OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

POCZYTAJ MI NA UCHO: „Zmącony spokój Pani Labiryntu” Joe Alex – recenzja audiobooka

aaa

RECENZJA PREMIEROWA

Zmącony spokój Pani Labiryntu to powieść, którą pamiętam jeszcze z okresu moich nastoletnich oczarowań, ale to, co wówczas zapamiętałam, było jeszcze ciekawsze.

PATRONAT-LOGO

Otóż zastanawiałam się wówczas, czy to, co Alex opisuje (nie mam tu na myśli akcji kryminalnej, ale to, co dotyczyło archeologii) istnieje naprawdę, czy też zostało wymyślone na potrzeby tej powieści. Chodzi mi tu o kult, boginię, wyspę i całą opowieść o Pani Labiryntu. Ciekawa byłam, czy autor dysponuje genialną wiedzą, czy genialną wyobraźnią. I jedno dobre, i drugie, jednak ciekawość mnie zżerała, ale… jak pamiętacie w latach siedemdziesiątych nie mieliśmy dostępu do Internetu, a nieliczne, wystane w kolejkach encyklopedie były niezbyt dokładne.

Teraz po latach, słuchając książki znów zadałam sobie to samo pytanie, ale tym razem byłam już w stanie znaleźć na nie odpowiedź. Otóż tak, wyspa, a właściwie wysepka, Keros, o której mowa w powieści, istnieje naprawdę i…  jest związana z pewnym kultem,  bardzo podobnym do opisanego w powieści… Czy to nie fascynujące, że czytając kryminał możemy także czegoś się nauczyć (choć pomysł, by uczyć się czegoś z kryminałów może być niebezpieczny), ale tak na poważnie.

Karolina Bacon odczytuje ptolemejski papirus grobowy dotyczący wyspy Keros, która jest dziwnym, skalistym odludziem. „Nikt tam nie umarł i nikt się nie zrodził”. Okazuje się, że na tym kamienistym odludziu może istnieć miejsce dawnego kultu, ale… Nikt nie wie, ani gdzie, ani czy na pewno. Dzięki pewnej darowiźnie rusza wyprawa archeologiczna, do której dołącza Joe Alex.
Ekipa archeologów tak pozornie zżytych ze sobą i uczciwych, wspaniałych ludzi nagle staje twarzą w twarz z huraganem.

Myli się ten, kto patrząc na archeologa utożsamia go z tym, co ten bada. Nie, archeolog to wcale nie kamień, to człowiek z krwi i kości, nienawidzi, kocha, pożąda, pragnie, zazdrości… i zabija.
Na wyspie odnalezione zostają zwłoki jednego z archeologów. „W złożonych na piersi dłoniach zmarłego tkwił mały gliniany posążek kobiety, ściskającej dwa węże w szeroko rozrzuconych rękach. Była to ta sama postać, którą Alex po raz pierwszy ujrzał w Londynie, gdy Karolina Beacon ukazała mu papirus żeglarza Perimosa, mówiący o zagładzie każdego, kto zmąci spokój Pani Labiryntu”
I zaczyna się pogoń za nieuchwytnym mordercą. Kim jest? To człowiek czy zjawa? A może to Pani Labiryntu zabijająca tych, którzy zmącili jej spokój? A może to nie jest aż takie nadnaturalne?
Książka genialnie zagmatwana, mocno mistyczna, ciekawie osadzona w realiach, świetnie napisana. Zachwyca i zaskakuje.

Co do lektora, to czyta… Wiktor Zborowski! Czy trzeba większej rekomendacji? Ja jestem zachwycona, dla samego jego głosu jestem gotowa słuchać tej książki raz po raz i wciąż od nowa, tak więc jeżeli połączy się wszystkie cechy tej publikacji, to znaczy wspaniałego autora, świetny tekst i niesamowitego lektora, to nie ma innego wyjścia, trzeba po tę płytę sięgnąć i to natychmiast. Nie czytaliście – to posłuchajcie, czytaliście – też posłuchajcie To książka pełna wiedzy, ciekawej akcji i suspensu– naprawdę warto!

Polecam, Iwona Banach
materiał chroniony prawem autorskim

Iwona BanachIwona Banach jest tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje ją dosłownie wszystko (no, może poza ekonomią i motoryzacją). Szczególnie kreatywna bywa w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do jej obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę (występujący w powieści pikantny sataraż nauczył ją przyrządzać tata). Nie jest aż tak roztargniona jak Regi, jedna z bohaterek, ale potrafiłaby schować masło do piekarnika, a kota do lodówki (gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne i głośno protestują). Ta arcysympatyczna i pogodna osoba jest autorką książek Pokonać strach, Chwast, Pocałunek Fauna, Szczęśliwy pech, Lokator do wynajęcia, Czarci krąg, Maski zła oraz tłumaczką: Lilith, Zielone piekło, Za drzwiami, Koniec jest moim początkiem, Mistycy i magowie Tybetu, Migdał, Rzeźnik, Florencka gra, Syn Człowieczy. Otrzymała wyróżnienie w konkursie Twój Styl – Dzienniki Kobiet oraz wyróżnienie w konkursie Najważniejsze jest Niewidoczne dla oczu – za powieść Pokonać strach, pierwszą nagrodę w konkursie wydawnictwa Nasza Księgarnia za powieść Szczęśliwy pech.

 

AUTOR Joe Alex
TYTUŁ: Zmącony spokój pani labiryntu
CZYTA Wiktor Zborowski
CZAS 6 godzin 44 minuty
WYDAWNICTWO: Storybox.pl

aaa

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>