OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

Jestem zauroczona cudem żucia - rozmowa z Bożeną Mazalik, autorką powieści Ciosy słonia Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Przygoda w tebańskich górach - fotoreportaż Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO ... O MIŁOŚCI

ZAKAZANA MIŁOŚĆ – recenzja audiobooka /Dziedzictwo von Becków/ Joanny Jax Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Klasyka dla dzieci w wersji audio. Mitologia w znakomitej interpretacji Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO:

Dla fanów futbolu i nie tylko – /Czerwona kartka dla Sprężyny/ Jacek Podsiadło, Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Co polecamy na zimę? ANIELSKA ZIMA, ALEKSANDRA TYL Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Klasyka klasyki: KSIĄŻĘ, NICCOLO MACHIAVELLI w pięknej oprawie Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: „Mors, Pinky i ostatnia przesyłka” Dariusz Rekosz – recenzja audiobooka

23805812_1486597718075522_210436726_nZnakomita propozycja dla dzieci lubiących sensacyjne opowieści o aferach, porwaniach i gangsterach! Przy kolejnej części przygód Ali i Leszka, czyli Pinky i Morsa nie można się nudzić. Zaczyna się, jak to u tego autora bywa, od matematycznego sporu….

Po raz piąty spotkałam się z powieścią detektywistyczną Dariusza Rekosza dla dzieci podczas rodzinnej podróży samochodem. Córka prosiła, by nastawić audiobook. Chyba wsiąkła… Gdy słyszy „Storybox przedstawia… Czyta: Piotr Borowski”, mówi ” no wiem, już, wiem”, ale z ciekawością słucha treści. Niestety, jak to z dwójką dzieci na pokładzie bywa, nie mogliśmy podróżować w ciszy i skupieniu, sporo fabuły nam umknęło. Zatem po jakimś czasie, tym razem w domowych pieleszach nastawiliśmy znowu przygody Morsa i Pinky…

Ostatnia przesyłka nie jest jednak ostatnią częścią tego cyklu. Cyklu, który  mówiąc tak na marginesie, wciąga odbiorcę niezależnie od wieku. Śmiem twierdzić, że duża w tym zasługa głosu lektora – przyciąga on bowiem jak magnes!
O czym tym razem poczytał nam Piotr Borowski? O międzynarodowej aferze przemytniczej, na której trop wpadli zwykli uczniowie, nasi starzy znajomi – Ala Pankiewiczówna i Leszek Morszol, czyli Pinky i Mors. A wszystko zaczęło się tak niewinnie…

Dzieciaki biedziły się nad matematyczną łamigłówką, umawiały na lody do cukierni, były zawody w piłkę nożną… Ot, zwyczajny żywot uczniowski. Tymczasem okazało się, że gdzieś zniknął sąsiad Morszolów z naprzeciwka, interesowała się nim policja. Leszek niewiele wiedział na temat tajemniczego jegomościa. Potem w drzwiach własnego mieszkania, znalazł  włożoną tam raczej przez pomyłkę, zaszyfrowaną wiadomość. I ruszyła maszyna Rekoszowego kryminału… Powoli i ospale? A gdzieżby tam! Zagadki, porwania, pościgi, gangsterzy… Zdecydowanie tu więcej emocji niż  podczas niezapowiedzianej kartkówki z matematyki!  Oczywiście nie mogę wyjawić kluczowych wydarzeń.

Wątek sensacyjny wysuwa się na pierwszy plan. Akcja rozgrywa się w ciągu jednego dnia. Mors i Pinky przeżywają przygody (może trochę jednak nieprawdopodobne), o jakich dzieci mogą marzyć. Przy tym są  całkiem zwyczajni, nie dysponują czarodziejskimi mocami ani technologicznymi nowinkami, jedyne co mają to bystre umysły i umiejętność logicznego myślenia. Są odważni, ale nieobcy im strach, lęk, zwątpienie. Dzieci mogą łatwo się z nimi utożsamić. Mimo rozmaitych „mrożących krew w żyłach” perypetii, małym detektywom udaje się szczęśliwie rozwiązać zagadkę – ku uciesze małych (i dorosłych też) słuchaczy.

Rekosz przywołuje znany schemat powieści detektywistycznej dla dzieci, w którym młodzi „domorośli” detektywi wpadają na trop jakiejś afery, rozwiązują zagadki i pomagają policji. Autor potrafi zaciekawić wątkiem przygodowym, ale także wplata w treść zadania i łamigłówki matematyczne, co być może zachęci czytelników/słuchaczy do pogłębiania wiedzy. Dodatkowo w „Ostatniej przesyłce”  lekko próbuje nakreślić wątek uczuciowy, niewątpliwie Pinky „czuje miętę” do Morsa. Chłopiec jednak woli pozostać w relacjach czysto koleżeńskich.
Całości słucha się z przyjemnością, biorąc pod uwagę fabułę,  ale momentami raził dość sztuczny, moim zdaniem, język. Wybaczcie, ale czy dzieci na płytę kompaktową mówią „CD-ROM”?

Głos Piotra Borowskiego często gości w naszym domu. Ciepły, spokojny, wyraźny.  Jak już wspominałam – przyciąga jak magnes. Dobrze oddaje to wszytko, co istotne jest w czytaniu dzieciom. Chętnie posłuchałabym go w poważniejszej lekturze,  jednak chyba już zawsze to brzmienie będzie mi się kojarzyć z Morsem i Pinky.

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

AGAAgnieszka Grabowska – absolwentka filologii polskiej UJ, nałogowa czytelniczka, blogerka w kratkę. Ambiwertyczka spod znaku Ryb. W wolnym czasie zabiera się za literki. Ma szczęście w konkursach. Nie wyobraża sobie życia bez książek, kawy, kotów i muzyki. Prywatnie – mama i żona. Nie unika kuchni, choć przydałaby się jej patelnia automatycznie odcinająca Internet w kulminacyjnych momentach pichcenia.

23805812_1486597718075522_210436726_n

Tytuł: Mors, Pinky i ostatnia przesyłka

Autor: Dariusz Rekosz

Czyta: Piotr Borowski

Czas trwania: 2 godziny 17 minut

Wydawca: Storybox.pl

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>