OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

BARDZO BIAŁA WRONA, Ewa Nowak – recenzja

_Ewa Nowak_FRONTY.inddDrogi Czytelniku, zaciekawił Cię tytuł? Jeśli spodziewasz się książki o ornitologicznych osobliwościach, to źle trafiłeś. Znajdziesz tu ciekawą historię o toksycznych uczuciach, o manipulacji, uzależnieniu, psychicznej przemocy, a także kilka innych, równie trudnych problemów. Choć bohaterami tej powieści są nastolatki, to przeczytać ją może, a nawet powinna, także starsza młodzież, taka z trójką, czwórką z przodu i jeszcze starsza. Bowiem z sytuacjami, w jakie uwikłane są postaci, może zetknąć się każdy. Niezależnie od wieku. Ponadto to wartościowa powieść, uhonorowana Nagrodą Literacką Polskiej Sekcji IBBY.

Biały powinien być kruk, a wrona – ślepa – pomyśli zapewne niejeden, odwołując się do znanych związków frazeologicznych. Kruk w powieści, owszem, występuje, nietypowy z niego okaz, czarny charakter. Ślepa jest miłość, zgodnie z przysłowiem. Zaślepiona staje się bohaterka, podatna na manipulację, omotana pajęczyną kłamstw i czułych słówek, nie przyjmująca do wiadomości ostrzeżeń przyjaciół, ani nie reagująca na niepokojące oznaki zachowania swojego partnera. Tymczasem tytułowa biała wrona to ważny symbol, istotny dla fabuły, który łączy i dzieli głównych bohaterów.

Natalia to zwykła nastolatka, marząca o wielkiej miłości, zaklinająca rzeczywistość („jeśli dziś ogra Milenę w bilard, ale dwa razy z rzędu,. to w tym roku kogoś pozna”). W liceum staje się obiektem uczuć Norberta z klasy maturalnej. Chłopak ją sprytnie zdobywa, a raczej osacza. Zaczyna się romantycznie – od kanapek, a kończy na tym, że dziewczyna ukrywa się we własnym domu, by nadrobić szkolne zaległości, po kolejnych incydentach w końcu dociera do niej, że stała się ofiarą przemocy psychicznej i nie tylko… Łatwo byłoby przypisać bohaterce naiwność, ale nie do końca – to przecież mądra, odpowiedzialna dziewczyna. Niejedna „mądrala” na jej miejscu uwikłałaby się w taką sytuację. Aż trudno sobie wyobrazić jak niewiele trzeba, by stracić czujność, zwłaszcza, gdy w grę wchodzą uczucia….

Norbert już w prologu ukazany jest jako postać negatywna, jego zachowanie – karygodne. Dowiadujemy się o jego trudnych dzieciństwie, o wręcz terrorze psychicznym ze strony dziadka (co nie stanowi usprawiedliwienia) potem trudno rozgraniczyć, co było prawdą, a co konfabulacją młodzieńca, który jakby „zasmakował” w posiadaniu nad kimś władzy. Ten bohater wzbudza wiele emocji, najłatwiej go potępić, ale trzeba się też mocno zastanowić nad jego kondycją psychiczną i sposobami pomocy takim osobom jak on.

Na przykładzie tej pary autorka w ciekawy sposób przedstawia toksyczny związek, funkcjonujący na zasadzie zaborczości jednej osoby i całkowitego podporządkowania się drugiej. Do głosu dochodzą tu zazdrość, zaborczość, wymuszanie określonych zachowań w imię rzekomej miłości, manipulowanie ludźmi.

To główny, ale nie jedyny wątek tej powieści. Niemal równorzędnie pojawia się kwestia adopcji i traktowania adoptowanego dziecka. Rodzice Natalii zostają rodzicami adopcyjnymi czteroletniego Marka. Chłopiec dezorganizuje ich życie na tyle, że istnieje obawa, iż go im zabiorą. Do tego dochodzą kłopoty z psem, konflikt z sąsiadami oraz jeszcze… szantaż z zaskakującym finałem i nauczką, by być ostrożnym w dzieleniu się prywatnymi sprawami na internetowym forum publicznym.

Mamy jeszcze kilka wątków pobocznych, bez których powieść nic by nie straciła. Chcąc ją wzbogacić, ubarwić może trochę autorka przesadziła.  O ile można uznać, że wspominanie dzieciństwa i wujka Marcina jest istotne dla wątku Natalii, dla lepszego poznania jej osobowości, to historia Mileny i jej chłopaka Witka, choć pouczająca,  wydaje się niekonieczna. Za zbędny można uznać fragment o Julce, jednej z paczki przyjaciółek z kolonii. Podobnie jak epilog, w którym oprócz wieści o głównych bohaterach mamy jakby początek historii Andreasa. Sądzę, że w ten sposób autorka otworzyła sobie furtkę do kolejnej powieściowej fabuły.

Trzeba dodać, że Bardzo biała wrona, choć stanowi sama w sobie całość, to należy do serii zwanej „miętową” (od tytułu debiutanckiej powieści autorki Wszystko tylko nie mięta) liczącej już kilkanaście tytułów, ukazujących się sukcesywnie od 2002 roku. Ta seria cieszy się dużą popularnością wśród młodzieży, cenią ją też dorośli – głównie za fachową , sprytnie przemyconą „pedagogiczną podszewkę”, za mądry, wartościowy przekaz. Kolejne tomy są dość luźno połączone postaciami bohaterów. W Białej wronie mamy na przykład nawiązanie do powieści Krzywe 10.

Nie jest tajemnicą, że to nie nowość, tylko wznowienie, w nowej, poważnej, ciekawej, wręcz intrygującej szacie graficznej, w twardej oprawie. Poprzednie okładki, choć także atrakcyjne, kolorowe, czy te z kolażami, mogły sprawiać wrażenie bardziej „dziewczyńskich” lektur. Tymczasem „seria miętowa” to doskonała propozycja dla młodzieży, niezależnie od płci.

To nie pierwsza i pewnością nie ostatnia książka Ewy Nowak, jaką miałam przyjemność czytać. Uhonorowana Nagrodą Literacką Polskiej Sekcji IBBY „Bardzo biała wrona” jest powieścią wartościową, idealną do podsunięcia młodzieży, by przełamać opory przed czytaniem i pomóc nieco zrozumieć pewne sprawy związane m.in. z uczuciami, dokonywaniem wyborów, przełamywaniem trudności, relacjami z rówieśnikami oraz rodziną.
Autorka podejmuje trudną problematykę i przekazuje ją w przystępny sposób, bez wykładów i moralizatorstwa, a to szczególnie ważne dla młodych odbiorców, opornych na pouczenia. Sami doskonale wyciągną odpowiednie wnioski. Wiarygodność postaci, współczesne realia, uniwersalne problemy, życiowe przykłady, duża ilość dialogów to kolejne atuty prozy Ewy Nowak – pisarki, publicystki, pedagoga terapeuty.  Dodam jeszcze, że stale obecnymi w jej książkach wartościami są przyjaźń oraz opieka nad zwierzętami.

Bardzo biała wrona to powieść ciekawa, niebanalna, wciągająca.  Godna polecenia nie tylko młodzieży. Warto od niej zacząć przygodę z „serią miętową”. Chętnie widziałabym książki Ewy Nowak w każdej szkolnej bibliotece i na półce nad łóżkiem każdego nastolatka, a także w ręku rodzica i nauczyciela.

polecam, Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

_Ewa Nowak_FRONTY.indd

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Bardzo biała wrona
Data wydania: 26.10.2017
Ilość stron: 304
ISBN:978-83-8123-053-7

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>