OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

Jestem zauroczona cudem żucia - rozmowa z Bożeną Mazalik, autorką powieści Ciosy słonia Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Przygoda w tebańskich górach - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO ... O MIŁOŚCI

ZAKAZANA MIŁOŚĆ – recenzja audiobooka /Dziedzictwo von Becków/ Joanny Jax Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Klasyka dla dzieci w wersji audio. Mitologia w znakomitej interpretacji Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Dla fanów futbolu i nie tylko – /Czerwona kartka dla Sprężyny/ Jacek Podsiadło, Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Co polecamy na zimę? ANIELSKA ZIMA, ALEKSANDRA TYL Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Klasyka klasyki: KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI w pięknej oprawie Czytaj dalej »

 

PAPRYKARZ DOMOWY JAK SZCZECIŃSKI – przepis

aaaPaprykarz szczeciński to poczciwa, polska konserwa, która często gości u studentów, harcerzy, jeździ na rodzinne wczasy pod gruszą a i w codziennym życiu chętnie po nią sięgamy. Lubimy jej wyrazisty, podkręcony cebulką, smak na świeżutkiej kajzerce. Z dobrą herbatką. Pycha. A wiedzieliście, że taki paprykarz można zrobić w domu? 

Tak, tak. Można. Ma niemal identyczny smak, ale skład domowej wersji paprykarza nie da się porównać z kupnym. Nie ma wypełniaczy, konserwantów a składniki są takie, jakie sobie kupimy – w myśl zasady „jestem tym, co jem”.

Porcja, którą ja przygotowuję, wypełni cztery słoiki po dżemie i zazwyczaj starcza jeszcze na jeden niepełny, więc spokojnie starczy na zaś. Postoi w lodówce nawet dwa tygodnie.

Na taką ilość potrzeba:

2 dorodne wędzone makrele. Im większe, tym lepiej
1 szklanka (330 ml) ryżu
6 dużych cebul (albo więcej jak kto lubi, tylko trzeba wziąć pod uwagę, że im jej jest więcej, paprykarz szybciej się psuje)
słoiczek przecieru
puszka pomidorów bez skórki, najlepiej pokrojonych
olej
ocet (ja idę na skróty i używam octowej marynaty z papryki, korniszonów, co tam mam)
sól, cukier, pieprz
duża patelnia z wysokim dnem

Cebulę kroimy w drobną kostkę, wrzucamy na rozgrzany olej rzepakowy. Sypiemy na nią trzy szczypty cukru, żeby się skarmelizowała. Kiedy zmięknie dodajemy obraną z ości, potarganą na małe kawałeczki makrelę, smażymy przez kilka minut. Dodajemy ugotowany ryż, mieszamy, dodajemy pomidory z puszki, koncentrat i podlewamy marynatą. Jeśli nie mamy gotowca z jakichś korniszonów, czy innej papryki marynowanej, wtedy dodajemy ocet (1/5 szklanki), wsypujemy sól i cukier oraz pieprz w proporcji 3 do 1 (trzy cukier jeden sól – ilość wedle gustu). Mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu, aż płyn się zredukuje. Wyłączamy gaz i dolewamy oleju rzepakowego, żeby masa się skleiła.

Przekładamy do umytych i sparzonych słoików, zakręcamy, pasteryzujemy jakieś 20 minut.

Paprykarz może stać nawet dwa tygodnia, nawet więcej w lodówce.

Paprykarza nie jemy zaraz po zrobieniu!!! Ma mdły smak, w ogóle nie przypominający oryginału. Jeść na drugi dzień. Pycha!

Smacznego, Klaudia Maksa

materiał chroniony prawem autorskim

źródło: pixabay.com/ foto: jinho kim

źródło: pixabay.com/ foto: jinho kim

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>