FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

Z NAJLEPSZYMI ŻYCZENIAMI ŚMIERCI, Ruth Rendell – recenzja

666456-352x500Czy znacie twórczość Ruth Rendell i jej cykl kryminalny z nadinspektorem Wexfordem w roli głównej? Wydawnictwo Replika postanowiło przybliżyć nam dorobek tej bestsellerowej brytyjskiej autorki. Ciekawe, czy dotąd mało znana u nas pisarka zdobędzie popularność. Poczytamy, zobaczymy, tymczasem oto garść wrażeń z lektury jej debiutanckiej powieści, z 1964 roku.

Trzeba przyznać, że tytuł, choć zgrabnie przetłumaczony (From Doon with Death) jest niefortunny… Jakoś tak nie bardzo wypada, ani komuś tę książkę podarować, ani pożyczyć, bo jeszcze sobie pomyśli, że mu wyjątkowo źle życzymy. Choć niewątpliwie są osoby, które taką „laurkę” chętnie by komuś wystawiły. Zostawmy jednak na boku czarny humor, bowiem tytuł tytułem, ale kryminał – do przeczytania znośny i nieco nietypowy.

Z pewnością nie był to najlepszy kryminał, jaki w życiu czytałam i z całym szacunkiem, panie Ianie Rankin, ale „najlepszą autorką kryminałów na świecie” jest Agatha Christie, amen. Słowo „najprawdopodobniej” stanowi sprytny wybieg, bo nie przesądza sprawy, ale wiele obiecuje.
Natomiast nie kwestionuję, że Ruth Barbara Rendell (1930- 2015, pseudonim Barbara Vine) to bestsellerowa brytyjska autorka powieści detektywistycznych, thrillerów psychologicznych i opowiadań, tyle że na polskim rynku raczej mało znana, wręcz wcale. Niewiele z jej dorobku u nas wydano, ale może to się zmieni. Na całym świecie sprzedano ponad 20 milionów egzemplarzy jej książek,( jedną z nich sfilmował sam Pedro Almodovar!) otrzymała wiele prestiżowych nagród. Cykl powieści o nadinspektorze Wexfordzie doczekał się serialu telewizyjnego, który cieszył się popularnością.

Czas, aby i polscy czytelnicy poznali tego bohatera. Z najlepszymi życzeniami śmierci to pierwszy tom z serii, w której prym wiedzie Reginald Wexford – „mocnej budowy, ale niegruby, miał pięćdziesiąt dwa lata i wygląd jak archetyp aktora grającego pierwszorzędnego policjanta. Urodzony w Pomfret, w tej części Sussex przeżył większą część swojego życia, znał większość ludzi i okolicę tak dobrze, że mapa przypięta na maślanożółtej ścianie stanowiła jedynie dekorację” ( s. 27)

Rzecz dzieje się w 1964 roku, w małym, spokojnym miasteczku Kingsmarkham na angielskiej prowincji. Zamordowana zostaje pewna niepozorna, niczym się niw wyróżniająca młoda kobieta, Margaret Parsons – gospodyni domowa, prowadząca nader skromny, nietowarzyski tryb życia. Śledztwo trwa, tropów i motywów brak, punktów zaczepienia raczej nie ma, toteż policyjni inspektorzy szukają igły w stogu siana, sprawdzają nawet cień tropu. Niedaleko miejsca, gdzie znaleziono zwłoki, leżała szminka o specyficznym odcieniu. Dzięki dobrej pamięci ekspedienta z jednej z drogerii, policjanci trafiają do klientek, które nabyły ten odcień pomadki. Jedna z nich, pani Missal, tak jakby coś „kręci”… Ale to przecież nie wystarczy, by ją powiązać z tamtym morderstwem. W domu denatki znaleziono kolekcję cennych książek, z dedykacjami od niejakiego „Doona”. Kim on był? Nadinspektor Wexford wraz z inspektorem Burdenem drążą i krążą nieustannie…. Rozwiązanie zagadki – okaże się zaskakujące.

Trudno powiedzieć, aby to był kryminał trzymający w napięciu, z szybką akcją, pełen zaskakujących zwrotów i barwnych postaci.. Nie, tego tam nie znajdziecie to nie ten typ. Nie spotkamy też krwawych opisów. Tu ważna jest warstwa obyczajowa, obserwacje, rozmowy, tło społeczne. Ciekawym akcentem okazuje się poezja wiktoriańska, której fragmenty rozpoczynają poszczególne rozdziały.

Paznokci z emocji nie obgryziemy, ale zostanie podany, dość kontrowersyjny jak na tamte czasy, temat do przemyśleń. Z najlepszymi życzeniami śmierci nie dałoby się „przeszczepić” do współczesnych realiów, trzeba pamiętać, że wiele się zmieniło na przestrzeni kilkudziesięciu lat. O tym właśnie mówi autorka w posłowiu, napisanym w 2014 roku, z dystansem podchodząc do swojego literackiego debiutu, rzucając nań istotne dla współczesnego czytelnika światło, określając go jako „powieść historyczną, osadzoną w przeszłości tak odległej, jak wiktoriańska poezja” ( s. 255)

Książka Ruth Rendell może być miłą odmianą po skandynawskim „potopie” kryminalnym, odskocznią także od klasycznej Agathy, czy Joe Alexa, jeśli ktoś akurat lubi. Niewielka objętość tomiku nie obciąży zanadto wakacyjnego bagażu, zatem spokojnie – można go dorzucić. A potem zostawić w pociągu, czy  w pensjonacie, z najlepszymi życzeniami… przyjemnej lektury!

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

666456-352x500
Wydawnictwo: Replika
Autor: Ruth Rendell
Tytuł: Z najlepszymi życzeniami śmierci
Tytuł Oryginału: From Doon with Death
Przekład: Martyna Plisenko
Data wydania: lipiec 2018
ilość stron: 256
ISBN: 9788376747095

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>