POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC Czytaj dalej »

PODRÓŻE:

PODRÓŻE:

BIAŁORUŚ DLA POCZĄTKUJĄCYCH, Igor Sokołowski Czytaj dalej »

PORADY:

PORADY:

JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? Czytaj dalej »

DZIECKO W SZKOLE :

DZIECKO W SZKOLE :

KIEDY NAUKA STAJE SIĘ PROBLEMEM... Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ZDROWIE:

JAK SIĘ KLUJE GŁÓD? Czytaj dalej »

ALCHEMIA PRANIA:

ALCHEMIA PRANIA:

GADŻETY POMOCNE W PRANIU Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

ŚCIĄGA Z JĘZYKA POLSKIEGO. POWTARZAJ WIADOMOŚCI Z AUDIOBOOKIEM Czytaj dalej »

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

JAK DZIAŁA PAMIĘĆ? Czytaj dalej »

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

PODUSZKA W RÓŻOWE SŁONIE Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

SERCE Z SZUFLADY, Agnieszka Jeż Czytaj dalej »

 

O WSPÓŁCZESNYM MEZALIANSIE I EFEKCIE BEZSENNOŚCI – rozmowa z Aliną Białowąs

 Właśnie ukazała się najnowsza powieść Aliny Białowąs Bezsenne noce, senne dni. Skąd wziął się pomysł na tę historię? Jakie rytuały towarzyszą autorce podczas pisania? O tym między innymi dowiecie się z naszej rozmowy. A może zechcecie napisać maila do… Eweliny – bohaterki powieści? Zapraszamy serdecznie.

Najnowsza powieść stanowi początek trylogii o Ewelinie


Agnieszka Grabowska: Po znakomicie przyjętej trylogii o Karolinie, nadszedł czas na nową powieść, nową bohaterkę. Skąd wziął się pomysł na historię Eweliny?

Alina Białowąs: Kilka lat temu zostałam zaproszona przez firmę kosmetyczną na spotkanie z innymi kobietami w celu wymyślenia hasła reklamowego dla kosmetyków 50+.

Po części oficjalnej podano nam kawę i ciastka, i to wtedy, przysłuchując się rozmowom kobiet na temat ich mężów: jakie cudowne byłoby życie, gdyby ich mężowie nagle się zdematerializowali, bo dzieci już na swoim, mniej obowiązków i można by zacząć  np. podróżować, a nie spędzać czas przed telewizorem, albo w inny nudny sposób, pomyślałam, że oto mam temat na kolejną powieść. Trzeba tylko wymyślić bohaterkę i fabułę.

A.G.: Dlaczego postanowiła Pani tym razem przyjąć formę komediową?

A. B.: Mam ogromne poczucie humoru, lubię się śmiać, żartować, ironizować, a że temat na powieść o kobiecie, która postanawia, że pozbędzie się męża, nie mordując go, ani nie rozwodząc się z nim – ciągle krążył w moich myślach, postanowiłam wykorzystać to moje poczucie humoru i napisać komedię. Czy mi się to udało? Czytelnicy ocenią.

Dorobek literacki Aliny Białowąs

A.G.: Czytam sporo współczesnej literatury obyczajowej, lekkiej, komediowej niekiedy romansowej i zauważyłam, że przeważnie prym wiodą postaci z przedziału wiekowego mniej więcej 30-40 lat, przynajmniej jeśli chodzi o te główne. Pani zaś odchodzi od tego “trendu” oddając głos bohaterom powyżej pięćdziesiątki, a także kreując jeszcze starsze, świetne postaci ( np. dziarska mama Eweliny spełniająca marzenie o jeździe na wrotkach i jej przyjaciółka, aptekarka). Czy nie obawia się Pani, że nowa powieść nie bardzo “trafi” do młodego pokolenia?

A.B.: Też kiedyś byłam młodym pokoleniem, nie myślałam o upływie czasu, a na kobiety w wieku Eweliny patrzyłam ze współczuciem, bo ich życie już się kończyło.  Aż tu nagle pewnego dnia usłyszałam mój głos, jak mówi lekarzowi, pytającemu o wiek: „Pięćdziesiąt pięć.” Kiedy to zleciało?? Ale najdziwniejsze i najpiękniejsze jest to, że wewnątrz mnie było – i nadal jest – tamto „młode pokolenie”.

Nie, nie obawiam się, że moja powieść nie trafi do tego młodego pokolenia: ono przyjrzy się sobie. Ewelina też kiedyś była młodą, subtelną dziewczyną.

Kobieta zmienną jest? Autorka w dzieciństwie.

A.G.: Moim zdaniem z Bezsennych nocy… można wynieść cenną lekcję, niezależnie od tego, ile ma się lat.  Trochę tak na zasadzie “antyprzykładu”, trochę na zasadzie “lusterka”. Wydaje mi się, że w tej powieści zobaczymy wiele scen, podobnych do tych, jakie znamy z własnego życia. Czy taki był zamiar?

A.B..: Tak. Taki był mój zamiar. Ktoś kiedyś powiedział, nie pamiętam kto, że kobieta jest niezmienna w swej zmienności. Ile cech Eweliny znajdzie w sobie każda z czytelniczek? Ile z nich przyzna się do tych cech przed samą sobą?  Założyłam Ewelinie skrzynkę mailową, gdyby któraś z czytelniczek nabrała odwagi i chciała do niej napisać. Oczywiście dopilnuję, aby Ewelina odpowiedziała na każdy list  – oto adres: ewelinaritaostojska@gmail.com

A.G.: Rozpamiętywanie przeszłości, jak też hołdowanie ideałom i mrzonkom, upór, zawziętość, będąca ich wynikiem kłótliwość, brak szczerości, tkwienie w rutynie i “klapki na oczach” nie prowadzą do niczego dobrego. Niby to takie oczywiste, ale  dlaczego tak trudno zrealizować te wskazówki w praktyce?

A. B.: Myślę, że w małżeństwie, które potrafi się ze sobą przyjaźnić – nie ma tego typu problemów. Gorzej jeśli małżeństwo łączy tylko miłość, która w miarę upływu lat, jeśli nie jest troskliwie pielęgnowana – powoli wygasa. Zaczynają się pretensje, wzajemne oskarżenia, kończy się szacunek. A wtedy – zamiast ze sobą spokojnie porozmawiać – łatwiej jest, niestety, dokuczać. I tak oto dwoje kochających się kiedyś ludzi – zmienia życie i swoje i tej osoby dawniej kochanej – w piekło.

A.G.: Ważnym pojęciem w tej fabule jest “mezalians”. Kojarzy się to jednak z dość daleką przeszłością, dziewiętnastym wiekiem, okresem przedwojennym, Jeśli chodzi o literaturę, to przychodzą na myśl Nad Niemnem, Trędowata. Natomiast  czy współcześnie można mówić o zjawisku jakim jest mezalians?

A. B.: Myślę, że współczesny mezalians – to mezalians intelektualny. Mało kiedy ktoś, kto jest zakochany, zastanawia się nad tym, czy po ślubie będzie miał o czym ze swoim współpartnerem porozmawiać. A nawet jeśli się zastanawia robi to z nadzieją, że np. ten brak zainteresowania czytaniem książek – da się w partnerce czy partnerze – zmienić. Niestety, raczej się nie da. I potem, po ślubie, czy tylko po wspólnym zamieszkaniu – zaczyna się rozczarowanie –okazuje się, że nie ma tematów do wspólnych rozmów. A przecież rozmowa to podstawa każdego związku.

A.G.: Czy ta książka powstawała w trakcie bezsennych nocy, czy może pracowitych dni?

A.B.: Powstawała w czasie pracowitych bezsennych nocy.

A. G.: Jakie  zwyczaje,  “rytuały” towarzyszą Pani podczas pisania?

A.B.: Hmm… na pewno delikatna muzyka. Na pewno świeżo zaparzona herbata, niekoniecznie zielona. I na pewno wyłączona komórka.

Ulubiony “herbowy” kubek autorki.

A.G.: W przygotowaniu kolejny tom perypetii Eweliny i Radka. Czego – tak ogólnie – możemy się spodziewać?

A.B.: Ewelina postanowi zmienić swój zołzowaty charakter, odziedziczony w genach po prababce Ricie. Nie będzie to łatwe, ale jej mama i przyjaciel mamy – wpadną na pomysł, aby zatrudnić kogoś, kto pomoże Ewelinie. Natomiast Radek zrobi niespodziankę swojej żonie. Czy będzie to miła niespodzianka – nie zdradzę.

A.G.: Dziękuję serdecznie za rozmowę, życzę, aby Bezsenne noce, senne dni stały się bestsellerem.

A.B.: Dziękuję również. Pozdrawiam zespół redakcyjny magazynu Życie i pasje. Pozdrawiam moje obecne i przyszłe czytelniczki. O tym, aby moja powieść Bezsenne noce, senne dni stała się bestsellerem – boję się nawet pomyśleć.

rozmawiała Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

 

Alina Białowąs

Urodziła się we Wrocławiu i mieszka w nim do dzisiaj. Nie wyobraża sobie życia bez książek. Interesuje ją psychika kobieca i jej dojrzewanie do różnych etapów życia. Lubi obserwować ludzi. Ma ogromne poczucie humoru i dużo pozytywnej energii, którą chętnie obdarza bliskich znajomych. Marzyła o zawodzie dziennikarki, ale życie napisało dla niej inny scenariusz. Zadebiutowała powieścią Galeria uczuć.

 

(Visited 35 times, 1 visits today)
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close