POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

POZNAJ SWÓJ KRAJ ...

DRZEWA UMIERAJĄ STOJĄC Czytaj dalej »

PODRÓŻE:

PODRÓŻE:

BIAŁORUŚ DLA POCZĄTKUJĄCYCH, Igor Sokołowski Czytaj dalej »

PORADY:

PORADY:

JAK UCZYĆ SIĘ JĘZYKÓW OBCYCH? Czytaj dalej »

DZIECKO W SZKOLE :

DZIECKO W SZKOLE :

KIEDY NAUKA STAJE SIĘ PROBLEMEM... Czytaj dalej »

ZDROWIE:

ZDROWIE:

JAK SIĘ KLUJE GŁÓD? Czytaj dalej »

ALCHEMIA PRANIA:

ALCHEMIA PRANIA:

GADŻETY POMOCNE W PRANIU Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

POCZYTAJ MI NA UCHO (DO MATURY):

ŚCIĄGA Z JĘZYKA POLSKIEGO. POWTARZAJ WIADOMOŚCI Z AUDIOBOOKIEM Czytaj dalej »

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

CIEKAWOSTKI NAUKOWE:

JAK DZIAŁA PAMIĘĆ? Czytaj dalej »

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

KSIĄŻKA NA WAKACJE:

PODUSZKA W RÓŻOWE SŁONIE Czytaj dalej »

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

AUDIOBOOK NA WAKACJE:

SERCE Z SZUFLADY, Agnieszka Jeż Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: “Wysoki zamek” Stanisław Lem – recenzja audiobooka

aaaSpieszę uspokoić tych, którzy wzdrygają się na hasło “Lem”, bo w fantastyce nie gustują. Wysoki zamek to nie jest powieść z gatunku science fiction, lecz autobiograficzna opowieść o dzieciństwie, przetykana rozważaniami na temat pamięci i sztuki. W znakomitej, lektorskiej interpretacji Marka Nowakowskiego doskonale “wpada w ucho”. Polecam zarówno sympatykom twórczości Stanisława Lema, jak i tym, którzy ją z zasady omijają.

“Nie urodziłem się na pisarza” – tak stwierdził Stanisław Lem i trzeba przyznać, że w jego przypadku los okazał się przewrotny, bowiem choć studiował medycynę, pasjonował się filozofią, motoryzacją, miał w życiorysie epizod spawacza, to został pisarzem. I to znanym na całym świecie, cenionym i bardzo poczytnym. Ze świecą szukać kogoś, kto nie słyszałby o Solaris, Szpitalu Przemienienia, Bajkach Robotów czy Dziennikach gwiazdowych.

Wysoki zamek stanowi literacki powrót do lat dzieciństwa, do przedwojennego Lwowa, domu przy Brajerskiej 4, do szkoły, do czasów beztroski i zabawy.  Rozczaruje się jednak ten, kto liczy na typową autobiografię, pełną  faktów, nazwisk i dat. Zdecydowanie bliżej temu utworowi do eseju, zresztą trudno go jednoznacznie ująć w gatunkowe karby. Dla czytelnika bądź słuchacza liczy się coś innego niż klasyfikacja, mianowicie – treść i wrażenia. Tych z pewnością nie zabraknie, bowiem Wysoki zamek nie tylko zaciekawia, ale i pobudza do snucia własnych reminiscencji.

Wspomnienia Lema są napisane w lekkim, niekiedy żartobliwym stylu. Autor pochyla się nad sobą samym jako dzieckiem, nieco jakby ze zdziwieniem, z dystansem,  ale z sympatią przywołuje tamte “szczenięce” lata. Pokazuje świat widziany oczami dziecka, bez “dorosłej” analizy i oceny. Opisuje m.in. skarby z kieszeni ojca – lekarza, wystawy sklepów pełne cukierniczych smakołyków i cudeniek, odkrywanie fascynujących zakamarków mieszkania, “patroszenie” zabawek, konstruowanie maszyn, produkowanie dokumentów i legitymacji, szkolne perypetie z nauczycielami, wagary na słynnym wzgórzu, czyli tytułowym wysokim zamku itp. Ta sentymentalna podróż pozwala nieco poznać Lema, przyjrzeć się jego korzeniom, podstawom kształtowania osobowości. Jednak autor zbyt wiele nie odsłania, wiele przemilcza, nadając tym wspomnieniom nutę tajemniczości.
Snuje przy tym dygresje o pamięci. Trudno się nie zgodzić z tym, że pamięć jest wybiórcza, utrwala często to, co nieistotne, a pomija to, co ważne. Wracając do własnych wspomnień, każdy chyba miałby na to przykład.
Oprócz rozważań o mechanizmach pamięci w Wysokim zamku znajdziemy polemiczne myśli na temat sztuki współczesnej i jej granic. Momentami można odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z traktatem filozoficznym, ale cały czas zrozumiałym i przystępnym. Opowieści o dzieciństwie były jakby przykrywką, punktem wyjścia do refleksji na ważne, nurtujące autora tematy.

Wysoki zamek wydaje się dobrą propozycją dla kogoś, kto z twórczością Lema jeszcze nie miał styczności, bądź tylko lekko jej uszczknął (chociażby za sprawą szkolnego obowiązku). To takie “wprowadzenie”, idealne zanim rzucimy się na głębokie wody literatury science-fiction, przyczynek do poznania biografii autora, skądinąd bardzo ciekawego, pełnego różnorodnych pasji człowieka, który może zainteresować swą sylwetką nie tylko fanów fantastyki. Bez obaw za Wysoki zamek może zabrać się totalny laik, jeśli chodzi o “lemologię”, tym bardziej, że może to uczynić w wygodnej wersji audio, poświęciwszy na to jedyne 5 godzin i 28 minut.

Zastanawiałam się, na jakiej zasadzie wydawca audiobooków dobiera lektorów do poszczególnych książek. Co o tym decyduje? Wierzę, że oprócz terminów, wysokości gaży, popularności nazwiska coś jeszcze na to wpływa. W tym przypadku wybór okazał się idealny.
Lektorem Wysokiego zamku jest Marek Nowakowski, aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, reżyser, absolwent krakowskiej PWST, urodzony w 1946 roku.  I wiek tu ma znaczenie, bowiem trudno sobie wyobrazić, by Lema wspomnienia z dzieciństwa czytał jakiś “młokos”, tym bardziej hoży dziewczęcy głos.  Słuchając Nowakowskiego łatwo “utożsamić” go z narratorem, wprost “widzimy” starszego, szpakowatego tudzież łysawego pana, opowiadającego o swoim dzieciństwie, wspominającego dawne dzieje. Głos pasuje idealnie! W tej znakomitej lektorskiej interpretacji Wysoki zamek “wpada w ucho”, dostarczając inteligentnej i przyjemnej rozrywki.

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

aaa

Tytuł: Wysoki zamek

Autor: Stanisław Lem

Czyta: Marek Nowakowski

Czas trwania: 5 godzin 28 minut

Wydawca: Storybox.pl, Audioteka

ISBN 978-83-7927-980-7

 AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

 

 

(Visited 10 times, 1 visits today)
Podziel się
Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close