OSOBOWOŚĆ ŻYCIA I PASJI ...

STRZELA Z ŁUKU NIE ROBIĄC HUKU - wywiad z Magdaleną Jankowską Czytaj dalej »

FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY

NAKA SUBA SI – fotoreportaż z Dakaru Danuty Baranowskiej Czytaj dalej »

A DZISIAJ NAPISZĘ WAM ...:

SPRAWDZONE SPOSOBY NA (NIE)PEWNY SUKCES PISARSKI – felieton Iwony Banach Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO :

Powiem wam jak zginął JOE ALEX – polecamy audiobooka Czytaj dalej »

Z GÓRNEJ PÓŁKI:

MASZ NA IMIĘ KAMILA ... Czytaj dalej »

LEKTURACJE:

PEREŁKA WYDAWNICZA: Moja pierwsza mitologia, Katarzyna Marciniak-audiobook Czytaj dalej »

BIOGRAFIE:

GEORGE MICHEL Czytaj dalej »

 

O NAJPIĘKNIEJSZYM ZE ŚWIATÓW – felieton Iwony Banach

aaaUważam, że pan Mark Zuckerberg jest osobą wręcz genialną i należy mu się medal za zasługi dla ludzkości albo… czy ja wiem…pomnik, czy co tam jest pod ręką. Nie chodzi o to, że umiał stworzyć coś z niczego, wmówić ludziom potrzebę, której wcale nie mieli i jeszcze na tym zarobić, co nie jest wcale takie proste. Chodzi o to, że on zrobił bardzo dużo dla ludzkości jako takiej, po prostu uczłowieczył człowieka. Znacie te filmowe dywagacje na temat zawartości cukru w cukrze? To przełóżcie je teraz na zawartość człowieczeństwa w człowieku. I co?

Nie widzicie? To działa! Facebook nas po prostu czyni bardziej ludzkimi, pokazuje to cudowne piękno, które kryje się w naszych duszach, a którego dotąd nie było widać. Bo gdzie, jak i komu można pokazać piękno duszy? Dotąd było to niewykonalne, a teraz każdy, absolutnie każdy użytkownik Facebooka może to zrobić, może pokazać nam wszystkie swoje dobre strony.

Piękne twarze, piękne domy, piękne myśli.

Widzieliście kogoś, kto by pokazał na FB swoje (wyraźnie zaznaczam – swoje) pryszcze? Albo brudne paznokcie? Zrogowaciałe pięty? Obwisłości? Nie! Bo to nie jest piękne! To nie jest nawet ludzkie. To się nie nadaje. Niech to ogląda mąż, lekarz no i ewentualnie kuzyn, ale w żadnym razie ta wredna sąsiadka z parteru!

Zauważyliście, żeby ktoś opowiadał o gazach, o piekielnej zgadze czy rozwolnieniu? (nie mówimy tu o reklamach) Nie! Bo to także nie jest ludzkie. To jest wstrętne i nieeleganckie. Tego nawet powinno się zakazać! Ściany Facebooka nie do tego są przeznaczone, one są po to. by człowiek  mógł się wykazać, przedstawić wszystko co w nim najlepsze.

I ludzie to robią z wielką chęcią.

Ludzie walczą więc o zwierzaki, przejmują się losem chorych kotków i małych dzieciaczków, współczują każdemu, komu trzeba współczuć. Lajkują, udostępniają, wypowiadają się i angażują! Wiecie, jakie to trudne być teraz człowiekiem zaangażowanym?

Niektórzy nienawidzą wojen, inni szczepionek jeszcze inni polityki i innych ludzi, ale tylko tych złych. Nie lubią hipokryzji i kłamstwa! Walczą z zakłamaniem i głupotą … współbookowiczów, albo współfejsowców, jak zwał tak zwał. Podobnie jak w anonsach matrymonialnych i popisach na miss czegokolwiek, oświadczają, że kłamstwo i obłuda ich nie interesuje i nie dotyczy, że brzydzą się tym czymś i są ponadto.

Są świetlistymi istotami, które nigdy, ale to nigdy nie skłamały, ani nawet nie minęły się z prawdą! Nigdy nie używają Photoshopa (w realu naprawdę nigdy)! Wszystkim dookoła pokazują, że jedzenie mięsa jest złym pomysłem, szczepienie dzieci to morderstwo długodystansowe, a językowe potknięcia to zbrodnia przeciwko ludzkości. Tu wybór jest nieograniczony, bo każdy przecież woli coś innego.

I wiecie co? Ja uważam, że to jest wspaniałe. Naprawdę! Wreszcie widzę człowieka w człowieku! Piękną, dobrą istotę, eteryczną, poetycką i uduchowioną, a do tego prawą i doskonałą.

Wreszcie widzę u ludzi tyle dobrych stron dotąd nieznanych i ukrytych przed światem. I cieszę się, cieszę codziennie między 11 a 13, bo potem jadę autobusem do marketu i cuda już nie działają. Ludzie marudni, trudni, zmęczeni i kłótliwi… Zamiast przepraszam, to „spadaj”, zamiast „Miła koleżanko” „stara krowo”, zamiast „żoneczka” „wredna baba”, słowa na „k”, na „p”, na „ch”, przetłuszczone włosy, pomięte ubrania, życie jakieś takie potargane,  więc szybko wracam do facebookowego raju i cieszę się jak dziecko!

Tylko czasem mam w nocy koszmary i budzę się po nich zlana potem, bo śni mi się, że pomyliłam te oba światy…

Iwona Banach
materiał chroniony prawem autorskim

Iwona BanachIwona Banach jest tłumaczką, nauczycielką, mamą dorosłej niepełnosprawnej dziewczynki, pożeraczką książek, szydełkoholiczką i straszną bałaganiarą. Interesuje ją dosłownie wszystko (no, może poza ekonomią i motoryzacją). Szczególnie kreatywna bywa w kuchni, choć rodzina twierdzi, że do jej obiadów zamiast solniczki należałoby dołączać gaśnicę (występujący w powieści pikantny sataraż nauczył ją przyrządzać tata). Nie jest aż tak roztargniona jak Regi, jedna z bohaterek, ale potrafiłaby schować masło do piekarnika, a kota do lodówki (gdyby nie to, że koty to zwierzęta przytomne i głośno protestują). Ta arcysympatyczna i pogodna osoba jest autorką książek Pokonać strach, Chwast, Pocałunek Fauna, Szczęśliwy pech, Lokator do wynajęcia, Czarci krąg, Maski zła oraz tłumaczką: Lilith, Zielone piekło, Za drzwiami, Koniec jest moim początkiem, Mistycy i magowie Tybetu, Migdał, Rzeźnik, Florencka gra, Syn Człowieczy. Otrzymała wyróżnienie w konkursie Twój Styl – Dzienniki Kobiet oraz wyróżnienie w konkursie Najważniejsze jest Niewidoczne dla oczu – za powieść Pokonać strach, pierwszą nagrodę w konkursie wydawnictwa Nasza Księgarnia za powieść Szczęśliwy pech.

 

ŹRÓDŁO: PIXABAY.COM/ FOTO: Alexandra Stockmar / München

ŹRÓDŁO: PIXABAY.COM/ FOTO: Alexandra Stockmar / München

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>