FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: „Mors, Pinky i zagadka ludolfiny” Dariusz Rekosz – recenzja audiobooka

aaa (3)W kolejnej opowieści Dariusza Rekosza o perypetiach sympatycznych dzieciaków, rozwiązujących detektywistyczne zagadki, powracamy w szkolne mury. Tym razem Leszek i Ala mają za zadanie wyśledzić, kto stoi za sprawą kradzieży telefonów komórkowych.  O pomoc zwrócili się do nich starsi koledzy z szóstej klasy. Czy młodym detektywom uda się samodzielnie namierzyć złodzieja i o co chodzi z  tajemniczą ludolfiną – tego dowiecie się z przeczytanej przez Piotra Borowskiego ostatniej części cyklu Mors, Pinky i..

Historia zatoczyła koło, można powiedzieć. „Kariera” Leszka Morszola i Ali Pankiewiczówny w rolach detektywów rozpoczęła się na terenie szkoły, do której uczęszczają, kiedy wykryli aferę z komputerami (Mors, Pinky i tajemnica dyrektora Fiszera). Potem mieli okazję wykazać się umiejętnościami logicznego myślenia i dedukcji na wakacjach w Londynie, u dziadka na Podlasiu czy podczas wycieczki w Góry Świętokrzyskie. Odkryli też przemytniczą aferę, w której maczał palce sąsiad Morszolów. Tym razem znów spotykamy tę szaloną parę bohaterów na szkolnych korytarzach, pochłoniętych nauką i przygotowaniami do karnawałowej dyskoteki, na którą planują się przebrać w ciekawe kostiumy.Czy macie pomysł jak się ucharakteryzować na… Einsteina?

Zagadka, z jaką przyjdzie się im zmierzyć, nie będzie co prawda aż tak spektakularna jak tamte ze sztandarem, trzynastą komnatą, czy archiwum Bergmana, ale to z kolei będzie sprawa bardzo ważna, aktualna, wręcz „palący problem”. Otóż chodzi o kradzież komórki z plecaka zostawionego w szatni, gdy  jego właściciel przebywał na lekcji wuefu.  Szóstoklasiści zwrócili się o pomoc do Ali i Leszka, czyli sławnych już detektywów Morsa i Pinky. Dzieci „wszczęły” własne śledztwo. O całej sprawie został poinformowany nauczyciel matematyki, lubiany przez uczniów Cyrkiel, który trzymał rękę na pulsie, bo przecież na dłuższą metę to sprawa dla policji. I tu trzeba podkreślić, że Rekosz dyskretnie poruszył temat wzajemnego zaufania. I nie tylko w relacji z ciałem pedagogicznym, ale i rodzicami.

Złodziejaszek grał z detektywami w kotka i myszkę, podrzucił karteczkę z i wierszykiem – wskazówką co do jego dalszych poczynań. O co dokładnie chodziło, kiedy są imieniny tajemniczej Ludolfiny i co się wydarzyło w sobotę? Zapraszam do lektury tudzież do wysłuchania audiobooka.

Dariusz Rekosz dał się poznać jako autor wciągających, ciekawych, osadzonych we współczesnych realiach przygodowo-detektywistycznych książek dla dzieci, w których „depcze po piętach” mistrzom gatunku, jakimi niewątpliwie są Adam Bahdaj, Edmund Niziurski i Kornel Makuszyński. W pełnych humoru, zaskakujących zwrotów akcji i przygód opowieściach przemyca wiedzę oraz pasję jej poszerzania, zwłaszcza z dziedziny matematyki. Przy okazji także krzewi takie wartości jak przyjaźń, koleżeństwo, życzliwość, bezinteresowna pomoc, szczerość, uczciwość, zaufanie. W tomie dotyczącym zagadki ludolfiny szczególnie akcentuje, iż nie wolno wyciągać zbyt pochopnych wniosków i osądzać na podstawie pozorów.

Piotr Borowski jak zawsze okazał się niezawodny. Do tej pory nie miałam okazji przekonać się jak ten aktor wypada jako lektor „dorosłej” literatury, natomiast uważam, że jego głos i sposób czytania idealnie pasuje do przygodowych książek dla dzieci i młodzieży. Słuchając go można naprawdę poczuć się jak w środku akcji razem z bohaterami szukając wskazówek, badając tropy,  rozwiązując zagadki. Nudo precz, wystarczy nadstawić ucha!

Szkoda, że to już ostatni tom serii o Morsie i Pinky, choć Dariusz Rekosz ma w swoim dorobku jeszcze inne książki. Być może kiedyś i do nich sięgnę, by porównać je z „morsami”. Tymczasem zastanawiam się, czy przypadkiem właśnie Zagadka ludolfiny nie jest najlepszą częścią cyklu… W każdym razie stawiam ją wysoko na podium i polecam – dzieciom, pasjonatom detektywistycznych opowieści dla najmłodszych oraz  nauczycielom matematyki. Bierzcie przykład z Cyrkla i uważnie przyglądajcie się swoim podopiecznym. Kto wie, może w waszej klasie też są „zdolne bestie”?

PS. Tak się składa, że akcja dzieje się w styczniu i tak samo w tym roku – nie było wtedy śniegu, a miesiąc był wyjątkowo suchy i ciepły. Czyżby autor skutecznie prognozował ?;-)

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawami autorskimi

przeczytaj RECENZJE pozostałych części tego cyklu [MORS I PINKY..]

aaa (3)

Wydawca: Storybox.pl
Tytuł: Mors, Pinky i zagadka ludolfiny

Piotr Borowski
Czas trwania: 3 godz. 40 min.

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>