OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

BUENOS DIAS AMIGOS – fotoreportaż z podróży

Taxco-miasteczko kolonialne

Oto pierwszy w tym roku i pierwszy z nowej serii fotoreportaż z podróży naszej redakcyjnej podróżniczki – Danuty Baranowskiej. Zapraszamy na wirtualną wyprawę tym razem do Meksyku. 

Od kilku lat wybierałam się do Meksyku. Ale moje sceptyczne nastawienie do tego kraju jakoś zawsze wpływało na zmianę kierunku podróży. Sama nie wiem, co pchnęło mnie do tym razem do metamorfozy w moich podróżniczych planach. Do końca jednak nie byłam pewna mojej decyzji. Biłam się z własnymi myślami nawet wtedy, gdy samolot lecący do Meksyku był już w powietrzu. Kiedy po ponad dwunastu godzinach lotu wylądowałam w Cancun, kiedy poczułam osobliwy zapach egzotyki, usłyszałam dźwięki porywającej muzyki i ten jedyny w swoim rodzaju magiczny zew przygody, wiedziałam, że warto było ruszyć szlakiem Majów i Azteków.

Meksyk to kraina wielu kontrastów. Od przepięknych nadmorskich plaż i bogatych kurortów, poprzez wielkie miasta, urocze kolonialne miasteczka, indiańskie puebla, pustynie, tropikalne lasy i góry. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie.

Taxco- miasteczko kolonialne

Taxco- miasteczko kolonialne

Kraj ten kojarzy się nam ze starożytnymi prekolumbijskimi cywilizacjami Majów i Azteków, ale okazuje się, że to lud zagadkowych Olmeków był pierwszym, który zamieszkiwał porośnięte dżunglą obszary dzisiejszego północno-wschodniego Półwyspu Jukatan. Pozostałością po upadłej cywilizacji Olmeków są monolityczne bazaltowe głowy w hełmach, których wysokość dochodzi do trzech metrów. Rzeźby te posiadają negroidalne rysy i przedstawiają prawdopodobnie olmeckich władców. Monolity owe można oglądać w Museo Nacional de Antropología w Mexico City (stolicy Meksyku).

Głowa władcy Olmeków

Głowa władcy Olmeków

Ulica Mexico City

Ulica Mexico City

Widok ogólny Chamula

Widok ogólny Chamula

Meksyk jest państwem głęboko katolickim. W każdej nawet w najmniejszej miejscowości znajduje się przynajmniej jeden kościół, a słynne Sanktuarium Matki Boskiej z Guadalupe jest odwiedzane przez tysiące mieszkańców i turystów. Ale w miejscowości San Juan Chamula znajduje się inny kościół, niezwykły, powiedziałabym, że katolicko – szamański. Mistyczny, bardzo indiański i zupełnie odbiegający od naszych wyobrażeń o świątyniach.

Położone na wysokości 2200 m n.p.m. miasteczko zamieszkują Indianie z plemienia Tzotzil należący do grupy etnicznej Majów. Zachowali oni do dzisiaj swoją kulturę, wierzenia, tradycje i język.

Najważniejszym miejscem w Chamula jest kościół Św. Jana będący centrum duchowym mieszkańców i wielki plac, który służy za lokalne targowisko. Kościół z charakterystycznym dla Meksyku frontonem pomalowany na biało i ozdobiony błękitno zielonymi malowidłami zewnątrz, przypominał mi znane zewsząd inne kościoły, ale po przekroczeniu progu świątyni nagle znalazłam się w innym świecie, trochę magicznym, trochę nierzeczywistym i zupełnie niekościelnym, a jednak pełnym ciszy i spokoju, uniesienia i podniosłej atmosfery.

Kościół

W kościele nie było ławek, nie było głównego ołtarza, nie odbywała się żadna regularna msza i nie było oświetlenia. Mrok rozpraszało światło wpadające przez niewielkie okna i blask setek świec. W miejscu głównego ołtarza znajdowała się figura świętego Jana Chrzciciela, patrona wioski, a wzdłuż bocznych ścian biegł rząd kapliczek i figur katolickich świętych, w pobliżu których gromadzili się wierni. Siedzieli oni w niewielkich, zazwyczaj rodzinnych grupkach bezpośrednio na posadzce przykrytej gałązkami sosny. Zapach igliwia i palących się świec, półmrok i zewsząd dobiegające modlitwy w śpiewnym języku tzotzil sprawiały że atmosfera w świątyni była niezwykła. A widok szamana w białym stroju odmawiającego wspólnie modły z niektórymi rodzinami potęgował magiczny klimat.

Każda z tych grup ludzi modliła się w innej intencji, ale głosy były przyciszone, jedni nie przeszkadzali drugim. Szamana wzywa się wtedy, kiedy trzeba podkreślić moc modlitw i odczynić uroki przy pomocy kurzych jaj a częstokroć żywej kury.

Kościół jest sercem wioski. Wierni przychodzą tutaj nie tylko się modlić. To miejsce w którym spotykają znajomych, załatwiają swoje sprawy, piją tutejszy bimber. Tak, właśnie bimber, ponieważ Indianie wierzą, że odurzenie alkoholem sprzyja zbliżeniu się do Boga. Pox bo tak nazywa się lokalny trunek wytwarzany z kukurydzy i trzciny cukrowej w smaku jest podobny do naszego bimbru, tylko o wiele smaczniejszy i łagodniejszy. W kościele piją go wszyscy żywiąc przekonanie, że spełniają swoją misję wobec Boga.

Innym kultowym napojem w rejonie Chamula jest Coca-Cola, która jest zresztą popularna w całym Meksyku. Indianie wierzą ze ma właściwości magiczne, a głośne odbijanie pozwala na pozbycie się złych duchów i negatywnej energii ze swojego ciała. W kościele piją ją i dorośli i dzieci.

Połączenie chrześcijaństwa z tradycją Majów może być nawet dla bardzo liberalnego wierzącego trochę dziwne, ale kościół ten dla rdzennych mieszkańców jest niezwykle ważny. To nadzwyczaj ekscytujące miejsce, tak wyjątkowe, że w kościele nie wolno robić zdjęć. Fotografowanie w kościele jest surowo zabronione i niestosowanie się do zakazu może skutkować zniszczeniem aparatu fotograficznego a nawet aresztowaniem. Indianie wierzą, że poprzez zrobienie zdjęcia zostaje odebrania im dusza.

Tuż za otoczonym murem placem kościelnym, znajdowało się lokalne targowisko, które również należy do tradycji Indian z Chamula. Można było kupić tutaj niemal wszystko, co potrzebne jest do życia. Owoce, jarzyny, przyprawy, mięso, pieczywo, odzież, żywe kury a nawet koty. Stragany, będącymi swoistymi jadłodajniami, cukierniami, czy tawernami z alkoholem przyciągały zapachem, kolorami i zachęcającymi gestami sprzedających. Spektakularność miejsca podkreślały Indianki Tzetzal w tradycyjnych strojach: czarnych, wełnianych spódnicach i kolorowych bluzkach, nierzadko z zawiniętym w chustę dzieckiem na plecach, oraz mężczyźni odziani w baranie futra dyskutujący w małych grupkach i popijający bimber.

Targ w Chamula

Targ w Chamula

Targ w Chamula

Targ w Chamula

I tutaj nie wolno fotografować mieszkańców. Starałam się stosować do tego lokalnego zakazu, ale kilka zdjęć, chociaż nie najlepszej jakości przy pomocy tzw. ukrytej kamery udało mi się zrobić. Jednak żadne zdjęcia, ani opowieści nie oddadzą kolorytu i atmosfery Chamula. To trzeba po prostu zobaczyć.

Koty na targu

Koty na targu

Targ w Chamula2

Kury na targu

Kury na targu

 

tekst i zdjęcia: Danuta Baranowska
materiał chroniony prawami autorskimi

 

danusiaDanuta Baranowska – stuprocentowy zodiakalny baran, niespokojny duch, aktywnie i entuzjastycznie nastawiona do życia. Jak przystało na znak żywiołu ognia, uwielbia kolor czerwony. Kocha książki w każdej ilości, przyrodę, góry, kawę z kardamonem i koty. Jest właścicielką, a właściwie niewolnicą kota ragdolla o imieniu Misiek. Jej pasją są podróże, zwiedzanie niezwykłych miejsc, poznawanie ciekawych ludzi oraz fotografia.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

One Response to BUENOS DIAS AMIGOS – fotoreportaż z podróży

  1. Liliana pisze:

    Ulica Mexico City przypomina do złudzenia w tym ujeciu ul. Długą w Gdańsku. Jedynie żywe kolory pokazują, ze to jednak inne miasto :) Zdziwiła mnie wiara Meksykanów, że w kościele trzeba sie odurzać bimbrem, bo to przybliza do Pana Boga.Czy księża również wyznają taka zasadę? Owoce przyciagaja wzrok, chyba nic bym w Meksyku nie jadla, tylko wlasnie owoce i warzywa :) I ten rudzielec maleński, sliczny kotek. Mam nadzieje, ze nie jest do zjedzenia? Bardzo ciekawie Danusiu i duzo ciekawostek :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>