POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

CZARNY PIES Z OGRODZIEŃCA... Czytaj dalej »

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

O WSPÓŁCZESNYM MEZALIANSIE I EFEKCIE BEZSENNOŚCI - rozmowa z Aliną Białowąs Czytaj dalej »

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

CÓRKA OPIEKUNA WSPOMNIEŃ, Kim Edwards Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE :

DZIECKO I WYCHOWANIE :

BAGAŻ KOLONISTY - jak sprytnie spakować dziecko na wakacje Czytaj dalej »

WAKACYJNE PORADY:

WAKACYJNE PORADY:

ZABAW SIĘ W SURWIWAL, CZYLI WAKACYJNA FRAJDA PRZY OGNISKU Czytaj dalej »

PRZEPISY:

PRZEPISY:

OBIAD NA DZIAŁCE? MNIE TO RYBKA! Czytaj dalej »

TRUDNE TEMATY:

TRUDNE TEMATY:

GDY ON WYJEŻDŻA BEZ CIEBIE.... Czytaj dalej »

ZDROWE PRZETWORY - BLOG:

ZDROWE PRZETWORY - BLOG:

WARIACJA NA TEMAT OGÓRKA Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

MORALNOŚĆ PANI PIONTEK, Magdalena Witkiewicz Czytaj dalej »

 

POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Niderlandzki pałac na śląskiej ziemi” – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

Tak to już jest, że szukamy daleko, a nie zwracamy uwagi na rzeczy blisko nas. Któregoś dnia wybrałam się do Pławniowic. To mała miejscowość otoczona pięknymi lasami oddalona o kilkanaście kilometrów od mego miasta. Znajduje się tam ogromny akwen, gdzie można wynająć żaglówki i spędzić przemiłe chwile na wodzie.
Jechałam wokół jeziora i nagle zobaczyłam coś, co zaparło mi dech w piersiach. Nigdy nie myślałam, że w pobliżu Gliwic może znajdować się takie niezwykłe cudeńko. Tyle lat mieszkałam obok i dopiero przypadek sprawił, że odkryłam tak wspaniały obiekt architektury…

Niedaleko jeziora, niemalże w sercu wsi stoi okazały budynek – perełka tutejszych ziem – przepiękny trójskrzydłowy eklektyczny pałac z 1885 roku.
Pałac wybudowany kształcie litery U, otoczony niewielkim, ale malowniczym parkiem krajobrazowym, należał do hrabiów Ballestremów. Rosną tutaj magnolie, choina kanadyjska i miłorząb, a także ogromny dąb szypułkowy. Wiekowe wierzby moczą swoje gałęzie w niewielkim stawie z wyspą pośrodku. Wygodne stylowe ławki zapraszają do odpoczynku. Wokół panuje cisza przerywana jedynie śpiewem ptaków. Niezwykłe miejsce, gdzie można odetchnąć od obowiązków, poczytać książkę, posłuchać koncertu żab, pomarzyć.

Historia wspomina o Pławniowicach już w 1364 roku, kiedy to właścicielem ówczesnych dóbr był Marcus de Plawniowitz. Ranga wsi jednak wzrosła, dopiero wtedy, kiedy ziemie pławniowickie zakupił w 1737 roku Franciszek Wolfgang von Stechow.

Zabudowania gospodarcze pałacu w Pławniowicach

Pałac – tylne wejście od strony parku

Pałac z boku

Pałac od frontu jesienią

Pałac – nawa boczna

Pałac Kawalera przeznaczony dla syna hrabiego

Napis na elewacji Pałacu Kawalera

W późniejszych latach przez ożenek, właścicielem dóbr został hrabia Franciszek II Ballestrem. I tak to Pławniowice znalazły się w rękach niemieckiej rodziny hrabiowskiej pochodzenia włoskiego, która wybudowała przepiękny pałac prezentujący styl neomanieryzmu niderlandzkiego. I rzeczywiście, obiekt do złudzenia przypomina pałace, które widziałam w Holandii. W swojej siedzibie Ballestremowie przebywali do 1945 roku, kiedy to ówczesny właściciel – hrabia Mikołaj Ballestrem musiał opuścić pałac, uciekając przed Armią Czerwoną.

Sama wojna nie zniszczyła obiektu, uległ powolnej dewastacji dopiero, kiedy pałac zajęły wojska radzieckie z marszałkiem Iwanem Koniewem. W pławniowickich dobrach pozostały jedynie zniszczone meble i zrujnowane wnętrza. Zniknęło cenne wyposażenie i unikalne kolekcje porcelany i sreber.

Po drugiej wojnie światowej w pałacu mieszkały siostry Benedyktynki, obecnie mieści się tutaj Ośrodek Edukacyjno-Formacyjny Diecezji Gliwickiej.

Hrabia Giovanni von Ballestrem di Castellengo (1709-1757). Pomnik na dziedzińcu pałacu

Magnolie w pałacowym parku

Z pławniowickim pałacem związana jest piękna, romantyczna legenda o niewiernej żonie, która czekając na swojego młodego męża, uległa zalotom złego sługi. Młody mąż niedługo po ślubie wyjechał na wojnę, zostawiając w pałacu żonę. Mijały lata, a mąż nie wracał. Stęskniona dziewczyna uległa namowom sługi i zdradziła małżonka. Szybko przyszło opamiętanie i niewierna kobieta postanowiła żałować za swoje winy w przypałacowym kościele. Kiedy tylko weszła do świątyni, rozdzwoniły się dzwony a mury kościoła zapadły się, zabierając ze sobą grzeszną niewiastę. Niebawem z wojennej tułaczki wrócił do domu stęskniony mąż. Na miejscu kościoła zastał ruiny. Na pamiątkę złego czynu, podobno tylko w Wielkanoc, spod ziemi dochodzi czasem głos dzwonów, które płaczą nad losem nieszczęśliwych małżonków…

 

Herb przedstawiony na zdjęciu pochodzi z okładki książki Rafała Kowalskiego „Dzieje rodu hrabiów von Ballestrem na Górnym Śląsku w latach 1798-1945”

tekst i fotografie: Danuta Baranowska
materiał chroniony prawem autorskim

Danuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

Podziel się
Share

One Response to POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Niderlandzki pałac na śląskiej ziemi” – fotoreportaż Danuty Baranowskiej

  1. Jaga jaga pisze:

    Jak to się mówi cudze chwalicie swego nie znacie. Jezdzilam po Europie i zwiedzalam różne zamki a niedaleko mojego miejsca zamieszkania tez sa piekne zamki. Pozdrawiam

Pozostaw odpowiedź Jaga jaga Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close