POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

CZARNY PIES Z OGRODZIEŃCA... Czytaj dalej »

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI:

O WSPÓŁCZESNYM MEZALIANSIE I EFEKCIE BEZSENNOŚCI - rozmowa z Aliną Białowąs Czytaj dalej »

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

MAGAZYN ŻYCIE I PASJE POLECA:

CÓRKA OPIEKUNA WSPOMNIEŃ, Kim Edwards Czytaj dalej »

DZIECKO I WYCHOWANIE :

DZIECKO I WYCHOWANIE :

BAGAŻ KOLONISTY - jak sprytnie spakować dziecko na wakacje Czytaj dalej »

WAKACYJNE PORADY:

WAKACYJNE PORADY:

ZABAW SIĘ W SURWIWAL, CZYLI WAKACYJNA FRAJDA PRZY OGNISKU Czytaj dalej »

PRZEPISY:

PRZEPISY:

OBIAD NA DZIAŁCE? MNIE TO RYBKA! Czytaj dalej »

TRUDNE TEMATY:

TRUDNE TEMATY:

GDY ON WYJEŻDŻA BEZ CIEBIE.... Czytaj dalej »

ZDROWE PRZETWORY - BLOG:

ZDROWE PRZETWORY - BLOG:

WARIACJA NA TEMAT OGÓRKA Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

MORALNOŚĆ PANI PIONTEK, Magdalena Witkiewicz Czytaj dalej »

 

POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Azaliowy pałac” – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

Jest na Opolszczyźnie niezwykłe miejsce, gdzie w uroczym parku kwitnie mnóstwo wspaniałych kwiatów; gdzie słychać szmer wody i śpiew ptaków, a romantyczne mostki nad kanałami i malownicze stawy przywodzą na myśl czarodziejską krainę. W tym urokliwym zakątku znajduje się przepiękny zamek, sprawiający wrażenie, iż przeniesiono go z Disneylandu. Miejsce to jest najpiękniejsze w maju, kiedy kwitną różnokolorowe azalie i rododendrony a oszałamiający widok zamku tonącego w kwiatach sprawia, że kto raz tutaj przybędzie, zostanie zauroczony na zawsze.

Ten urzekający rajski ogród słynący nie tylko ze wspaniałego zamku i azalii, ale również ze stadniny koni można znaleźć w małej miejscowości Moszna leżącej w pobliżu Prudnika i Krapkowic.

Zamek ten był do niedawna Ośrodkiem Leczenia Nerwic. I trudno się dziwić. W takim miejscu, które przypomina bajkową wyspę szczęścia, można rzeczywiście odzyskać zdrowie i równowagę duchową. W 2013 roku działalność medyczną przeniesiono do nowego budynku szpitalnego w sąsiedztwie, a zamek został udostępniony dla zwiedzających. Mieści się tutaj hotel, restauracja, odbywają się koncerty muzyki kameralnej i wystawy dzieł sztuki.

Ten urokliwy wybudowany w kształcie litery „U” budynek, należał do bogatej rodziny niemieckiej von Tiele-Wincklerów, zakochanej w azaliach i rododendronach. Toteż cały park jest do dzisiaj pełen tych przepięknych krzewów, a zamek jest nazywany azaliowym pałacem. Co roku na terenie tego wyjątkowego miejsca obchodzi się w maju muzyczne Święto Kwitnących Azalii.
Wtedy zamek zmienia się w wielki salon artystyczny. W kaplicy zamkowej, dzięki znakomitej akustyce odbywają się koncerty zespołów kameralnych i solistów nie tylko polskich, ale i zagranicznych. Wystawiano tutaj między innymi opery Mozarta – Bastien i Bastienne oraz Moniuszki – Straszny Dwór pod kierownictwem prof. Aleksandra Bardiniego.

azalie w parku

park pałacowy

zamek od strony ogrodu

Zamek liczący sobie niewiele ponad sto lat jest wspaniale zachowanym zabytkiem architektury w stylu eklektycznym, ale sprawia wrażenie tajemniczości średniowiecza. Można tutaj znaleźć neogotyckie i neorenesansowe fasady, które zdobią liczne płaskorzeźby motywów roślinnych i myśliwskich. Wspaniale zdobione okna, balustrady balkonów i tarasów, gzymsy, rzeźby na murach, składają się na niepowtarzalny wizerunek niezwykłej budowli. Między skrzydłami budynku znajduje się ogromny, kamienny taras ozdobiony balustradami. Z tarasu do parku, który kiedyś był salonem ogrodowym przypominającym renesansowe ogrody włoskie oraz basenu z fontannami prowadzą okazałe schody. Dalej rozpoczyna się przepiękna aleja lipowa. Po obu stronach lipowej alei zachowały się stare kanały, zbudowane w stylu holenderskim i francuskim oraz stawy, po których kiedyś pływano łodziami.

zamek i tarasowe schody

rzeźbienia na ścianach i balkonach

zamek od frontu

kamienny lew na straży zamku

 

Kiedy schodziłam po tarasowych schodach strzeżonych przez kamienne lwy, przez moment odniosłam wrażenie, że znalazłam się w czasach hrabiego Winklera. Zdawało mi się, że oprócz plusku fontann w pałacowym ogrodzie, usłyszałam stukot końskich kopyt, ale to nie było złudzenie. To prawdziwi jeźdźcy na przepięknych koniach wolno przemierzali parkowe alejki.

Park pałacowy w Mosznej jest parkiem w stylu krajobrazowym nie mającym wyznaczonych granic. Łączy się on z otaczającymi go polami i łąkami i stanowi wspaniałe miejsce dla hodowli koni. Przy zamku od 1948 roku mieści się Państwowa Stadnina Koni, prowadząca hodowlę koni pełnej krwi angielskiej oraz koni szlachetnej półkrwi. Konie hodowane w Mosznej zdobywają laury w światowych konkursach skoków przez przeszkody. Tutaj znajduje się również pensjonat dla starych i schorowanych zwierząt.

konie na pastwisku

klacz ze źrebięciem na pastwisku

tablice pamięci koni

czarne konie na pastwisku

jaskółka w stajni

Stajnie były prawie puste. W boksach pozostało niewiele koni. Większość pasła się na rozległych pastwiskach. Tylko jaskółki mające gniazda pod dachem niespokojnie przelatywały z miejsca na miejsce.

Szeroką bitą drogą ruszyłam w kierunku pastwisk. Widok tak dużej ilości zwierząt był niezwykle spektakularny. Pasły się tam konie różnej maści, klacze z małymi źrebakami, końskie podrostki i młodzież. Na ogrodzonym terenie żerowały ogiery. Źrebięta brykały, skubały trawę, a niektóre dobierały się do sutków matek. W pewnej odległości od stada, zupełnie jakby z obrazów Kossaka, pasła się para przepięknych czarnych koni.

Nagle słońce schowało się za chmurami, ściemniło się, z oddali dał się słyszeć grzmot. W tych posępnych ciemnych chmurach gromadzących się nad pałacem było coś groźnego, tajemniczego. Wracałam szybko do zamku. Pośród drzew na trawie zauważyłam tablice poświęcone pamięci dwóch sławnych koni, które żyły w stadninie i zdobywały laury w światowych konkursach skoków przez przeszkody.

Ciężkie chmury kłębiące się nad zamkiem przypomniały mi, że miejsce to posiada swojego ducha. Legenda mówi, o nieszczęśliwej dziewczynie, która zmarła zamknięta przez złego rycerza w zamkowej wieży. Dziwny jednak jest ten duch, bo ukazuje się w biały dzień i macha kościstą ręką do zwiedzających…

I mnie zjawa pomachała na pożegnanie z okna.

 

Tekst i fotografie: Danuta Baranowska
materiał chroniony prawami autorskimi

 

Danuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

Podziel się
Share

One Response to POZNAJ SWÓJ KRAJ: “Azaliowy pałac” – fotoreportaż z podróży Danuty Baranowskiej

  1. Urszula pisze:

    Przekonała mnie Pani- jadę odwiedzić ten przepiękny zakątek. Dziękuję Pani Danutko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close