie chciał mieszkać. Tam staje zbudowana, a raczej sklecona z byle czego, olbrzymim wysiłkiem woli i ciała chata. Gdyby nieszczęścia było im mało, komplikuje je dodatkowo ponowne zjawienie się po kilkunastu latach cygańskiego taboru, przyczyniając się do jeszcze większego dramatu… Przebiegły los, a może Bóg, zwany po cygańsku Moden-oro, zsyła szczęście dopiero córce Tumrych – Marysi, która ciężko i uczciwie pracuje na odmianę swej doli. Jednak nie od razu udaje jej się przełamać niechęć wiejskiej gromady, która posądza ją o czary.

Za sprawą Wydawnictwa MG do rąk czytelników po ponad 160 latach od pierwszego wydania (rok 1854) trafia powieść Chata za wsią. Utwór z drugiego – warszawsko-wołyńskiego okresu twórczości pisarza. Powieść napisana w epoce pozytywizmu i w takim duchu utrzymana. Na warsztat wziął twórca problem tolerancji, walki z zabobonem i wielokulturowości polskiego społeczeństwa. Bohaterami uczynił ludzi prostych, zwyczajnych, z nizin społecznych. Z jednej strony odmalował wierny, wręcz naturalistyczny opis ich życia, z drugiej nie zapomniał o pogłębionym, psychologicznym rysie postaci, który, niczym filozof – psycholog, okrasił uniwersalnymi prawdami na temat ludzkiego życia w ogóle.

Chata za wsią to powieść obyczajowa, psychologiczna o relacjach międzyludzkich i o tym, co je napędza – miłości, nienawiści i sile woli człowieka, która jest w stanie przezwyciężyć przeszkody nie do pokonania. „Siła to czarodziejska, która dokazuje cudów, podbija pod swą władzę wszystko co ją otacza, pęta żywioły przeciwne, walczy zwycięsko z czasem, przestrzenią, zniszczeniem; której potęgą wznoszą się dzieła olbrzymie, stają cuda niepojęte (…).”

Józef Ignacy Kraszewski ze względu na swoje wybitne osiągnięcia i działalność polityczno-społeczną w tym kulturalną nazwany nie bez kozery „człowiekiem instytucją”. Pisarz, historyk, encyklopedysta, działacz społeczny, ale także poeta i malarz. Przeciętnemu czytelnikowi znany jest głównie jako autor powieści historycznych i kojarzony, mam nadzieję, że nie jednie z powieścią o początkach Polski – Stara baśń. Jako powieściopisarz ma na swoim koncie 232 utwory. Przyszło mu żyć i tworzyć w dwóch wielkich epokach – romantyzmie i pozytywizmie, których ideały twórcze stały do siebie w opozycji. Kraszewski jednak zręcznie wpisywał się w wyznaczniki literatury obu z nich.

Czy powieść Chata za wsią jest wciąż aktualna? Zdecydowanie tak, ponieważ problem ksenofobii i tolerancji na tle pochodzenia, wielokulturowości jest wciąż palący, dlatego polecam ją nie tylko pasjonatom twórczości Kraszewskiego, czy powieści historycznych w ogóle. Myślę, że usatysfakcjonowani będą także miłośnicy powieści psychologicznych, obyczajowych, a również i ci, którzy lubują się w tematyce Kresów.

Nie będą zawiedzeni czytelnicy, którzy w czasów szkolnych najbardziej lubili pozytywizm i z przyjemnością wspominają Chłopów Reymonta za wzięcie na warsztat tematyki wsi. Książka powinna przypaść do gustu również tym, którzy o problemie z akceptacją inności, nieuzasadnionych uprzedzeniach i niszczących, ludowych zabobonach czytali u Orzeszkowej w powieściach Dziurdziowie oraz Meir Ezofowicz.

Na koniec coś prywatnie ode mnie – typ narracji, który szczególnie zwrócił moją uwagę. Mamy tu do czynienia z narratorem wszechwiedzącym, który opisywane wydarzenia przedstawia w trzeciej osobie, ale od czasu do czasu, wcale nie tak rzadko, zwraca się on bezpośrednio do czytelnika, tłumacząc się mu z tego, o czym i jak pisze, dzieląc refleksjami natury psychologicznej i filozoficznej na temat życia. Nie jest to często spotykany w polskich powieściach typ narracji. Mnie on zawsze kojarzy się z powieściami angielskich pisarzy.

Polecam na długie wakacyjne popołudnia, Katarzyna Pękala-Kuchta
materiał chroniony prawami autorskimi

autor: Józef Ignacy Kraszewski
tytuł: Chata za wsią
data wydania: 19 czerwca 2019
liczba stron: 348
ISBN: 9788377795309
kategoria:  literatura polska,  powieść ludowa, literatura piękna

Katarzyna Pękala-Kuchta – z wykształcenia jestem polonistką (typ zdecydowanie gramatyczny) i logopedą. Najczęściej czytuję podręczniki akademickie i książki popularnonaukowe. Literacko gustuję jednak w starych baśniach dla dzieci, ponieważ ich świat jest sprawiedliwy – dobro zawsze zwycięża, zaś zło zostaje ukarane, a dziecko po ich przeczytaniu staje się jakby dojrzalsze, ale nadal pozostaje sobą.
Prywatnie uzależniona jestem od czarnej, parzonej kawy. Moim sposobem na chandrę jest pranie w pralce automatycznej. W wolnych chwilach sama dla siebie robię decoupage i biżuterię w technice soutache.

(Visited 37 times, 1 visits today)
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close