FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

W KUCHNI Z KSIĄŻKĄ: „Naturalnie i zdrowo” Sarah Britton – recenzja

ab5e6ebc6b5a74e96e120a240dc93793_fullZielono ci? Chcesz odżywiać się zdrowo, niedrogo i pomysłowo, a przy tym nie spędzać wielu godzin nad garami? Szukasz przepisów na wegetariańskie, czy bezglutenowe dania? Sięgnij po książkę Sarah Britton, dietetyczki holistycznej,  nowość wydawnictwa Marginesy. Niech to będą twoje „nowe korzenie” – zainspiruj się!

Kulinarni pasjonaci i zwolennicy zdrowego odżywiania na pewno słyszeli o popularnym na całym świecie blogu mynewroots.org, prowadzonym przez mieszkającą obecnie w Kanadzie Sarah Britton, dietetyczkę holistyczną, pisarkę, fotografkę. Prowadzi ona warsztaty oraz seminaria z żywienia w całej Ameryce Północnej i Europie.
Nakładem wydawnictwa Marginesy ukazały się już dwie publikacje jej autorstwa, w których znajdziemy mnóstwo inspirujących przepisów

Autorka Naturalnie i zdrowo propaguje kuchnię wegetariańską, oszczędną, kreatywną, nieskomplikowaną w przygotowaniu, opartą na niewyszukanych, dostępnych składnikach. Udowadnia, że można jeść smacznie i zdrowo mając niemal pusty portfel i przysłowiowe światło w lodówce.
Bardzo praktyczne, bliskie wielu gospodyniom są metody bazy i nadwyżki, czyli sprytne gotowanie, takie, by nie stać codziennie długo przy garach, a jednocześnie urozmaicać posiłki. Naprawdę można sobie znacznie uprościć życie i oszczędzić sporo czasu przygotowując pewne produkty w większej ilości, by wykorzystać je potem do różnych dań, zmieniając dodatki zależnie od pory roku i zasobów spiżarni. Pozostające resztki mogą stać się elementem kolejnej potrawy. Britton traktuje gotowanie jak układankę z klocków – to ciekawe i mądre podejście. Oto 5 kroków: stwórz bazę, uatrakcyjnij ją, dodaj coś specjalnego, wzbogać smak, stylowo wykończ. Wszyscy przyszli kucharze powinni to sobie zanotować 😉

Przepisy, łącznie 100, zostały ujęte w 5 działach, a są to:
– Pyszne zupy
– Okazałe sałatki
– Sycące dania
– Proste przystawki i małe co nieco
– Przekąski wytrawne i słodkie

Taki układ jest zrozumiały, bardzo przejrzysty. W każdym dziale ( opatrzonym osobnym spisem treści) znajduje się także kategoria „razy trzy”, czyli różne wersje dania, w zależności od pory roku.
Autorka posługuje się oznaczeniami: V- wegańskie, BG – bezglutenowe, S – surowe (witariańskie), BZ – bezglutenowe. Zatem z książki mogą czerpać osoby o różnych stylach odżywiania, bez trudu odnajdą właściwe przepisy. Do tego oczywiście ogromną pomocą służy indeks.
Każdy przepis poprzedza króciutki wstęp – np. przybliżający okoliczności powstania danej potrawy, opisujący smak, specyfikę użytych składników, jakąś refleksję autorki, takie „słowo do czytelnika”, tak jak na blogu. Pojawiają się również podpowiedzi jak wykorzystać nadwyżkę produktu, z czym ją połączyć, co opcjonalnie dodać.

W książce znajdziemy dodatkowo sporo cennych informacji o sposobie i długości przechowywania rozmaitych produktów, o technikach wzbogacania smaku, o zakupach. Poszerzymy słownik kulinarny, bo, chyba nie dla wszystkich znajome są np. dukka, szermula, kiczadi.

Chciałam zauważyć, że autorka w spisach składników posługuje się łyżeczkami, łyżkami, kubeczkami ( tu także podaje gramaturę) – co wydaje się znacznie bardziej przystępne i zachęcające do wypróbowania niż miary wagowe ( przynajmniej ja nie gotuję z wagą w ręce).

Ogólnie trzeba przyznać, że to bardzo inspirująca książka, z której naprawdę da się korzystać na co dzień. Produkty są faktycznie proste, łatwo dostępne, a nawet jeśli nie mamy pod ręką akurat takich, to zawsze raczej możemy coś zmienić, coś czymś zastąpić. Sztywne trzymanie się receptur nie pasuje do współczesnej, kreatywnej kuchni. Na topie są pasja i radość towarzyszące kulinarnym kombinacjom.

Nieodłączną część tej publikacji stanowią przepiękne fotografie, wykonane przez Sarah Britton. Można jeść oczami po prostu!

Całość została wydana na wysokim poziomie, elegancko, starannie, z czułością. Książka, a raczej księga, ma twardą oprawę, jest solidna, szyta, ma miły w dotyku papier, wyposażona jest w zieloną tasiemkę do zakładania stron. Bardzo przyjemnie czyta się i ogląda tak dopieszczone publikacje. Jedyną niedogodnością wydaje się dość mała, moim zdaniem, czcionka. Ale już chyba wystarczająco zgłodniałam, zatem udaję się w kierunku kuchni z Naturalnie i zdrowo – coś wymyślimy!

Polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

ab5e6ebc6b5a74e96e120a240dc93793_full
Wydawnictwo Marginesy:
Tytuł: Naturalnie i zdrowo
Autor: Sarah Britton
tytuł oryginały: Naturally Nourished
tłumaczenie: Dariusz Żukowski
ilość stron: 240
data wydania: czerwiec 2018
ISBN 978-83-65973-47-4

 

 

PRZECZYTAJ TAKŻE:

W KUCHNI Z KSIĄŻKĄ: „QMAM KASZE. DO OSTATNIEGO OKRUSZKA” Maia Sobczak – recenzja

„W KUCHNI MAMY I CÓRKI” Katarzyna Meller – recenzja

.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>