FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

DROGA PRZEZ PIEKŁO, Artur Zarzycki – recenzja

aaaPoruszająca historia upadku i odrodzenia, niosące nadzieję i motywację świadectwo walki z nałogiem – tak można krótko określić książkę Artura Zarzyckiego. Jej atuty to autentyczność, rzetelna wiedza, zaskakująco dobry, literacki styl. Warto przeczytać.

PATRONAT-LOGO

Czym jest piekło? Czy można przez nie przejść i pozostać nadal człowiekiem?

Czy alkoholik, którego spotykamy na swojej drodze, ba, często mamy z nim do czynienia na co dzień; może nim być mąż, ojciec, syn, brat, ale równie dobrze matka, żona, córka czy siostra – wszak „Alkoholizm wydaje się być najbardziej socjalistyczny wśród wszystkich ludzkich chorób i nieszczęść. Atakuje każdego bez względu na jego wykształcenie, zawód, stan konta i pozycję społeczną” (s. 114), jest godzien miana człowieka?

Właśnie skończyłam czytać książkę Droga przez piekło, czyli moja osobista historia upadku i wychodzenia z alkoholizmu Artura Zarzyckiego. To wstrząsająca, wyciskająca łzy z oczu historia młodego człowieka, który poznał czym jest alkohol, w pewnym sensie pokochał go, dał mu się prowadzić aż w końcu oddał mu stery swojego życia. Nietrudno zgadnąć, czym się to skończyło. Zwolnienie z pracy – pierwszej, drugiej, kolejnej, kłopoty finansowe, łzy najbliższych, nie radzenie sobie z najprostszymi sprawami, upodlenie, odarcie z człowieczeństwa to tylko niektóre konsekwencje nałogowego picia.

To jednocześnie książka, która daje nadzieję oraz pokazuje, że jeśli znajdziemy wystarczającą motywację – ”Bez motywacji jako ludzie nie jesteśmy w stanie niczego osiągnąć” (s. 140) – możliwe jest wyrwanie się ze szponów tego czy innego nałogu.

Trzeba jednak pamiętać, że iście diabelski przeciwnik – „wobec alkoholu jesteś całkowicie BEZSILNY. Bo gorzała to chemia, psychoaktywna trucizna wchodząca w reakcje z chemią mózgu alkoholika i z efektami tej reakcji pijacy nie ma żadnych szans”, (s.104-105)

 A jednak niektórym udaje się wygrać. Jednym z warunków – według autora – jest zbudowanie odpowiedniej hierarchii wartości, na szczycie której jest trzeźwość, „… aby mieć naprawdę szansę na wyjście z piekła TRZEŹWOŚĆ muszę umiejscowić na szczycie piramidy wartości, które są dla mnie cenne. Trzeźwość jako dogmat, ortodoksja, niemalże święty sakrament, z którego wynika wszystko inne”. (s. 125-126)

Książka mówi nie tylko o historii upadku i odrodzenia autora, ale zawiera również rady dla tych, którzy mają bezpośredni związek z alkoholikiem i chcieliby mu jakoś pomóc: „Chcesz pomoc alkoholikowi? Zburz mu komfort picia” (s. 92) Jak to zrobić? Czy jest to w ogóle możliwe? Na te i inne pytania poszukajcie odpowiedzi w książce.

Chciałabym jeszcze podkreślić fakt, iż autor wielokrotnie mówi o sobie niepijący alkoholik, wszak jest to choroba, z której się nie wyleczy, można tylko zdrowieć.

Autor posiada rozległą wiedzę na temat alkoholizmu, jego skutków i metod leczenia. Niejednokrotnie przytacza nazwiska wybitnych znawców tej dziedziny, jak chociażby Ewa Woydyłło czy Wiktor Osiatyński. Dużo wie na temat AA, programu 12 kroków i innych wspólnot.

Do książki dołączonych jest kilka dodatków. Pierwszy to zapiski pacjenta odwykowego, jakie autor prowadził przebywając w ośrodku odwykowym. Niemalże dzień po dniu pisze o swojej walce, bezsilności, nadziei. Wspomina również innych uczestników odwyku.

Kolejnym dodatkiem są prace napisane na koniec terapii. Mamy również kilkunastostronicowy tekst napisany w formie pamiętnika, który dotyczy już trzeźwego życia autora.

Książkę kończy postscriptum, w którym mamy między innymi subiektywny dekalog trzeźwego alkoholika.

Pozostaje mi napisać jeszcze o języku i stylu książki. Przyznaję, że jestem pozytywnie zaskoczona. Droga przez piekło to relacja trzeźwiejącego alkoholika, w której obok nielicznych przekleństw znajdujemy całkiem zgrabny, momentami wręcz literacki styl, liczne odwołania do innych książek (i to z tak zwanej „górnej” półki) a przede wszystkim do filmów, których autor jest wyjątkowym pasjonatem i znawcą.

Uważam, że tę niezbyt obszerną (około dwustustronicową) książkę powinien przeczytać  zarówno alkoholik, który cierpi i szuka rozwiązania, jak i jego najbliższa rodzina, która również cierpi i chce mu pomóc, a niejednokrotnie po prostu nie potrafi.

Zaznaczam, że nie jest to łatwa lektura, niemniej jednak szczerze polecam.

Beata Grzywacz
materiał chroniony prawami autorskimi

aaa

Wydawnictwo – Eurosystem
Autor – Artur Zarzycki

Tytuł – Droga przez piekło, czyli moja osobista historia upadku i wychodzenia z alkoholizmu
Ilość stron – 206
ISBN 978-83-949540-17

 

BEATABeata Grzywacz – absolwentka filologii polskiej na UJ, wieloletnia nauczycielka, liderka kampanii Cała Polska Czyta Dzieciom, pomysłodawczyni Szkolnego Klubu Przyjaciół Książki, który prowadzi od 3 lat, autorka bloga „Tarnobrzeskie kobiety”. Lubi, gdy się coś dzieje, dlatego wciąż podejmuje nowe wyzwania – im trudniejsze, tym lepiej.

Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *