POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

MAŁY WERSAL NA ŚLĄSKU - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

KULTURA:

KULTURA:

PROJEKT PRAWDA, Mariusz Szczygieł Czytaj dalej »

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

BEZSENNE NOCE, Alina Białowąs - przeczytaj na okładce, co pisze o książce nasza redaktor, Agnieszka Grabowska Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE :

DZIECKO I WYCHOWANIE :

NA POCZĄTKU JEST CHAOS- EKSPERT ODPOWIADA JAK NAUCZYĆ DZIECKO KORZYSTAĆ Z INTERNETU. Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI  MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI MI NA UCHO:

NARKOTYKI, S.I. Witkiewicz - Witkacy, jakiego być może nie znacie. Recenzja Sylwii Bornos Czytaj dalej »

KOBIECYM OKIEM:

KOBIECYM OKIEM:

PRETENSJE DO MULINY, czyli logopedyczne dywagacje Urszuli Wojnarowskiej-Curyło Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

POCZYTAJ MI NA UCHO:

ZŁE, Michał J. Chmielewski - RECENZJA AUDIOBOOKA Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

ŁAWECZKA KSIĘŻNEJ DAISY, Gabriela Anna Kantor - recenzja Czytaj dalej »

 

TAROT PRZY KUCHENNYM STOLE, Melissa Cynova – recenzja

Nie taki tarot straszny jak go malują! Amerykańska autorka, która zajmuje się nim od prawie trzydziestu lat, w niepowtarzalnym, swobodnym stylu wprowadza czytelników w jego (nomen omen) arkana. Odwołuje się do własnych doświadczeń, podkreśla indywidualny  charakter interpretacji kart, obala mity na temat tarota. To bardzo interesująca książka nie tylko dla początkujących, także dla sceptyków.

Jakiś czas temu byłam na warsztatach numerologii w oparciu o duże arkana tarota prowadzonych przez doświadczoną tarocistkę, mistrza reiki. Spotkanie miało charakter zabawy połączonej z celem charytatywnym, polegało na zapoznaniu się z numerologią i  tarotem ogólnie, obliczaliśmy swoje cyfry na podstawie daty urodzenia, próbowaliśmy je odnieść do odpowiednich kart. Efekty okazały się zaskakujące. To jednak nie wtedy pojawiło się moje zainteresowanie tarotem, ono już kiedyś zakiełkowało. Jako nastolatka miałam karty wycięte z jakiegoś babskiego czasopisma, czytałam opisy poszczególnych  figur, nie przykładałam jednak do tego większej wagi niż do plakatów z Bravo i “złotych myśli”, zwanych też “pele-mele”.
Dopiero teraz, za sprawą okładki książki “Tarot przy kuchennym stole” wydanej przez Wydawnictwo Kobiece, coś do mnie “przemówiło”. I nie, nie zamierzam zostać wróżką, ani jakoś szczególnie “drążyć” swoją przyszłość poprzez karty, ale uznałam, że warto zapoznać się bliżej z tym tajemniczym tarotem.

Melissa Cynova pierwszą talię tarota otrzymała, gdy miała 14 lat, intuicyjnie odgadywała znaczenie kart, potem porównywała z podręcznikiem tarota, cały czas się uczyła, ćwiczyła. Przez prawie 30 lat praktyki, nie tylko została świetną tarocistką, zaczęła prowadzić też kursy i wykłady. Jej pierwsze “lekcje” odbywały się przy kuchennym stole, wśród znajomych i przyjaciół.

Tytuł  tego podręcznika doskonale oddaje jego styl, właśnie takich swobodnych pogaduszek, przy herbacie czy kawie, na luzie, bez sztucznej pozy, bez wymądrzania się  czy wywyższania.
Cynova przekazuje treści w sposób prosty, przystępny, błyskotliwy, dowcipny. Odwołuje się do własnych doświadczeń, podaje przykłady. Nie występuje w roli kogoś, kto zjadł wszystkie rozumy i jest nieomylny. Przeciwnie,  jest skromna,  potrafi przyznać się do błędów, przeprosić za pomyłki, szczerze opowiada o swojej drodze, jaką przeszła przez wiele lat pracując z kartami tarota. W pozytywny sposób wspiera i motywuje uczniów – czytelników,  traktując ich nie “z góry”, ale w życzliwy, koleżeński sposób.
Daje dużo swobody w traktowaniu kart, w podejściu do wróżenia. Według Melissy Cynovej  “Możesz przeczytać tysiąc książek, wejść na każda stronę internetową poświęconą tarotowi, a i tak nie dowiesz się jednego: jak ty wróżysz z kart. Każdy wróży inaczej. To sprawa indywidualna” ( s. 18)
“Bądź dobry dla swoich kart. Nieważne, w czym je trzymasz, ważne, żeby były bezpieczne”. ( s. 36)
“Tarot jest narzędziem. To, jak się nim zamierzasz posłużyć, zależy od ciebie. Ważne, żeby pamiętać, że bez ciebie karty to tylko kartoniki z obrazkiem. To ty kładziesz karty. To twoja intuicja, twojej zdolności i twoj kontakt z samym sobą, z kosmosem i klientem tchnie w nie życie”. ( s. 263)

Na uwagę zasługują rozdziały poświęcone higienie pracy, narzędziom oraz  etyce wróżenia. Cynova zaznacza, że  tarocista także może mieć zły dzień,  negatywnie na proces wróżenia mogą wpływać czynniki mentalne, emocjonalne, fizyczne, psychiczne. Każdy powinien wypracować sobie własne rytuały, zwyczaje.
Autorka pisze o odpowiedzialności, odwadze, byciu taktownym. Podaje przykłady tzw. “śliskich sytuacji”,  a także podaje taki swój prywatny “kodeks”,  a mianowicie Cynova np. nie stawia tarota pijanym, niedowiarkom, nieletnim, kanaliom, nie wróży na okoliczność życia i śmierci, ani tym, którzy jej nie słuchają,   ani jeśli nie czuje się dobrze, czy po prostu nie ma ochoty.

Zasadniczą część podręcznika stanowią rozdziały, w których  omówione są Arkana Wielkie, Arkana Małe: blotki, karty dworskie, także w pozycjach odwróconych. Opisy są proste, przystępne, bardzo obrazowe, znaczenia kart wytłumaczone są przy pomocy logicznych skojarzeń , przykładów.  Napisane są tak, że ich czytanie sprawia przyjemność – pamiętajmy bowiem, że Cynova gawędzi z nami w kuchni przy herbatce, a nie wygłasza prelekcję w klimatyzowanej auli wykładowej. Czeka nas tu sporo lektury, a praktykujący tarota, będą na pewno nieraz powracać do kart tej książki.

Nie zabrakło również praktycznych porad,  opartych na życiowym doświadczeniu autorki. Szczerze opowiada o profesjonalnym wróżeniu, stawkach, tarotowym bon tonie i obecności w internecie.  Na deser dzieli się “dziwnymi przypadkami” ze swojej praktyki.

Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie ta książka, szczerze mówiąc, obawiałam się, że będzie “natchniona”, wydumana, oderwana od rzeczywistości, a tu proszę – jest napisana “po ludzku”, przystępnie, konkretnie, przekonująco.
Melissa Cynova pokazała, że nie taki straszny tarot, jak go malują, można go oswoić.  Jej przekaz jest prosty, autentyczny, szczery, ciekawy, z nieodłącznym dystansem, swobodą i poczuciem humoru.  Myślę, że byłaby z niej niezła pisarka, nie tylko świetna tarocistka.
Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do tej książki, chociażby ze względu na  jej styl. Mnie, jako całkowitej amatorce, wręcz laikowi w tej dziedzinie, bardzo przypadła do gustu, ale z oczywistych względów nie jestem w stanie ocenić jej merytorycznie. Ciekawa jestem opinii tych czytelników, którzy z tarotem mają do czynienia.

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Wydawnictwo Kobiece
Autor: Melissa Cynova
Tytuł: Tarot przy kuchennym stole. pogaduszki o przyszłości zapisanej w kartach
Tytuł oryginału:Kitchen table Tarot
Przekład:Teresa Tyszowiecka
Premiera wydania: 29 maja 2019
ilość stron: 270
ISBN 978-83-66234-74-1

 

Agnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close