FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: „Boso, ale w ostrogach” Stanisław Grzesiuk – recenzja audiobooka

diabelska przypadlosc - ver04-plyta-300Staram się nie szafować określeniami typu „kultowy”, czy „legenda”, ale tym razem, w odniesieniu do autobiograficznej trylogii Stanisława Grzesiuka, nie zawaham się ich użyć. Chyba ze świecą szukać kogoś, kto o słynnym bardzie z Czerniakowa, hardym i honorowym „chłopaku z ferajny” nie słyszał, a jeśli nie słyszał i nie czytał, to może sobie teraz wygodnie posłuchać – w wyśmienitej interpretacji Arkadiusza Bazaka. Wydawnictwo Storybox zaprasza, a ja polecam. Nie spodziewałam się, że sama tak się zasłucham w tych  opowieściach, pierwszy tom już za mną.

Boso, ale w ostrogach – któż nie zna tego powiedzenia! To było motto życiowe Stanisława Grzesiuka, który wychowywał się w latach 30. XX w, na warszawskim Czerniakowie, w biednym, robotniczym środowisku, z którego wyrwać się nie było łatwo. W ogóle to były czasy niemal „walki o przetrwanie”, o lepszy byt, o skończenie szkół i kursów, zdobycie zawodu, stałego etatu. Panowały bieda, głód, ciężkie warunki mieszkaniowe i sanitarne, bezrobocie, pijaństwo.  Trzeba było kombinować, niektórzy kradli. Życie towarzyskie za to kwitło, na ulicach, chodnikach. Młodzież, którą nikt się nie interesował, „urzędowała na rogu”. Zdarzały się rozróby, bójki, pobicia, nieraz z użyciem noża. W dzielnicy funkcjonował swoisty kodeks, nie wolno było „kapować”, donosić, bić słabszych, skarżyć. Wszystkich obowiązywał honor i charakterność.

Stasiek był zwany Kozakiem, faktycznie niezły z niego chojrak, brawurowy, odważny, pyskaty, przy tym niegłupi, zdolny, dobry z matematyki, fizyki i chemii, tylko z zachowaniem zazwyczaj miewał kłopoty. Z determinacją dążył do celu, wytrwały, wręcz uparty, honorowy, ale też spryciarz, cwaniak i kawalarz. Nie dał sobie nigdy napluć w kaszę. Walczył o swoje.
Jego życie, choć niełatwe, było barwne i ciekawe. Potrafił o nim zajmująco, z ze swadą i humorem opowiedzieć, żywym językiem portretując także ówczesny klimat i obyczajowość, miejski folklor i wyrazistych bohaterów.
Przedstawił perypetie ze szkoły, kursów zawodowych, z fabryki, gdzie praktykował i pracował, różne hece i draki z przyjaciółmi. Opisał w pewnym stopniu także  prywatne życie – szczególnie ważny epizod to pogrzeb ojca.

To opowieść o czasach trudnych, naznaczonych biedą i głodem, potem wojną, ale pięknych, bowiem to były czasy młodości, wybryków, przygód, flirtów, potańcówek. Książka wartościowa, bo i ważnych wartości dotyczy, takich jak honor, szlachetność, przyjaźń, determinacja i radość życia, a także pokazuje nam autentyczny obraz życia w przedwojennej Warszawie, w dzielnicy tzw. „nizin społecznych”. Pozwala uświadomić sobie jak było dawniej i docenić to, co mamy teraz. Naprawdę, nie warto narzekać.

O Grzesiuku można rzec, że to urodzony gawędziarz, który soczyście i barwnie opowiada o tym, czego doświadczył, może i nieco koloryzując, ale to akurat z korzyścią dla czytelników /słuchaczy.
Boso, ale w ostrogach to taka  „czerniakowska opowieść łotrzykowska”. Znakomicie się jej słucha w interpretacji Arkadiusza Bazaka. Nie mam pojęcia, kto to jest – to znaczy wiem, że to aktor teatralny i filmowy, tylko zupełnie nie kojarzę go z ekranu. Za to teraz już zawsze będzie mi się kojarzył z Grzesiukiem – głos idealnie dobrany do czytania akurat tej autobiograficznej książki. Trochę chropowaty, odpowiednio „wiekowy” ( nie wyobrażam sobie tych wspomnień w wykonaniu młodego lektora) – jakby sam autor czytał.  Godziny słuchania mijają niepostrzeżenie, żal naciskać przycisk „pauzy”, gdy to konieczne.

O prozie Grzesiuka można też powiedzieć – stare, ale jare. Kultowe. W tym roku ukazuje się nowe wydanie książkowe całej trylogii, bez skreśleń i cenzury. Poprzednie wydania stoją na półkach w wielu domach, nawet w takich skromnych księgozbiorach, zawierających podstawowe lektury szkolne, nieliczną beletrystykę. Nadal są to popularne tytuły, do których starsi wracają z sentymentem, a młodzi – powinni sięgnąć z ciekawością i poczuciem, że  nie będzie to czas zmarnowany. Audiobook sprawi, że będzie to dodatkowo czas „zaczarowany” – magią głosu i wyobraźni.

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

http://www.storybox.pl/

Tu znajdziesz wiele dobrych audiobooków

Tytuł: Boso ale w ostrogach

Autor:  Stanisław Grzesiuk

Czyta:  Arkadiusz Bazak

Czas trwania: 10 godzin 13 minut

Wydawca: Storybox.pl

ISBN 978-83-7927-915-9

diabelska przypadlosc - ver04-plyta-300

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>