FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: Porządki w rupieciarni – recenzja audiobooka „Rupieciarnia na końcu świata” Agaty Mańczyk

aaaJestem Maryla Sykulska. Mam szesnaście lat. Początek roku 2009 zapowiada się dla mnie źle, nawet bardzo źle. Moja świeżo rozwiedziona matka postanowiła nagle wrócić do rodzinnej miejscowości – do Tomaszowa. Nie chcę opuszczać Warszawy, szkoły i przyjaciół. Lubię to miasto. Nie podoba mi się pomysł przeprowadzki. Buntuję się, ale moje argumenty trafiają w pustkę. Nie mam nic do powiedzenia w tej kwestii, bo jestem niepełnoletnia. Muszę pogodzić się z losem. – Czy na pewno? Zapraszam do wysłuchania audiobooka Rupieciarnia na końcu świata Agaty Mańczyk.

PATRONAT-LOGO
Widziałam twój sklep. Rupieciarnia – świetna nazwa.

Tak o sklepie z pamiątkami i starociami wyraziła się moja matka. Prowadzi go jej koleżanka. Byłam w Rupieciarni już wcześniej i znalazłam kilka ciekawych rzeczy. W oko wpadł mi pierścionek, lecz sprzedawczyni nie chciała mi go sprzedać. Dziwna jakaś. Jej syn Gejszer też. W ogóle w tym miasteczku wszystko jest dziwne. Tomaszów źle na mnie wpływa. Tu jest koniec świata, tu nic nie ma. Tutaj ludzie mają więcej czasu niż pomysłów na jego spędzenie, swoje brudy piorą w swoich domach, choć i tak wszyscy o nich wiedzą. Ich rozrywka to powtarzanie plotek. Życie tu nie jest prostą sprawą. Jak dla mnie koniec świata!

Ostry język po prababce, kręgosłup moralny po babce, a uroda po matce. Idealna mieszanka.

Moje spokojne i nudne życie gwałtownie się zmienia. Wyobraźcie sobie szok, jaki doznałam, gdy się dowiedziałam, że mam babcię, która żyje! Babcia Małgorzata niestety nie wpisuje się w kanon klasycznej babci – to elegancka kobieta z klasą, wygląda na młodszą, ale jest oschła i zasadnicza. Brr! Żeby tego było jeszcze mało, po chwili okazało się, że mam jeszcze prababcię Marcelinę, która chodzi w dżinsach! Obie babki wzajemnie się nie znoszą, są wredne i szalone! Między kobietami w tej rodzinie panują zimne stosunki, wrogość jest wręcz namacalna. Moja „kochana” rodzina przypomina współlokatorów. Każdy sobie gotuje, każdy po sobie sprząta, każdy ma swój pokój i swój świat. W tym „domu rodzinnym” stoją stare meble, na ścianach okazale prezentuje się stara tapeta, a poza tym śmierdzi starością. Jak żyć?

Cieszę się, bo już gorzej być nie może.

Ta optymistyczna myśl towarzyszyła mi przez pierwsze dni szkoły. Wszyscy w szkole, jak i w miasteczku doskonale wiedzieli, kim jestem. Odżyła historia mej matki sprzed lat, o której nic nie wiem. Ale się dowiem. Nauczyciele chcieli utrzeć mi nosa, wiadomo – warszawianka. Trochę pyskowałam, niepotrzebnie dyskutowałam i wciąż byłam na cenzurowanym u wychowawczyni, Szpetnej Loli. Rozwydrzona, niewychowana, nieposłuszna – oto ja. W dodatku musiałam przejść rytuał przyjęcia do nowej szkoły, taki sprawdzian dla nowej uczennicy. Koledzy i koleżanki z klasy urządzili mi „wejściówkę”. Normalnie strach się bać! Do tego lokalna gwiazda, z którą przyszło mi rywalizować, oraz przyjaciółka Sabina, która ukradła mi Bruna. Kłopotów mi nie brakuje. Na szczęście są wiersze Agnieszki Osieckiej.

Odkryłam kolejny element układanki i upewniłam się, że idę dobrym tropem.

Matka kłamała całe życie. Miała jakieś sekrety, zresztą nie tylko ona. Milczy na temat rodziny, więc cóż mi pozostało. A że w mej rodzinie mrocznych tajemnic było co niemiara, to postanowiłam je odkryć. Wszystkie. Jedną po drugiej. Zaczęłam od starego pudełka mamy. To jej skarbiec! Czego tam nie było? Ha! Doszłam do wniosku, że jestem tu po to, by poznać prawdę, by wszystko wróciło do normy. Musiałam się do tego solidnie przygotować.

Jesteś gotowa na to, czego możesz się dowiedzieć?

Agata Mańczyk i Joanna Domańska to znany duet pisarsko-lektorski. Pani Joanna, aktorka teatralna, filmowa, serialowa (znana z takich seriali jak: Klan, Lokatorzy, M jak miłość) i dubbingowa, została jakby drugim autorem książek dla młodzieży pani Agaty. To ona swoim głosem daje bohaterom życie, ubiera ich w różne osobowości, charaktery, temperamenty, tembr głosu. Zabiera młodego słuchacza w inny wymiar powieści, bardziej realny, namacalny, żywszy. Czyni to przez 17 godzin i 25 minut. Długo, ale audiobook i zmaganie się Maryli z nową rzeczywistością podzielony jest na 55 części, więc można sobie samemu je dawkować. Tylko może być trudno, bo akcja wciąga, odkrywanie rodzinnych sekretów też.

Niezbadane są myśli szesnastolatki.

Myśli i czyny! Co ta nastolatka wyprawiała, by odkryć sekrety kobiet z jej rodziny?! Kłamała, podsłuchiwała, włamywała się, szperała w cudzych rzeczach, wagarowała, odgrywała role. Walczyła z wrogością babć, lokalną gwiazdą, wychowawczynią, czasem sama ze sobą i całym światem. Pomagali jej czasem nowi przyjaciele. Perypetii miłosnych też nie zabrakło. Te dotyczyły wszystkich kobiet z imieniem na M., tak samo jak sekrety. Zajrzyjcie do Rupieciarni na końcu świata i przekonajcie się sami, ile w życiu młodego człowieka może zmienić przeprowadzka w Nowy Rok i do czego doprowadzić, a przy okazji poznacie twórczość Agnieszki Osieckiej.

Polecam, Marta Korycka
materiał chroniony prawem autorskim

aaa

Tytuł: Rupieciarnia na końcu świata
Autor: Agata Mańczyk
Czyta: Joanna Domańska
Czas trwania: 17 h i 25 minut
Wydawca: Storybox.pl
ISBN: 978-83-8146-109-2

http://www.storybox.pl/

Tu znajdziesz wiele dobrych audiobooków

martaMarta Korycka – absolwentka filologii polskiej i bibliotekoznawstwa z informacją naukowo-techniczną na UWM. Zodiakalna łuczniczka uwielbiająca niebieskości. Bardzo zawyża średnią czytelnictwa w Polsce i jest z tego dumna. Humanistka kochająca literki we wszelkiej postaci, kształcie, formie, kolorze etc. Ma wiele pasji, ale literki to ta główna, stąd literkowy blog o literkach cudzych i swoich. Czasami coś piśnie, gdy ją psiapsiółka Wena raczy nawiedzić. Ceni inteligencję i poczucie z humorem, uwielbia żonglerkę słowną i ogień. Cechy charakterystyczne: cm, pieprzyki, szkiełka.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>