OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

IMPROWIZATOR H. Ch. Andersen – recenzja

aaa W tej powieści poznajemy losy młodego Antonia, adepta szkoły jezuickiej, potrafiącego zachwycać słuchaczy swoimi opowieściami, a także spacerujemy po nieznanych ulicach Rzymu, zaglądamy do pałacu Borghese oraz do grobowców, stanowiących siedzibę najuboższych mieszkańców miasta. Na włoską ucztę  literacką sporządzoną przez duńskiego pisarza zaprasza Beata Grzywacz.

PATRONAT-LOGO

Kiedy pada nazwisko Hans Christian Andersen, natychmiast kojarzymy je z pięknymi i wzruszającymi baśniami. Któż z nas z wypiekami na twarzy nie śledził losów brzydkiego kaczątka, nie trzymał kciuków za Gerdę, by odnalazła Kaja lub nie uronił choć jednej łzy nad losami Calineczki czy dziewczynki z zapałkami. Mało kto jednak wie, że Andersen pisał również dla dorosłych. Taką właśnie książką jest Improwizator.

Powieść przedstawia losy ubogiego chłopca, który w wyniku całego szeregu nieszczęśliwych przypadków zostaje oddany pod opiekę starej Domeniki i Bernadetta. Mieszka w bardzo skromnych warunkach, ale Domenika najlepiej jak umie, stara się zastąpić mu tragicznie zmarłą rodzicielkę. Los chłopca diametralnie odmienia się, gdy pewnego razu dość niespodziewanie trafia do ich domu (a w zasadzie grobowca, który służy im za mieszkanie) eccellenza, pochodzący z bardzo bogatej rodziny Borghese. Dzięki pomocy możnego protektora Antonio trafia szkoły jezuickiej. Od tej pory kariera stoi przed nim otworem.
Trzeba tu powiedzieć, że nasz bohater ma jedną wielką zaletę – każde wydarzenie, w którym bierze udział lub jest jego świadkiem, każde miejsce, potrafi opisać w tak piękny sposób, że słuchacze milkną w zachwycie.

Niestety, kolejne niespodziewane wydarzenie, zmusza go nie tylko do opuszczenia raz obranej drogi, ale sprawia, że musi się ukrywać, zdany na łaskę i niełaskę zbójców.
Na drodze młodego Improwizatora pojawia się szereg osób, które mają na niego znaczący wpływ. Wśród nich Bernardo – dawny przyjaciel ze szkoły jezuickiej, który sporo namiesza w życiu naszego bohatera. Nie zabraknie oczywiście również kobiet; wśród nich są – Annunciata, Lara, Santa, mała ksieni, Maria, które sprawiają, że serce naszego bohatera nie pozostaje obojętne.

Wraz z losami Antonio poznajemy Włochy końca XIX wieku. Andersen prowadzi nas po znanych i całkiem nieznanych ulicach Rzymu; poznajemy słynne Hiszpańskie schody, na których zbierają się żebracy (wśród nich jest wuj improwizatora), zaglądamy zarówno do bogatego pałacu Borghese jak i grobowców, służących za schronienie najuboższym mieszkańcom; do galerii a nawet osterii, gdzie z bohaterami wypijamy kieliszek wina. Przeżywamy mrożący krew w żyłach spacer po Wezuwiuszu, który jest właśnie w trakcie erupcji.
Autor zdaje się doskonale znać zarówno tereny, które opisuje jak i kulturę rzymską. Padają nazwiska wybitnych twórców: Dante, Wergiliusz, Michał Anioł …

Na uwagę zasługuje również język powieści. Za przykład niech posłuży jedno zdanie opisujące obraz w Kaplicy Sykstyńskiej: „Zachodzące słońce rzucało właśnie ostatnie promienie przez górne okna, Chrystus i otaczający go błogosławieni jaśnieli w tym promiennym świetle, podczas gdy dolna część obrazu, gdzie umarli z martwych wstają, a duch ciemności łodzią potępieńcami napełnioną od brzegu odbija, prawie całkiem zakrywał mrok” (str. 126).

W utworze nie brakuje również sentencji, mądrych myśli; ot choćby taka: „Z przyjaźnią rzecz ma się jak z miłością, wzmacnia się rozłączeniem” (str. 127).

Książka liczy 333 strony. Nie powiem, żeby czytało się ją jednym tchem. Mnogość opisów spowalnia akcję, która na początku i tak toczy się dość leniwie. Niemniej jednak jej czytanie to uczta nie tylko dla ducha, ale i ciała. Tak, tak – Andersen miał niezwykły talent do opisywania nie tylko kolorów, ale również zapachów i smaków. A zatem zapraszam do lektury.

Polecam, Beata Grzywacz
materiał chroniony prawami autorskimi

 

BEATABeata Grzywacz – absolwentka filologii polskiej na UJ, wieloletnia nauczycielka, liderka kampanii Cała Polska Czyta Dzieciom, pomysłodawczyni Szkolnego Klubu Przyjaciół Książki, który prowadzi od 3 lat, autorka bloga „Tarnobrzeskie kobiety”. Lubi, gdy się coś dzieje, dlatego wciąż podejmuje nowe wyzwania – im trudniejsze, tym lepiej.

 

 

 

aaa

Wydawnictwo: MG
Autor: Hans Christian Andersen
Tytuł: Improwizator
Tytuł oryginału: Improvisatoren
Tłumacz: Hieronim Feldmanowski
data wydania: 27 września 2017
ISBN: 9788377794258

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>