FOTOREPORTAŻ Z PODRÓŻY ...

Śladami Bergman i Bogarta Czytaj dalej »

POCZYTAJ MI NA UCHO

Pierwsza noc pod gołym niebem - Dwoje na gigancie, Agata Mańczyk Czytaj dalej »

SZPIEG Z KSIĘGARNI NADAJE:

Milion smutnych atomów, Jagoda Wochlik Czytaj dalej »

WYDAWNICZA OSOBLIWOŚĆ :

NIEWIDZIALNE WIĘZIENIE, Adrian Prościak Czytaj dalej »

LETNE PRZEPSY:

Jak upiec sernik i nie rozpuścić się w kuchni z upału Czytaj dalej »

 

PERŁOWA KSIĄŻKA – „Przeźroczysty chłopiec” Antonina Krzysztoń, recenzja

PrzezroczystyKiedy słyszę „Antonina Krzysztoń”, myślę – „Perłowa łódź”. I odwrotnie. Chyba większość z nas kojarzy tę panią z poezją śpiewaną, z krainą łagodności, pieśniami religijnymi, gitarowym brzmieniem. Kompozytorka, autorka tekstów, wokalistka zadebiutowała teraz na literackiej niwie. Nie tomikiem wierszy, nie zbiorem piosenek, a książką dla dzieci. Książką, którą śmiało można nazwać perłową w nawiązaniu do znanego utworu charyzmatycznej artystki, bo to prawdziwa perełka literacka pod względem treści.

Bohaterem i  narratorem podzielonej na 25 rozdziałów opowieści jest bardzo wrażliwy, dobry, mądry, ale nie przemądrzały, taki w sumie zwyczajny, „przezroczysty” chłopiec o imieniu Franek.
Chodzi do przedszkola, do starszaków, ma tam swoją paczkę kumpli i trzy ciocie – panie wychowawczynie. Dużą sympatią darzy koleżankę Noemi, która jest śliczna, pięknie tańczy i kiedyś podzieliła się z nim lizakiem. Wśród dzieci bywa różnie – przezywają się, biją, ale też doskonale się bawią, opiekują się sobą nawzajem, pomagają sobie, razem wykonują prace plastyczne itp. Przeżywają całą gamę uczuć i emocji, których nie brakuje w rówieśniczej grupie (np. zazdrość).

Franio nie czuje się szczęśliwy, tęskni za mamą i tatą: „Wciąż ich mało… Chciałbym, żeby byli. Żeby byli uśmiechnięci. Żeby czasem posłuchali, o czym opowiadam, a nie udawali, że słuchają. ” ( s. 7)
Tęskni także za nieżyjącym już dziadkiem ( „Dziadku, dziadku… Ja ciebie tak lubię!!! Dlaczego jesteś już w niebie”), odczuwa jego brak,wspomina radosne chwile z nim spędzone, jego słowa i rady. Niezbyt pojmuje, że jest „poza czasem i w czasie”.

Chłopiec opowiada o tym, co się dzieje u niego w przedszkolu i w domu, o kolegach i rodzinie, o zabawach, wycieczkach, świętach. O tym, co czuje i co mu się śni. Dużo rozmyśla, stawia pytania, marzy, na swój sposób próbuje zrozumieć wiele spraw. Wydaje się, że czuje się samotny i niedoceniany.

Ważną rolę w jego świecie odgrywa Pan Balon – fantastyczna postać z pogranicza jawy i snu, nietypowy sprzedawca baloników, przynoszący słowa pocieszenia i nadziei.

W opowieściach skierowanych do „koleżki” oprócz wesołych  momentów i przygód  (nawet dość dramatycznych jak pożar firanki i  podpalanie papierosów w toalecie) przedstawiony został cały wachlarz dziecięcych zmartwień, lęków, tęsknot i trosk. „Chcę żeby Piotrek był zdrowy!!!Żeby wrócił do przedszkola! Żeby tata nie wyjechał! Żeby mama mnie częściej przytulała… Żeby Wojtek…” ( s. 82)

Wspomniany Wojtek bardzo przeżywa, że tata z nimi nie mieszka, a mama jest smutna, choć tak się starał…. Jego przyjaciel też nie może się z tym pogodzić,  tłumaczy jednak, że to sprawy dorosłych, wie, że nic na to nie może poradzić.
W przedszkolnym gronie jest jeszcze Bunia, i to nie jest powiedziane wprost, ale można się domyślić, że jest  jakimś stopniu niepełnosprawna, może autystyczna? Pięknie zostało opowiedziane jak przyjęły ją inne dzieci, jak opiekuje się nią starszy kolega, indywidualista, zwany Bocianem.

Niesamowite jak trafnie Antonina Krzysztoń potrafi wczuć się w psychikę dziecka, jego oczami spojrzeć na świat, na trudne i często niezrozumiałe sprawy. Doskonale umie oddać sposób rozumowania kilkulatka. Po prostu weszła w jego buty.
To nie są bajeczki z morałem, to z życia wzięte historyjki, naznaczone często smutkiem, tęsknotą, żalem dziecka, wynikającym z faktu, że niektóre sytuacje znacznie go przerastają. To także doskonałe obserwacje oczami dziecka („Mama zniknęła dawno temu w łazience i widzę, że tata już zaczyna wychodzić z siebie. – Przez ciebie znów spóźnię się do pracy, kurczę! – krzyczy pod łazienką. Co do tego ma kurczę, to nie wiem. Ale już je widzę, jak biega po naszym przedpokoju. Jest brązowe, z czerwonym grzebykiem (…) ” – s. 105) )

Całość ma raczej charakter refleksyjny, momentami nawet poetycki, ale nie brakuje poczucia humoru. Nie sposób nie uśmiechnąć się, gdy pada np. określenie „Ciocia Kasia, duży bufecik”, czy kwestia „jamniki nisko latają”. Rozdziały są krótkie, napisane prostym językiem, z dziecięcego punktu widzenia, zatem niech nie dziwią nikogo słowa „spajdermenek” czy „biznesłumen”, liczne wykrzykniki,  czy szybkie przejście do innej myśli, zgodne z dziecięcym tokiem wypowiedzi. Pojawiają się czasem piosenki, rymowanki, wplecione w tekst.

Trzeba jeszcze zaznaczyć, że książeczkę zilustrowała sama autorka. Jej rysunki – szkice są  dość proste, nieporadne, ale widać, że wykonane z uczuciem, mają swój niepowtarzalny urok.

Nie jestem zwolenniczką porównań typu,  że to „współczesne Bullerbyn”, czy „młodszy Mikołajek”. Niby coś w tym jest, ale według mnie książka Antoniny Krzysztoń takich „podpórek” nie potrzebuje. To odrębna jakość. Całkiem naturalne jednak są literackie skojarzenia, jakie budzą się w głowach czytelników. Mnie osobiście książka Antoniny Krzysztoń „wywołała” zapomnianą, a bardzo przeze mnie lubianą, Najwyższą górę Mieczysławy Buczkówny – opartą na dziecięcej fantazji opowieść o Piotrusiu, pajacyku Wojtusiu i Jelonku.

Przeźroczysty chłopiec to książka  piękna, wartościowa, urzekająca, zaskakująco dobra, smutno-wesoła, podszyta liryzmem. Dająca do myślenia. I aż trudno uwierzyć, że tak dyskretnie podsuwa wiele tematów do rozmowy z dzieckiem. Na przykład o szczęściu, tęsknocie, pracy,  talentach, tolerancji, empatii…. Podpowiada także zabawę w „nieruchomą niemowę”, robienie zwierzątek z kasztanów i przepis na najprostsze placuszki. Uruchamia wyobraźnię.

Z tej lektury można wyłuskać wiele wartości. Warto Przeźroczystego chłopca podsunąć nie tylko dzieciom, ale i rodzicom, dziadkom, nauczycielom, opiekunom.
Dzięki tej książce dziecko może poczuć, że nie tylko ono ma zmartwienia i kłopoty, a także dowiedzieć się, jak sobie poradzić z niektórymi emocjami. Natomiast dorosły – może nieco lepiej zrozumieć świat najmłodszych, w końcu zwolnić, poświęcić więcej czasu dzieciom, pomóc im oswoić trudne sprawy,  pobawić się z nimi tym uprzykrzonym „spajdermenem” czy „barbi”,  a przede wszystkim – wysłuchać.

Polecam wszystkim wrażliwym czytelnikom,

Agnieszka Grabowska
materiał chroniony prawem autorskim

Przezroczysty

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Autor: Antonina Krzysztoń
Tytuł: przeźroczysty chłopiec
Data wydania: 14 września 2017
Ilość stron: 176
ISBN:  978-83-8123-003-2

Nota o autorce / z materiałów wydawcy/:

Antonina Krzysztoń wydała 15 płyt. Zadebiutowała w 1981 roku na Przeglądzie Piosenki Prawdziwej w Hali Oliwii. W 1983 r. wygrała Krakowski Studencki Festiwal Piosenki. Pierwsze kasety wydała w wydawnictwach podziemnych (CDN, Nova, Solidarność Wielkopolska ). W tym czasie występowała w kabarecie Pod Egidą, w Muzeum Archidiecezji u Ks. Andrzeja Przekazińskiego i w sławnym z niezwykłych działań artystycznych kościele na Żytniej. Od lat występuje w teatrach, kościołach, filharmoniach. Na wielu festiwalach, koncertach związanych z piosenką poetycką i religijną. Współpracowała m.in. z Leszkiem Możdżerem, Michałem Lorentzem, Wojciechem  Konikiewiczem, Mateuszem Pospieszalskim, Wojciechem Waglewskim.  W 2006 r. za działalność artystyczną otrzymała Order Odrodzenia Polski.

Podziel się
FacebookTwitterGoogle+

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>