POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

CZARNY PIES Z OGRODZIEŃCA... Czytaj dalej »

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

O WSPÓŁCZESNYM MEZALIANSIE I EFEKCIE BEZSENNOŚCI - rozmowa z Aliną Białowąs Czytaj dalej »

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

CÓRKA OPIEKUNA WSPOMNIEŃ, Kim Edwards Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE :

DZIECKO I WYCHOWANIE :

BAGAŻ KOLONISTY - jak sprytnie spakować dziecko na wakacje Czytaj dalej »

WAKACYJNE PORADY:

WAKACYJNE PORADY:

ZABAW SIĘ W SURWIWAL, CZYLI WAKACYJNA FRAJDA PRZY OGNISKU Czytaj dalej »

PRZEPISY:

PRZEPISY:

OBIAD NA DZIAŁCE? MNIE TO RYBKA! Czytaj dalej »

TRUDNE TEMATY:

TRUDNE TEMATY:

GDY ON WYJEŻDŻA BEZ CIEBIE.... Czytaj dalej »

ZDROWE PRZETWORY - BLOG:

ZDROWE PRZETWORY - BLOG:

WARIACJA NA TEMAT OGÓRKA Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

MORALNOŚĆ PANI PIONTEK, Magdalena Witkiewicz Czytaj dalej »

 

O WSPÓŁCZESNYM MEZALIANSIE I EFEKCIE BEZSENNOŚCI – rozmowa z Aliną Białowąs

 Właśnie ukazała się najnowsza powieść Aliny Białowąs Bezsenne noce, senne dni. Skąd wziął się pomysł na tę historię? Jakie rytuały towarzyszą autorce podczas pisania? O tym między innymi dowiecie się z naszej rozmowy. A może zechcecie napisać maila do… Eweliny – bohaterki powieści? Zapraszamy serdecznie.

Najnowsza powieść stanowi początek trylogii o Ewelinie


Agnieszka Grabowska: Po znakomicie przyjętej trylogii o Karolinie, nadszedł czas na nową powieść, nową bohaterkę. Skąd wziął się pomysł na historię Eweliny?

Alina Białowąs: Kilka lat temu zostałam zaproszona przez firmę kosmetyczną na spotkanie z innymi kobietami w celu wymyślenia hasła reklamowego dla kosmetyków 50+.

Po części oficjalnej podano nam kawę i ciastka, i to wtedy, przysłuchując się rozmowom kobiet na temat ich mężów: jakie cudowne byłoby życie, gdyby ich mężowie nagle się zdematerializowali, bo dzieci już na swoim, mniej obowiązków i można by zacząć  np. podróżować, a nie spędzać czas przed telewizorem, albo w inny nudny sposób, pomyślałam, że oto mam temat na kolejną powieść. Trzeba tylko wymyślić bohaterkę i fabułę.

A.G.: Dlaczego postanowiła Pani tym razem przyjąć formę komediową?

A. B.: Mam ogromne poczucie humoru, lubię się śmiać, żartować, ironizować, a że temat na powieść o kobiecie, która postanawia, że pozbędzie się męża, nie mordując go, ani nie rozwodząc się z nim – ciągle krążył w moich myślach, postanowiłam wykorzystać to moje poczucie humoru i napisać komedię. Czy mi się to udało? Czytelnicy ocenią.

Dorobek literacki Aliny Białowąs

A.G.: Czytam sporo współczesnej literatury obyczajowej, lekkiej, komediowej niekiedy romansowej i zauważyłam, że przeważnie prym wiodą postaci z przedziału wiekowego mniej więcej 30-40 lat, przynajmniej jeśli chodzi o te główne. Pani zaś odchodzi od tego “trendu” oddając głos bohaterom powyżej pięćdziesiątki, a także kreując jeszcze starsze, świetne postaci ( np. dziarska mama Eweliny spełniająca marzenie o jeździe na wrotkach i jej przyjaciółka, aptekarka). Czy nie obawia się Pani, że nowa powieść nie bardzo “trafi” do młodego pokolenia?

A.B.: Też kiedyś byłam młodym pokoleniem, nie myślałam o upływie czasu, a na kobiety w wieku Eweliny patrzyłam ze współczuciem, bo ich życie już się kończyło.  Aż tu nagle pewnego dnia usłyszałam mój głos, jak mówi lekarzowi, pytającemu o wiek: „Pięćdziesiąt pięć.” Kiedy to zleciało?? Ale najdziwniejsze i najpiękniejsze jest to, że wewnątrz mnie było – i nadal jest – tamto „młode pokolenie”.

Nie, nie obawiam się, że moja powieść nie trafi do tego młodego pokolenia: ono przyjrzy się sobie. Ewelina też kiedyś była młodą, subtelną dziewczyną.

Kobieta zmienną jest? Autorka w dzieciństwie.

A.G.: Moim zdaniem z Bezsennych nocy… można wynieść cenną lekcję, niezależnie od tego, ile ma się lat.  Trochę tak na zasadzie “antyprzykładu”, trochę na zasadzie “lusterka”. Wydaje mi się, że w tej powieści zobaczymy wiele scen, podobnych do tych, jakie znamy z własnego życia. Czy taki był zamiar?

A.B..: Tak. Taki był mój zamiar. Ktoś kiedyś powiedział, nie pamiętam kto, że kobieta jest niezmienna w swej zmienności. Ile cech Eweliny znajdzie w sobie każda z czytelniczek? Ile z nich przyzna się do tych cech przed samą sobą?  Założyłam Ewelinie skrzynkę mailową, gdyby któraś z czytelniczek nabrała odwagi i chciała do niej napisać. Oczywiście dopilnuję, aby Ewelina odpowiedziała na każdy list  – oto adres: ewelinaritaostojska@gmail.com

A.G.: Rozpamiętywanie przeszłości, jak też hołdowanie ideałom i mrzonkom, upór, zawziętość, będąca ich wynikiem kłótliwość, brak szczerości, tkwienie w rutynie i “klapki na oczach” nie prowadzą do niczego dobrego. Niby to takie oczywiste, ale  dlaczego tak trudno zrealizować te wskazówki w praktyce?

A. B.: Myślę, że w małżeństwie, które potrafi się ze sobą przyjaźnić – nie ma tego typu problemów. Gorzej jeśli małżeństwo łączy tylko miłość, która w miarę upływu lat, jeśli nie jest troskliwie pielęgnowana – powoli wygasa. Zaczynają się pretensje, wzajemne oskarżenia, kończy się szacunek. A wtedy – zamiast ze sobą spokojnie porozmawiać – łatwiej jest, niestety, dokuczać. I tak oto dwoje kochających się kiedyś ludzi – zmienia życie i swoje i tej osoby dawniej kochanej – w piekło.

A.G.: Ważnym pojęciem w tej fabule jest “mezalians”. Kojarzy się to jednak z dość daleką przeszłością, dziewiętnastym wiekiem, okresem przedwojennym, Jeśli chodzi o literaturę, to przychodzą na myśl Nad Niemnem, Trędowata. Natomiast  czy współcześnie można mówić o zjawisku jakim jest mezalians?

A. B.: Myślę, że współczesny mezalians – to mezalians intelektualny. Mało kiedy ktoś, kto jest zakochany, zastanawia się nad tym, czy po ślubie będzie miał o czym ze swoim współpartnerem porozmawiać. A nawet jeśli się zastanawia robi to z nadzieją, że np. ten brak zainteresowania czytaniem książek – da się w partnerce czy partnerze – zmienić. Niestety, raczej się nie da. I potem, po ślubie, czy tylko po wspólnym zamieszkaniu – zaczyna się rozczarowanie –okazuje się, że nie ma tematów do wspólnych rozmów. A przecież rozmowa to podstawa każdego związku.

A.G.: Czy ta książka powstawała w trakcie bezsennych nocy, czy może pracowitych dni?

A.B.: Powstawała w czasie pracowitych bezsennych nocy.

A. G.: Jakie  zwyczaje,  “rytuały” towarzyszą Pani podczas pisania?

A.B.: Hmm… na pewno delikatna muzyka. Na pewno świeżo zaparzona herbata, niekoniecznie zielona. I na pewno wyłączona komórka.

Ulubiony “herbowy” kubek autorki.

A.G.: W przygotowaniu kolejny tom perypetii Eweliny i Radka. Czego – tak ogólnie – możemy się spodziewać?

A.B.: Ewelina postanowi zmienić swój zołzowaty charakter, odziedziczony w genach po prababce Ricie. Nie będzie to łatwe, ale jej mama i przyjaciel mamy – wpadną na pomysł, aby zatrudnić kogoś, kto pomoże Ewelinie. Natomiast Radek zrobi niespodziankę swojej żonie. Czy będzie to miła niespodzianka – nie zdradzę.

A.G.: Dziękuję serdecznie za rozmowę, życzę, aby Bezsenne noce, senne dni stały się bestsellerem.

A.B.: Dziękuję również. Pozdrawiam zespół redakcyjny magazynu Życie i pasje. Pozdrawiam moje obecne i przyszłe czytelniczki. O tym, aby moja powieść Bezsenne noce, senne dni stała się bestsellerem – boję się nawet pomyśleć.

rozmawiała Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

 

Alina Białowąs

Urodziła się we Wrocławiu i mieszka w nim do dzisiaj. Nie wyobraża sobie życia bez książek. Interesuje ją psychika kobieca i jej dojrzewanie do różnych etapów życia. Lubi obserwować ludzi. Ma ogromne poczucie humoru i dużo pozytywnej energii, którą chętnie obdarza bliskich znajomych. Marzyła o zawodzie dziennikarki, ale życie napisało dla niej inny scenariusz. Zadebiutowała powieścią Galeria uczuć.

 

Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close