FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

CÓRKA EWY, Honore de Balzac – recenzja

Córka-Ewy-500Wydaje się, że współcześnie już mało kto sięga po twórczość Balzaka. A szkoda, bo choć to proza wiekowa, to nadal jakże aktualna w swej wymowie. Zmieniają się bowiem czasy, mody, obyczaje, okoliczności a ludzkie charaktery jakby ciągle takie same… Dlatego warto wznawiać i czytać klasykę, w tym dzieła słynnego francuskiego pisarza.

PATRONAT-LOGO
Wydana po raz pierwszy w odcinkach w piśmie le Siècle na przełomie 1838 i 1839 roku, powieść Córka Ewy należy do słynnego, liczącego niemal sto utworów cyklu Komedia ludzka, a dokładnie do Studiów obyczajowych, Księga I: Sceny z życia prywatnego.
Warto przypomnieć, że w całym cyklu wielokrotnie pojawiają się te same postaci, swoją drogą barwne i ciekawe, wokół których autor snuje kolejne fabuły. Można powiedzieć, że wykorzystując je „oszczędził” na kreowaniu coraz to nowych bohaterów, skupiając się za to na szczegółowym odmalowaniu tła i środowiska, bo to właśnie one – według Balzaka – mają wpływ na charakter jednostki.

Tematy podejmowane w poszczególnych tomach, nie inaczej w Córce Ewy, oscylują wokół miłości, intryg, finansów i kariery. Treść ciekawa, a forma – dla współczesnego czytelnika nawet strawna. Odkurzona z pajęczyn, bo przekład – pochodzi z 1918 r. Dokonał go mistrz – Żeleński-Boy.
Przeważają opisy, malownicze, dość szczegółowe, jak na ojca realizmu w literaturze przystało. Dialogów niewiele, za to charakterystyki postaci – barwne i wyborne. W narracji widoczna skłonność do aforyzmów, sporo ciekawych i trafnych myśli można by z tej powieści  wypisać.

Oto historia tyleż frapująca, co smutna i gorzka w swej wymowie. Hrabina Maria de Vandenesse z domu Granville, która wprost spod matczynego klosza weszła do „złotej klatki” małżeństwa, nawiązała romans z ekscentrycznym poetą, Raulem Natanem. Był to jednak romans sztuczny, nie tyle „z serca” co z nudy, podsycany przez „serdeczne” znajome, pałające zazdrością wobec małżeńskiego szczęścia Hrabiego Feliksa de Vandenesse. Z kolei ów Natan, autor sztuk teatralnych, kochanek aktorki Floryny, fircyk i szarlatan, potrzebował pieniędzy na spłatę długów i prowadzenie dziennika założonego z wspólnikami, toteż liczył na „apanaże” ze strony arystokratki. Podjął więc flirt, tajemne spotkania, listy itp. Sam jednak, jak się okazało, też był pionkiem w rękach innych. Dama wpadła w kłopoty, pomocy szukała u swej siostry, żony bankiera… Wyszło z tego wszystkiego poważne zamieszanie, którego szczegółów tu nie streszczę, a finał rozegrał się na balu maskowym. I chyba nie trzeba lepszej wskazówki, bowiem czyż każdy z bohaterów nie nosił maski na co dzień?

Balzak uważany jest za znawcę kobiecych dusz, ale trzeba przyznać, że ogólnie świetnie „znał się na ludziach”, doskonale potrafił wychwycić i sportretować wszelkie wady, przywary i zalety. Wziął pod lupę społeczeństwo i wystawił mu niestety niezbyt chwalebną diagnozę.
Pokazał świat, czy raczej światek pełen próżności, intryg, fałszu, obłudy, układów. Przedstawił środowisko osób zawistnych, zazdrosnych, perfidnych, żądnych władzy i majątku, ale także tych naiwnych, stanowiących marionetki, czy pionki w cudzych rękach. Sporo miejsca poświęcił sprawom finansowym, wekslom, lichwie itp. Tu akurat odbija się epizod z osobistego życia pisarza, który bywał w materialnych tarapatach. Ważny, a może i najważniejszy jest w tej powieści jednak motyw kobiety, córki biblijnej Ewy, wychowanej jak lalka, niewykształconej, wydanej za mąż z rozsądku, szukającej wrażeń znanych tylko z książkowych stron. Autor był doskonałych obserwatorem, analitykiem i psychologiem. Zaskakujące jak postawy kobiet, zobrazowane z Córce Ewy są aktualne po dzień dzisiejszy.

W przedmowie pióra tłumacza, czyli Tadeusza Żeleńskiego-boya czytamy:
„Nieustanna gra tych trzech elementów: zmysłów, próżności, pieniądza występujących we wszystkich możliwych kombinacjach i splatających się wciąż niby w ironiczne triolety, nadaje dziełu jemu tylko właściwy i szczególnie niepokojący charakter”.
I to jest właśnie sedno prozy Balzaka.

Gdy czytelnik „przebrnie” ( a zapewniam, że uczyni to bez większych problemów) przez staroświecki styl i obyczajowość epoki, ze zdziwieniem zauważy, że to, co opisywał Balzak niemal dwieście lat temu, nadal funkcjonuje, tyle że w innych strojach, innych okolicznościach. Albowiem czasy się zmieniają, a ludzka natura jakby wciąż taka sama…. Nazwa Komedia ludzka zobowiązuje.

Polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

Córka-Ewy-500Wydawnictwo MG
Tytuł: Córka Ewy
autor: Honore de Balzac
Tytuł oryginału:Une fille d’Ève
Tłumaczenie:Tadeusz Żeleński-Boy
data wydania15 lutego 2018
l
iczba stron150
oprawa twarda
ISBN9788377794449

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>